StoryEditor

Dikamba w Stanach uwolniona na 5 lat pod obostrzeniami

Nie mają łatwo rolnicy za oceanem. Wydawać się może, że swobodnie sieją GMO, leją amoniak do gleby i opryskują czym się da. Nic bardziej mylnego! Tam także aktywiści "ekologiczni" co rusz wytaczają działa przeciwko chemicznej ochronie roślin.
28.10.2020., 10:10h
Sytuacja taka dotyczyła substancji herbicydowej dikamba. Aktywiści "ekologiczni" dążyli do wprowadzenia zakazu stosowania produktów zawierających tę substancję czynną. Argumentowali to szkodliwości jej wobec pobliskich roślin i przyrodzie. Tak być może w rzeczywistości, kiedy w wyniku nieodpowiedniej techniki stosowania lub opryskiwania w niekorzystnych warunkach, np. podczas wiatru lub zbyt wysokiej temperatury, dochodzi do znoszenia cieczy na sąsiednie pola i w miejsca nieprzeznaczone, czyli do tzw. dryftu. To oczywiście przypadki skrajne i wymagają piętnowania. Godzą nie tylko w środowisko, ale też w wizerunek rolnictwa.

Dikamba to substancja stosowana od lat w Polsce (pierwsza rejestracja na świecie w roku 1961, w Polsce niewiele później). Obecnie zawarta jest u nas w około 70 herbicydach, najczęściej jako substancja towarzysząca innym (zalewie 3 w wersji solo). Używana jest u nas w zbożach i kukurydzy. Jest to związek z grupy pochodnych kwasu benzoesowego. Jest to syntetyczna auksyna, czyli odpowiednik fitohormonu. Chwasty pobierają ją głównie przez liście. Zwalcza gatunki dwuliścienne poprzez rozregulowanie ich systemu wzrostu i rozwoju. Rośliny jednoliścienne nie są wrażliwe w fazie ich rozwoju wegetatywnego. Dikamba dość szybko rozkłada się w glebie - okres połowicznego rozkładu (DT50) wynosi mniej niż 14 dni.

W czerwcu w USA dziewiąty okręgowy sąd apelacyjny w składzie trzech sędziów stwierdził, że EPA (Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska) znacznie zaniżała ryzyko związane ze stosowaniem dikamby. Orzeczenie to zablokowało sprzedaż dikamby przez kilku producentów oferujących ten produkt w Stanach. Agencja Reutersa podała, że EPA we wtorek 27 października 2020 r. wydała decyzję pozwalającą rolnikom na opryskiwanie upraw środkami, które zawierają dikambę sprzedawaną przez Bayer AG i inne firmy, po tym, jak amerykański sąd apelacyjny zablokował jej sprzedaż. Pozwolenie wydane jest na pięć lat.

Jest to ważna informacja dla amerykańskich farmerów uprawiających nie tylko zboża i kukurydzę. Za oceanem dikambą opryskuje się także gatunki dwuliścienne – soje i bawełnę. Są to jednak odmiany modyfikowane, odporne na tę substancję czynną. Firmy Bayer szacuje, że około 60% amerykańskich upraw soi w tym roku zostało obsianych soją Bayer’s Xtend, czyli odpornych na dikambę. Odmiany te pozwalają na uprawę soi na stanowiskach, gdzie dotychczas były uprawy odporne na glifosat i pojawiły się chwaty odporne na tę drugą substancję. Warto zauważyć, że na rynek amerykański trafiają nie tylko odmiany odporne na te dwie substancje a swoje produkty oferuje także firma Corteva.

EPA oświadczyła, że ograniczenia stosowania dikamby będą miały charakter czasowy oraz przestrzenny. Pod względem terminów dikambę będzie można stosować najpóźniej do 30 czerwca w soi oraz 30 lipca w bawełnie. Pojawi się zakaz używania tych preparatów w odległości od 240 do 310 stóp (73 do 94 metrów) od obszarów, na których występują określone gatunki. Ponadto EPA nałoży wymóg mieszania dikamby z adiuwantem buforującym pH co ma zapobiegać dryftowi.
tcz
Tomasz Czubiński
Autor Artykułu:Tomasz Czubiński

Tomasz Czubiński – rolnik, redaktor, a przy okazji dziennikarz zajmujący się szeroko pojętą uprawą roli i roślin, głównie rolniczych, ale także z racji nauki w szkole średniej gatunków ogrodniczych. Z urodzenia rolnik, a z wykształcenia specjalista w zakresie ochrony roślin (5-letnie studnia akademickie i podyplomowe). W kręgu jego największych zainteresowań leżą takie gatunki jak: zboża, rzepak, kukurydza, ziemniak i strączkowe. Ostatnio pogłębia swoją wiedzę dotyczącą uprawy i ochrony soi i słonecznika. Oprócz tego zajmuje się kwestiami nasiennictwa, hodowli roślin, nawożenia oraz glebą, w tym jej żyznością. Jest pomysłodawcą, głównym redaktorem oraz współautorem cenionych w środowisku rolniczym innowacyjnych i wznawianych Atlasów: chorób, szkodników, chwastów i objawów fizjologicznych. Oprócz tego stworzył serię poradników „Przewodnik polowy” i „Fazy rozwojowe”. W redakcji „top agrar Polska” od 2006 r. Na łamach tego miesięcznika i portalu topagrra.pl, a ostatnio także innych tytułów AgroHorti Media, jest autorem setek artykułów i reportaży o tematyce uprawy roślin, a także rolniczych tematów interwencyjnych i śledczych. Uczestniczy także w realizacji testów oraz publikacji ich wyników. Jest współorganizatorem i prowadzi wydarzenia dla rolników, m.in. forum, seminaria czy warsztaty. W pracy zawodowej kieruje się własnym wieloletnim doświadczeniem, czerpie naukę z wiedzy innych, w tym naukowców z Polski i ze świata (Niemcy, Francja, USA), a także rolników. Otwarty na różne poglądy, także rewolucyjne, na które jednak spogląda krytycznie i szuka „dziury w całym”. Interesuje się historią, w tym najnowszą historią rolnictwa i jej wpływem na kształt obecnego świata, losami rodzin rolniczych. Hobbistycznie uprawia ogród, a oprócz tego interesuje się szeroko pojętą fantastyką – od twardego SF po humorystyczne Fantasy. Od XX wieku żonaty, dwóch dorosłych synów.
Obszary specjalizacji: ochrona roślin, nawożenie, gleba, uprawa roli, nasiennictwo, hodowla roślin, uprawy: zboża, kukurydza, rzepak, strączkowe, w tym soja, słonecznik, gatunki ma międzyplon.
Kontakt: [email protected]
https://www.linkedin.com/in/tomasz-czubi%C5%84ski-990392225/

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
07. maj 2026 13:56