Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.pl
Jesteś w strefie Premium
Strona główna>Artykuły>Prawo>Porady prawne>

Dzierżawa „na dziko” a zebranie plonu

Obrazek

Pytanie: Na podstawie umowy wziąłem w dzierżawę grunt od starostwa powiatowego. Gdy chciałem przystąpić do prac polowych okazało się, że pole zostało już obsiane przez kogoś innego − jak podejrzewam − korzystającego „na dziko”. Czy jestem zobowiązany umożliwić tej osobie zebranie plonu?

adw. Mikołaj Pomin5 marca 2019, 08:08
Odpowiedź: Do „kolizji” dwóch uprawiających ziemię mogło dojść z przyczyn zależnych lub niezależnych od wydzierżawiającego (starostwa powiatowego).

Po pierwsze, możliwe jest, że wydzierżawiający (starostwo powiatowe) popełnił błąd i wydzierżawił grunt, który już w wcześniej został udostępniony komuś innemu lub do którego kto inny posiada prawo skuteczne względem właściciela. Druga możliwość to taka, że osoba trzecia korzysta z gruntu bez zgody i wiedzy starostwa. Jak wynika z listu Czytelnika, najprawdopodobniej osoba korzystająca z gruntu nie posiada uprawnień do tego. W takim przypadku, jako działający w złej wierze, posiadacz „na dziko” jest zobowiązany wobec właściciela do wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z gruntu, nie ma prawa do pożytków (plonów), a nadto ponosi względem właściciela odpowiedzialność za samą nieruchomość.
Czytelnik powinien bezzwłocznie, pisemnie poinformować wydzierżawiającego o osobie trzeciej, uniemożliwiającej wykonywani dzierżawy. W piśmie należy wezwać starostwo do usunięcia nielegalnego użytkownika i wydania gruntu. Dzierżawca ma prawo do odszkodowania, jeśli w związku z zaistniałą sytuacją poniósł szkodę (np. nie uzyskał zakładanego plonu w danym roku).

Należy założyć również taką możliwość, że grunt został już wcześniej udostępniony (np. wydzierżawiony) osobie trzeciej zgodnie z prawem. Oznaczałoby to, że umowa zawarta przez Czytelnika w zasadzie nie będzie mogła być wykonana, bowiem uniemożliwia to umowa zawarta wcześniej. W tym przypadku Czytelnikowi przysługuje jedynie roszczenie odszkodowawcze wobec starostwa powiatowego za szkody poniesione w związku z niewykonaniem umowy dzierżawy. Niewątpliwie Czytelnik został narażony na szkodę spowodowane niemożliwością wykonania umowy dzierżawy.

Nie jest przesądzone, że to starostwo jako właściciel będzie zobowiązane do naprawienia tej szkody. Teoretycznie jest również możliwe, że zajęcie nieruchomości nastąpiło już po zawarciu umowy i wydaniu gruntu Czytelnikowi. W tej sytuacji właściciel nie miał już wpływu na to, co się dzieje na dzierżawionym polu; może zatem odpowiedzialności uniknąć. Zobowiązanym do naprawienia szkody byłby w tym przypadku użytkujący pole „na dziko”.

adw. Mikołaj Pomin


Masz pytanie do prawnika, jesteś naszym prenumeratorem? Może zadać je w poniższym formularzu. Nasz prawnik udzieli odpowiedzi tak szybko jak to możliwe:


Picture of the author
Autor Artykułu:adw. Mikołaj Pomin
Pozostałe artykuły tego autora

Ważne Tematy

Ważne Tematy

Ważne Tematy