Czy zaliczki na dopłaty ruszą na czas?

Czy zaliczki na dopłaty ruszą na czas?

Już za kilka dni rusza wypłata zaliczek dopłat bezpośrednich. Tak przynajmniej zapewnia resort rolnictwa. Związki zawodowe działające w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa mają jednak dużo wątpliwości co do sprawności systemu informatycznego.

r e k l a m a

W tym roku podobnie jak w 2016 r. Komisja Europejska zgodziła się na zwiększenie kwoty zaliczek dopłat bezpośrednich z 50 do 70%. Decyzja Brukseli wynikała z trudnej sytuacji ekonomicznej wielu krajów członkowskich po anomaliach pogodowych. 

Jest dobrze...


W efekcie od 16 października do końca grudnia na konta rolników powinno trafić 10 z 14 mld należnych polskim rolnikom dotacji. - Zgodnie z zapewnieniami Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa nie występują opóźnienia we wdrażaniu systemu informatycznego. Terminy wdrażania kolejnych funkcjonalności umożliwiających rozpoczęcie realizacji wypłat płatności mieszczą się w terminach określonych przepisami prawa unijnego – zapowiada od dawna wiceminister rolnictwa Ryszard Zarudzki. 

Jest źle…


Nieco inną narrację przedstawiają pracownicy Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, którzy zwracają uwagę na to w jak trudnych warunkach przychodzi im ostatnio pracować.  - Żeby były wypłacane jakiekolwiek płatności z ARiMR potrzeba dwóch elementów. Pierwszym jest system informatyczny. Drugi to ludzie, którzy ten system obsługują, którzy weryfikują wnioski, wydają decyzje. I dopiero wtedy, kiedy te dwa elementy funkcjonują dobrze, możemy zrealizować zadania Agencji w terminie. W tej chwili, tak naprawdę, obydwa elementy szwankują. To znaczy, nie do końca działają sprawnie – mówi Robert Gibała przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” Pracowników ARiMR. 

Zdaniem szefa Solidarności w ARiMR system informatyczny w Agencji nigdy nie działał w pełni sprawnie i zazwyczaj były z nim większe lub mniejsze problemy. Podobnie jest teraz.  - W tej chwili system działa w 20-30%. Są ograniczenia w biurach powiatowych. Różnie to bywa – czasem może pracować dwóch pracowników, czasem ośmiu. Jednego dnia system chodzi, innego nie chodzi. Z takim narzędziem pracownicy biur powiatowych muszą się zmagać przez ostatnie lata, pracując liczbę godzin dużo większą niż wymagane kodeksowe 150 –relacjonuje Robert Gibała. 

Związki zawodowe ARiMR skarżą się również na sytuację finansową w Agencji, a konkretnie na skandalicznie niskie pensje pracowników. Ich zdaniem 60% z nich zarabia 2000 zł netto. W efekcie odchodzą z ARiMR doświadczeni pracownicy.
- Istnieje zagr
ożenie, że w przyszłym roku system nie będzie w 100% sprawny, a nie ma takiego systemu, który będzie oceniał wnioski sam. Do tego wymagana jest praca doświadczonych pracowników. 

Niespodziewane podsumowanie dyskusji


Sejmowa dyskusja na ten temat zakończyła się dość niespodziewanym podsumowaniem wiceprzewodniczącego sejmowej komisji rolnictwa posła Jana Krzysztofa Ardanowskiego, który powiedział: - Chcę podziękować za te prace. Drżymy wszyscy o to, czy płatności wystartują. Nie ma co tego ukrywać. Przyjmuję informacje, że etapowanie funkcjonalności przebiega poprawnie i że w terminach ustawowych Agencja, która jest największą europejską agencją płatniczą – co z dumą podkreślają pracownicy – będzie to realizowała.

Zaliczki dopłat bezpośrednich mają w pierwszej kolejności otrzymać rolnicy z województw, w których wystąpiły w tym roku klęski żywiołowe, a więc z zachodniopomorskiego, kujawsko-pomorskiego, pomorskiego, wielkopolskiego i dolnośląskiego.  
wk

Zainteresował Cię ten artykuł? Chcesz mieć nieograniczony dostęp do najlepszych informacji rolniczych? Skorzystaj z oferty naszej prenumeraty.
Pokaż komentarze

Zobacz także

więcej artykułów z tej kategorii