Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.pl
Strona główna>Artykuły>Prawo>Aktualności>

Minister Puda do Sylwii Spurek: pozwól żyć innym! Burza po propozycji posłanki

Dyskusja wokół kontrowersyjnych pomysłów posłanki Sylwii Spurek, by zakazać promocji mięsa i mleka robi się coraz gorętsza. Do sprawy odnieśli się ministrowie rolnictwa – były i obecny, a także politycy i przedstawiciele branży, którzy obawiają się, że jak tak dalej pójdzie, to czeka nas delegalizacja schabowego i zakaz picia mleka. Grzegorz Puda na Twitterze zaapelował do Spurek, by „żyła i pozwoliła żyć innym”. Z kolei Waldemar Broś, szef KZSM zaprosił posłankę na szklankę mleka, a ona, o dziwo, przyjęła tę ofertę. 

Kamila Szałaj20 lutego 2021, 13:09
Od kilku dni trwa medialna burza wokół „genialnych” pomysłów Sylwii Spurek. Przypomnijmy. W czwartek ta znana z niechęci do hodowców zwierząt europosłanka zaproponowała swoją „Piątkę dla branży roślinnej”, w której domaga się zakazu promocji mięsa, jaj i mleka, wprowadzenia zerowego VAT-u na te produkty oraz likwidacji ich funduszy promocji. Chciałaby także powołania funduszu promocji weganizmu i zajęć dla dzieci o prawach zwierząt. O jej pomysłach pisaliśmy także TUTAJ.

Na reakcję branży nie trzeba było długo czekać. W sieci zawrzało, a na portalach społecznościowych rozgorzała gorąca dyskusja o ataku Spurek na sektor mięsny i mleczarski.

Do wypowiedzi Spurek odniósł się rzecznik rządu Piotr Müller. - Idąc dalej, partie lewicowe już niedługo wprowadzą nawet zakaz picia mleka – napisał na Twitterze.

Z kolei Waldemar Broś, prezes Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich, jak informuje sama Spurek, zaprosił ja na szklankę mleka. Przystała na tę propozycję, ale napisała, że chciałaby porozmawiać o cierpieniu zwierząt i o tym, „co stoi za szklanką tzw. normalnego mleka”. Tu europosłance chodziło zapewne o lansowany przez nią fałszywy pogląd, że hodowcy „gwałcą” krowy, żeby te dawały mleko. W jej ocenie teza ta jest poparta naukowymi dowodami. - Panie Waldku, Pan się nie boi, cała nauka murem za mną stoi – napisała w odpowiedzi do Waldemara Brosia.

Jednak Agnieszka Maliszewska, dyrektor Polskiej Izby Mleka doradziła europosłance, by przed wizytą w KZSM, „łyknęła trochę wiedzy”. - Jest pani w PE i nie wie, że nie ma czegoś takiego jak mleko roślinne? Są napoje roślinne, ale nie mleko. Kilka miesięcy temu PE nad tym dyskutował. Mleko jest tylko od zwierząt. Kurtyna – napisała Maliszewska.



Za rolnikami ujął się także minister Grzegorz Puda. - #SolidarnizRolnikami. @SylwiaSpurek żyj i pozwól żyć innym – napisał minister na Twitterze.


Z kolei zdaniem byłego szefa resortu rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego, spełnienie tych postulatów oznaczałoby koniec rolnictwa. 

- Lewicowi działacze twierdzą, że ludzie nie muszą jeść mięsa, że bez mięsa się można obyć, że zabijanie zwierząt na mięso jest barbarzyństwem i należy w ogóle doprowadzić do tego, żeby nie hodować zwierząt na mięso. (...) To jest jakaś ideologia, której ja nie rozumiem, a rolnicy nigdy nie zaakceptują, bo w tym momencie również rolnicy stają się zbędni – nie wiadomo po co ten zawód ma istnieć. (...) Mleko to jest zdaniem ideologów „gwałcenie krów”, to jest „cierpienie bydła” - coś niezrozumiałego, coś chorego i głupiego, bo ktoś, kto ma trochę oleju w głowie, wie, że niewydojenie krowy powoduje cierpienie, choroby wymienia i straszny ból zwierzęcia - powiedział we wczorajszym wywiadzie udzielonym wPolityce.pl Ardanowski.

Słowami Spurek oburzył się także szef PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz. - To jakiś ponury żart? Co następne, delegalizacja schabowego i kontrole naszych talerzy? – napisał na Twitterze.

Z kolei Jacek Zarzecki z Polskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego ocenił, że zerowy VAT na podróbki mięsa, jaj i mleka to działania czysto lobbingowe na rzecz produktów wysoko przetworzonych, produkowanych przez wielkie koncerny światowe.

- Przypominam, że Fundusze Promocji to środki rolników, wiec proponuję od nich trzymaę ręce daleko, a jakby ktoś nie wiedział, to są trzy fundusze "bezmięsne": produktów zbożowych, owoców i warzyw oraz roślin oleistych i nie trzeba powoływać  promocji weganizmu. Szkoda gadać - napisał Zarzecki na FB.

Cóż, trudno się z tymi opiniami nie zgodzić. Wszak propozycje Sylwii Spurek są oderwane od rzeczywistości i nie mają żadnego uzasadnienia merytorycznego. Zdaje się, że ta ideologiczna obsesja zniszczenia rolnictwa u europosłanki przybiera na sile, a to jest bardzo niebezpieczne.


ksz

Picture of the author
Autor Artykułu:Kamila Szałaj
Pozostałe artykuły tego autora

Ważne Tematy

Ważne Tematy

Ważne Tematy