StoryEditor

Zimowy odstrzał dzików. Jak PZŁ walczy z ASF?

Trwa zimowy sezon polowań zbiorowych na grubą zwierzynę. Głównym zainteresowaniem myśliwych cieszą się dziki. Z powodu wzrostu ich populacji, Polski Związek Łowiecki systematycznie zwiększa plany odstrzału tego gatunku i jest go coraz mniej. Tymczasem niektóre powiaty województwa opolskiego są zagrożone występowaniem ASF.
27.11.2023., 18:00h

Odstrzał dzików na Opolszczyźnie

Na Opolszczyźnie są 63 obwody łowieckie, które dzierżawią koła łowieckie, a także kilkanaście OHZ-ów, czyli tak zwanych obwodów wyłączonych pod zarządem Polskiego Związku Łowieckiego i pod zarządem Lasów Państwowych. Zimowy sezon polowań zbiorowych zaczął się tradycyjnie w listopadzie polowaniem hubertusowskim.

- Jesteśmy w połowie roku gospodarczego, który zaczął się pierwszego kwietnia – mówi Jarosław Kuźmiński, łowczy w Kole Łowieckim nr 2 „Bór” w Prudniku – W tym roku mamy do odstrzału 160 dzików: 80 planowo oraz 80 z ostrzału sanitarnego. Nie ma jednak przeciwskazań, żeby strzelać więcej planowych i w zeszłym roku upolowaliśmy 180 sztuk. W tym roku również mamy już „strzelonych” 130 dzików. Teraz jednak polowanie jest utrudnione, bo kukurydza wciąż stoi na polach. A do tego rolnicy obsiewają pola do samego lasu, więc nie ma szans, żeby strzelać. A przypominam, że musimy strzelać zgodnie z prawem i zachowaniem bezpieczeństwa. Przykładem jest też dzisiejsze polowanie, podczas którego myśliwi widzieli dziki i było ich sporo, ale je przepuszczali, bo nie było warunków do oddania strzału. Na pokocie dziś są „wirtualnie" trzy dziki. To znaczy tyle upolowaliśmy, ale fizycznie nie leżą koło nas, bo polujemy w strefie niebieskiej, w której obowiązują obostrzenia. To strefa restrykcyjna i każdy dzik musi natychmiast po odstrzale trafić do tymczasowego punktu przetrzymywania tusz, gdzie podlega kwarantannie i pobierane są próbki do badań weterynaryjnych. Dopiero po wydaniu decyzji, że dzik jest zdrowy i nie ma wirusa, jest wydawany do dalszego obrotu i idzie na skup lub na użytek własny. Dzisiejsze dziki również są odwożone specjalnie przygotowaną przyczepą.

Bioasekuracja na polowaniach

Zagrożenie afrykańskim pomorem świń jest wciąż realne. Hodowcy muszą zwracać uwagę, aby nie zawlec wirusa do obory z pola czy z lasu. Za ochronę stada przed wirusem ASF odpowiada przede wszystkim właściciel gospodarstwa i to on musi podjąć takie działania, które nie dopuszczą do zawleczenia choroby na teren fermy. Dotychczas ASF szerzy się głównie wśród dzików. Ale strefy zagrożeń rozszerzają się.

- To rozszerzanie się stref związane jest z okresami: końcem zimy i początkiem wiosny – dodaje Jarosław Kuźmiński – Jest to spowodowane tym, że w okresie wegetacji zbóż trudniej znaleźć truchła dzików w polach. My jesteśmy w strefie niebieskiej, którą wyznacza się w promieniu 50 kilometrów od ostatniego przypadku znalezienia padłego na ASF dzika. Ostatnio miało to miejsce koło Skorogoszczy. Mamy nadzieję, że autostrada powstrzyma rozprzestrzenianie się strefy zakażeń, bo cały czas posuwa się ona od północnego wschodu w kierunku południowym.

- Na szczęście ASF nie dotknął jeszcze żadnego stada trzody chlewnej, więc żaden powiat Opolszczyzny nie jest w strefie czerwonej – mówi Karol Treffon, wiceprezes Izby Lekarsko-Weterynaryjnej – To wynika z ciężkiej pracy inspektorów weterynarii oraz hodowców i myśliwych. W zimie były prowadzone opryski przeciw ASF wzdłuż autostrady A4, także z drezyny na torach. Natomiast ogniska zakażeń są u dzików, przez co niektóre powiaty znalazły się w strefie niebieskiej. Opolska Izba Lekarsko-Weterynaryjna postanowiła współpracować z hodowcami trzody chlewnej i myśliwymi i przeprowadza szkolenia. Chcemy też ocieplić wizerunek lekarzy weterynarii, bo nie zgadzamy się z tym, że z powodu ASF zamykamy hodowle.  

W związku z realizowaniem  programu zwalczania ASF zostały nałożone obowiązki na koła łowieckie wykonania takich polowań zbiorowych, które są połączone z poszukiwaniem padłych dzików: po dwa na każdy dzierżawiony obwód łowiecki.

Dlatego myśliwi zaplanowali tyle polowań, żeby spełnić ten obowiązek, a jednocześnie zapewnić myśliwym możliwość wzięcia udziału w takich polowaniach, jak hubertusowe, wigilijne, czy sylwestrowe. Oprócz tego są polowania techniczne połączone z poszukiwaniem martwych dzików.

Jakie strefy ASF w woj. opolskim?

W związku z wystąpieniem ASF u dzików, na terenie woj. opolskiego wyznaczono kilka strefy – mówi lek. wet. Agnieszka Wójcik z Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii w Opolu. – Są to::

  • Strefa II - różowa (stwierdzane ogniska ASF u dzików): powiat namysłowski, część powiatu: brzeskiego, opolskiego, kluczborskiego;
  • Strefa I - niebieska (ochronna): część powiatu: brzeskiego, opolskiego, kluczborskiego, oleskiego, prudnickiego, nyskiego;
  • Strefa wolna: powiat głubczycki, kędzierzyńsko- kozielski, krapkowicki, strzelecki, cześć powiatu opolskiego, oleskiego, prudnickiego i nyskiego.

W związku z realizowaniem  programu zwalczania ASF zostały nałożone obowiązki na koła łowieckie wykonania takich polowań zbiorowych, które są połączone z poszukiwaniem padłych dzików: po dwa na każdy dzierżawiony obwód łowiecki.

Dlatego koła zaplanowały tyle polowań, żeby spełnić ten obowiązek, a jednocześnie zapewnić myśliwym możliwość wzięcia udziału w takich polowaniach, jak hubertusowe, wigilijne, czy sylwestrowe. Oprócz tego odbywają się polowania techniczne połączone z poszukiwaniem martwych dzików.

W filmie pojawili się:

  • Jarosław Kuźmiński, łowczy w Kole Łowieckim nr 2 „Bór” w Prudniku
  • Karol Treffon, wiceprezes Izby Lekarsko-Weterynaryjnej
  • Agnieszka Wójcik, kierownik Zespołu do Spraw Zdrowia i Ochrony Zwierząt, Wojewódzki Inspektorat Weterynarii w Opolu

dr Mariusz Drożdż

Mariusz Drożdż
Autor Artykułu:Mariusz Drożdż
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
29. luty 2024 01:39