Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.pl
Strona główna>Artykuły>Prawo>Aktualności>

„Nie damy się okradać”: AgroUnia protestuje w Warszawie

Obrazek

Kilkuset działaczy AgroUnii rozpoczęło o godz. 10.00 protest w centrum stolicy. Demonstracja zmierza warszawskimi ulicami w kierunku Sejmu. Dlaczego rolnicy protestują?

wk7 lipca 2022, 11:28

Napięcie na polskich wsiach rośnie, koszty życia i prowadzenia gospodarstw również, z kolei ceny produktów rolnych spadają. „Tłuste koty, do roboty”, „Zaciśnij pięść, nie zaciskaj pasa”, „Wieś i miasto - jedna sprawa”, „Glapiński matole ludzie będą wisieć przez Ciebie w stodole”, „Rząd na bruk, bruk na rząd”, „Morawiecki musi siedzieć” z takimi hasłami przez centrum Warszawy idą działacze AgroUnii.

Zdaniem AgroUnii Prawo i Sprawiedliwość destabilizuje produkcję żywności w Polsce i odpowiada za drogą żywność. Jednocześnie na tym wszystkim najwięcej zarabiają spółki Skarbu Państwa, które narzucając horrendalne marże wyciągają od konsumentów ostatnie pieniądze. - Podnoszenie stóp procentowych to zubożanie społeczeństwa, a nie walka z inflacją -  przekonywał Michał Kołodziejczak.



Na proteście pojawili się także rolnicy z terenów, na których rząd planuje budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego. – Wzięliśmy trochę ziemi z naszych gospodarstw. Ziemi, którą tak bardzo chce zabrać nam rząd. Chcemy ją przekazać ministrowi Horale i Wildowi jak tak bardzo pragną tej ziemi – mówił Tadeusz Szymańczak, rolnik z podwarszawskiego Teresina.  


 

Nie tylko w Polsce atmosfera w rolnictwie jest napięta. Wczoraj pisaliśmy, o proteście holenderskich rolników, do których tamtejsza policja otworzyła ogień







Protest AgroUnii pod Sejmem

Gdy demonstracja dotarła pod Sejm lider AgroUnii zarzucił rządzącym, że pozwolili na niekontrolowany przewóz ukraińskich zbóż, które zamiast trafiać do głodujących krajów Afryki zostają w Polsce i destabilizują rynek. Dlatego firmy, które transportują ziarno z Ukrainy powinny płacić kaucję, które będzie zwracana dopiero wtedy, gdy przekroczy polskie granice.   

Zdaniem Kołodziejczaka walka z inflacją nie powinna polegać na podnoszeniu stóp procentowych, które zubażają społeczeństwo, ale na ograniczaniu zysków koncernów państwowych, które w ostatnim czasie wielokrotnie podniosły swoje marże. A brak skutecznej walki z inflacją może doprowadzić do olbrzymiej recesji oraz bezrobocia.

Do protestujących wyszli senator Krzysztof Kwiatkowski oraz poseł Jarosław Krajewski z Polskiego Stronnictwa Ludowego.

-  Jesteście u siebie. Nawet jak Sejm jest dla Was zamknięty to Senat jest otwarty. To jest także Wasz budynek, nikt nie ma prawa się od Was odgradzać. Przyszliście przedstawić Wasze słuszne postulaty – zadeklarował K. Kwiatkowski, który zaprosił delegację AgroUnii na rozmowy do Marszałka Senatu prof. Tomasza Grodzkiego.

- Jesteśmy i będziemy z Wami. Drzwi wicemarszałka Sejmu z PSL też są dla Was otwarte – dodał poseł J. Krajewski

ABW sprawdzi Agro Unię?

Michał Kołodziejczak odniósł się także do słów wicepremiera Jacka Sasina, jak wynika z nieoficjalnych informacji Radia Zet  podjął decyzję o zawiadomieniu ABW o tym, że działalność Agrounii i jej lidera Michała Kołodziejczaka nosi znamiona działalności prorosyjskiej. Ma to związek z trwającymi właśnie w Warszawie protestami Agrounii. 


Demonstrujący pod Sejmem działacze Agro Unii zaczęli skandować: „Sasin - zdrajca”.

Po spotkaniu z prof. T. Grodzkim, gdzie przekazano postulaty AgroUnii, Michał Kołodziejczak dodał: - Jak ja mam się bronić w tej chwili. Ja mogę tylko powiedzieć, że nie mam żadnych związków z żadnych obcym państwem oraz obcym wywiadem i reprezentuję interesy polskiego społeczeństwa. To jest najprostszy sposób, aby kogoś zniszczyć albo wsadzić do więzienia. Jacek Sasin opowiada głupoty, kłamie, łże jak pies.

- Przedmiotem spotkania były wyłącznie narodowe, polskie interesy – skomentował rozmowy lidera Agro Unii z Marszałkiem Senatu K. Kwiatkowski.  

Michał Kołodziejczak zakończył demonstracje pod Sejmem i zapowiedział kolejne. 

wk

Fot. wk


Ważne Tematy

Ważne Tematy

Ważne Tematy