Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.pl
Strona główna>Artykuły>Prawo>Szkody łowieckie>

U nas łosie, u nich głodne słonie…

Obrazek

Ze szkodami łowieckimi niejeden rolnik w Polsce miał problemy. U nas pola niszczą łosie i dziki, a w Zimbabwe słonie…. 

Dorota Kolasińska23 sierpnia 2019, 09:13
W Zimbabwe problem suszy dotychczas stanowił ogromny problem. Żadne rośliny nie mogły tam po prostu rosnąć ze względu na minimalne opady lub ich całkowity brak. Tamtejsi rolnicy zaczęli wykorzystywać farmy nawadniane energią słoneczną. Brzmi abstrakcyjnie?

Otóż pompy urządzeń nawadniających wykorzystują energię pochodzącą z promieni słonecznych. Pomysł znakomity i jakże dostosowany do obecnych trendów w wykorzystaniu alternatywnych źródeł energii. W 2016 r. w Zimbabwe zainstalowano pierwszy tego typu system. Rolnicy byli przekonani wówczas, że ich problemy całkowicie znikną. Na suszę jednak nie tylko narzekają afrykańscy mieszkańcy i rolnicy. Przez coraz mniejsze opady deszczu coraz więcej dzikich zwierząt jest narażonych na brak paszy. Akurat na tej, nawadnianej farmie codziennie pojawiają się wygłodniałe stada słoni. Otóż system irygacyjny nawadniał pola pszenicy, kukurydzy i warzyw, co jak się okazało stało się idealnym pożywieniem dla … słoni afrykańskich. 

– Musimy czuwać na polach przez całą noc od 18:30 do 3:30 rano. Bijemy w garnki, puszki, patelnie, bębny lub cokolwiek, co hałasuje, aby odgonić słonie - powiedział Nyathi, farmera z Mashaba dla Reutersa. 

Rolnicy co noc rozpalają ogniska na skraju pól, palą pochodnie, jeżdżą traktorami, ale na niewiele się to zdaje. Rolnik Nyathi, prowadzi 42-hektarowe gospodarstwo, które w całości jest nawadniane, ale również zapewnia obsługę nawadniania dla 2800 lokalnych gospodarstw. 

Wokół wioski codziennie krąży około 60 głodnych słoni w poszukiwaniu pożywienia. Win Sibanda, jeden mieszakńców wioski Mashaba, powiedział, że obawia się codziennych inwazji słoni na pola, gdyż farmerzy nie będą w stanie wyprodukować tyle plonów ile dotychczas. 

– Jeśli stado słoni liczy mniej niż pięć, rolnicy mogą łatwo sobie z nimi poradzić. Ale wyzwanie pojawia się gdy na pole wchodzi całe stado. Nikt nie odważy się ich przepędzić i sprowokować, ponieważ jest to bardzo niebezpieczne - powiedział.

Minisiatki słoneczne


36-letnia Sithokozile Nyathi, która prowadzi farmę wraz z mężem Danielem obejmuje projekt nawadniania Wąwozu Rustlers, powiedziała, że ​​wioska została przekształcona w „zielony pas” właśnie dzięki wprowadzeniu mini-siatki słonecznej.

Projekt solarny o wartości 3,2 miliona dolarów został sfinansowany przez Unię Europejską we współpracy z Funduszem Rozwoju Międzynarodowego OPEC i Instrumentem Globalnego Środowiska w ramach działań na rzecz powszechnego dostępu do nowoczesnej energii na obszarach wiejskich.

– 400 paneli słonecznych sieci zasila kilka projektów irygacyjnych, szkołę podstawową w Mashaba, lokalną klinikę i małe centrum biznesowe z czterema sklepami i kioskiem energetycznym - powiedział Shepherd Masuka, kierownik projektu z Practical Action, organizacji charytatywnej nadzorującej budowę projektu.
System pozwala rolnikom uzyskiwać stały dochód z ich upraw, zamiast po prostu polegać na coraz bardziej niewiarygodnych opadach.

Co robić?!


Aby znaleźć rozwiązanie, mieszkańcy współpracują z Zimbabwe Parks and Wildlife Management Authority (ZimParks), który nadzoruje dziką przyrodę w tym kraju.
Kwanele Manungo, który pomaga zarządzać pracą władz w południowym Zimbabwe, powiedział, że zespół strażników gry został wysłany do Mashaba w lipcu, aby rozwiązać problem słoni.

Strażnicy zalecali kopanie rowów o głębokości jednego metra wokół nawadnianych pól i stosowanie tradycyjnej techniki układania stosów tlącego się nawozu krowiego wzdłuż ich obwodu.

Manungo powiedział, że zespół, który był w okolicy przez miesiąc, „ostatecznie opuścił to miejsce, ponieważ słonie nie wróciły”. Członkowie społeczności zostali poproszeni, aby zadzwonili ponownie, jeśli mieliby dalsze problemy.

Tinashe Farawo, rzecznik Zimbabwe Parks and Wildlife Management Authority, z kolei powiedział, że organowi czasami brakuje funduszy rządowych na programy zarządzania dziką przyrodą i jest zmuszony do samofinansowania.

Potwierdził, że może to oznaczać, że rolnicy szukający pomocy muszą wydać własne pieniądze na transport i karmienie słoni. Farawo powiedział, że Zimbabwe zarobił 2,7 miliona dolarów, sprzedając 90 słoni do Chin i Dubaju w latach 2012-2018, starając się zmniejszyć ich liczbę i zarobić pieniądze. Według danych ZimParks kraj może pomieścić około 55 000 słoni, ale jest ich obecnie 85 000. 

oprac. dkol na podst. reuters.com


Picture of the author
Autor Artykułu:Dorota Kolasińska
Pozostałe artykuły tego autora

Masz pytanie lub temat?Napisz do autora

Ważne Tematy

Ważne Tematy

Ważne Tematy