Czytaj wygodniej w nowej darmowej aplikacji mobilnej!

Your browser version is not supported. Download the latest browers, or use other.

Zamknij

r e k l a m a

Partner portalu

Opasowy pat po świniach ze strefy ASF

06.08.2019

Drukuj

Opasowy pat po świniach ze strefy ASF

Artykuł dostępny

Rok 2017. W powiecie monieckim na Podlasiu szaleje ASF, wybucha kilkanaście ognisk, wirus atakuje głównie drobne stada, ale nie umykają mu większe. W gminie Goniądz na pastwę zarazy najpierw trafia ponad tysięczne stado, gdzie wykryto kilka przypadków. Tutaj ponad 800 świń w jednym rzucie utrzymuje też Dariusz Ciochanowski. W obawie przed zawleczeniem choroby, najpierw zamyka jedną chlewnię (byłą stodołę) na ściółce na 400 tuczników, ściśle trzyma się wymogów bioasekuracji. Latem jednak wirus wdziera się do jednej z komór chlewni na rusztach. Stado 445 świń zostaje mu wybite. W owym czasie w ramach tworzenia gospodarczej alternatywy państwowe instytucje namawiają producentów świń ze stref do przeprofilowania gospodarstw na bydło mięsne i owce. Z budżetu mają być zaoferowane im środki, na zakup jałówek mięsnych i wejdą w produkcję żywca wołowego, pod warunkiem, że zarzucą świnie na co najmniej 3 lata.

r e k l a m a


Z wielkim rozmachem

Ciochanowski podchodzi do sprawy z rozmachem. Częściowo za gotówkę, a resztę za kredyt kupuje 60 rocznych i dwuletnich jałówek rasy limousine i ich krzyżówek, czystorasowego buhaja oraz 30 odsadków. Stado umieszcza w stodole po wyzbytych świniach. Była chlewnia na rusztach stoi do tej pory pusta, bo jest zbyt niska dla bydła.

– W obawie przed wędrującym wirusem – jak się potem okazało – w bydło wszedłem zbyt szybko, dlatego nie załapałem się na tę formę wsparcia do niego. Dostałem odszkodowanie za wybite świnie, ale znowu nadziałem się na terminy. Stado wybito po 19 sierpnia, tymczasem gdybym zadeklarował do 15 sierpnia, że nie spełnię reżimów bioasekuracji, dostałbym jeszcze rekompensatę za odejście od świń na 2 lata, ale ja spełniałem te wymogi – mówi rolnik.
Przez rok zaciera jednak ręce z uciechy, bo za 900-kilogramowe, rasowe opasy kasuje nawet po 9,60 zł/kg żywca. Jego satysfakcja nie trwa długo.

Więcej na ten temat przeczytacie w sierpniowym numerze top agrar Polska od strony 30.

Polecane dla Ciebie:

article icon

Ceny bydła – podwyżki są, ale bez szału

Czytaj

Czytaj artykuły w naszej aplikacji!

Aplikacja TAP jest już dostępna

r e k l a m a

Komentarze (?)

r e k l a m a

więcej artykułów z tej kategorii

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody