StoryEditor

Referencyjna cena zakupu – projekt nowej ustawy!

Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy, który ma wzmocnić pozycję producenta rolnego w łańcuchu żywnościowym. Jednym z jego podstawowych elementów jest wprowadzenie tzw. ceny referencyjnej zakupu. 
03.07.2019., 13:07h
Sadownicy są zachwyceni, przetwórcy krytykują. Ale nawet w samym rządzie nie było jednomyślności, co do takich rozwiązań. 

Zdaniem resortu rolnictwa, który najmocniej promował nową ustawę w rządzie, rolnicy stanowią w łańcuchu żywnościowym najsłabsze ogniwo i są narażeni na stosowanie nieuczciwych praktyk handlowych przez podmioty o większej sile przetargowej i większym potencjale ekonomicznym. 
W opinii MRiRW na rynku rolnym często występują niczym nieuzasadnione zjawiska zakupu od rolników produktów po cenach rażąco niskich, które nie tylko nie gwarantują zysku, ale często nie pokrywają kosztu jego wytworzenia.

Ponadto wymagane prawem umowy na dostarczenie produktów rolnych są zawierane bezpośrednio przed dokonaniem transakcji kupna-sprzedaży, w sytuacji gdy jedna strona (nabywca) narzuca cen, a sprzedający (dostawca), ze względu na np. szybko psujący się produkt (malina, truskawka), jest zmuszony zaakceptować narzucane mu warunki. Takie sytuacje są nieakceptowane społecznie i budzą sprzeciw rolników, a resort rolnictwa wielokrotnie podkreślał, że nie godzi się z takim dyktatem ze strony podmiotów skupujących. 

Ustawa o organizacji niektórych rynków rolnych


Przeciwdziałać ma temu uchwalona wczoraj przez Radę Ministrów ustawa o organizacji niektórych rynków rolnych oraz ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej w obrocie produktami rolnymi i spożywczymi.  Co znajduje się w nowych przepisach:
  •  zakup produktów rolnych lub spożywczych  po cenach niższych niż ceny referencyjne będzie skutkować wszczęciem postępowania przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a w przypadku stwierdzenia w wyniku kontroli nieuczciwego wykorzystywania przewagi kontraktowej nabywcy względem dostawcy – możliwością nałożenia kary pieniężnej,
  •  rozszerzony został wymóg zawierania umów na pośredników, tj. podmioty, które nie zbywają tych produktów rolnych bezpośrednio konsumentom finalnym, ale dostarczają do przetwórstwa,
  •  rozszerzono katalog produktów o ziemniaki, rzepak i rzepik, dzięki czemu wszystkie podstawowe produkty rolne produkowane w Polsce zostaną objęte wymogiem zawierania umów na ich dostarczenie,
  •  zaproponowane zostały przepisy wyłączające wymóg zawierania umów na dostarczenie produktów rolnych w przypadku, gdy rolnik sprzedaje produkty rolne za pośrednictwem giełdy towarowej lub na rynku hurtowym,
  • zaproponowano, aby przepisów ustawy nie stosować w odniesieniu do relacji handlowych między producentami rolnymi prowadzącymi rolniczy handel detaliczny lub sprzedaż bezpośrednią,
  • projekt ustawy przewiduje ponadto podwyższenie kar pieniężnych dla obu stron za brak zawarcia umowy jak i za brak dotrzymania zawartych w umowie warunków.

Ceny referencyjne 

Najważniejszym elementem ustawy wydają się być ceny referencyjne, których nie przestrzeganie ma skutkować działaniem UOKiK. Takie ceny będą ustalane dwa razy w roku do 15 czerwca i do 15 grudnia. Taki zapis wywołał ostry sprzeciw przetwórców w tym Krajowej Unii Producentów Soków.

 „Odgórne regulowanie cen, z tak dużym wyprzedzeniem czasowym do samej transakcji sprzedaży, nie będzie mogło uwzględniać wszystkich warunków rynkowych, które pojawią się w danym sezonie. Takie nierynkowe rozwiązania doprowadzą ostatecznie do osłabienia konkurencyjności polskiego soku zagęszczonego i mrożonek, a to negatywnie przełoży się na sytuację finansową zarówno małych, jak i większych gospodarstw sadowniczych czy samych przetwórców" - napisała w oświadczeniu KUPS, która stwierdziła, że zapisy ustawy budzą duże wątpliwości i obawy z uwagi na przyjęte nierynkowe rozwiązania, które „pogłębią istniejące nieprawidłowości i problemy w sektorze produkcji oraz przetwórstwa owoców”. 

Co ciekawe wątpliwości do ustawy wyraziło także ministerstwo przedsiębiorczości i technologii. „Zachodzi wątpliwość, czy ktokolwiek jest w stanie wyznaczyć wartość uwzględniającą wszystkie czynniki kształtujące cenę w złożonych stosunkach między uczestnikami łańcucha dostaw żywności. Administracyjne kształtowanie ceny, jak uczą doświadczenia historyczne, rzadko prowadzi do efektywnej alokacji zasobów” - napisał do Komitetu Stałego Rady Ministrów Marek Niedużak wiceminister przedsiębiorczości i technologii.

Z kolei reakcje producentów owoców i warzyw są entuzjastyczne.
 - Argumentów, że system kontraktacji uderzy w drobnych producentów- takich używały niektóre organizacje zrzeszające zakłady- nikt poważnie nie bierze pod uwagę. A już wyrażanej troski o los plantatorów i rzekomy ich upadek zakrawa na drwinę. Bo jak można poważnie traktować zrzeszenia, które mówią, że martwią się o los rolników, a z drugiej strony w nieurodzajnym roku narzucają ceny jakby była nadzwyczajna klęska urodzaju - powiedział Mirosław Maliszewski prezes Związku Sadowników RP. 
Sadownicy z niecierpliwością czekają na pojawienie się projektu przepisów w Sejmie i gwarantują rzeczową nad nim dyskusję.

 - Jeśli nawet proponowany system  nie jest doskonały, to mimo wszystko lepszy niż obecny, zgubny dla sadowników bałagan - podsumował prezes M. Maliszewski. 

wk
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
23. luty 2024 09:10