Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.pl
Strona główna>Artykuły>Bydło>Bydło mleczne>

Tomasz Łuczak z firmy Alima Bis o rynku maszyn rolniczych

W rozmowie z Tomaszem Łuczakiem, wiceprezesem firmy Alima Bis poruszyliśmy zagadnienia dotyczące aktualnej sytuacji w branży maszyn oraz dopytaliśmy z jakimi przeciwnościami musi borykać się firma w obecnych czasach. 

Dorota Kolasińska14 maja 2020, 10:07
Alima radzi sobie bardzo dobrze. Pierwszy moment był wątpliwy i budził niepokoje, bo w rolnicy wystraszyli się nowej sytuacji. Bieżące kontakty w istotnym stopniu się ograniczyły. Po miesiącu negatywnego boomu, który zaistniał, możemy powiedzieć, że dzisiaj coraz więcej klientów wraca do normalności. Rolnicy, czy chcą, czy nie chcą na co dzień muszą pracować. Dla rolnika nie istnieje coś takiego, jak home office. Codziennie musi wykonać swoją ciężką pracę i rzeczy, które są związane z prowadzeniem działalności m.in. kupowanie maszyn, rozwój czy inwestycje.  
Alima Bis funkcjonujące nie tylko na polskim rynku, ma również sieć sprzedaży maszyn rozwiniętą na różne zakątki świata i dotychczas uczestniczyła często w zagranicznych. 

– Jeżeli chodzi o imprezy, sytuacja za granicą wygląda podobnie jak w Polsce. Otrzymaliśmy propozycję uczestnictwa w targach u jednego z naszych sąsiadów, którzy planują w ciągu miesiąca zorganizować imprezę na otwartej przestrzeni. Teoretycznie jest to bezpieczniejsze rozwiązanie niż np. w halach wystawienniczych. Nie wiem czy to jest już ten moment. Klienci w Polsce są dużo spokojniejsi, zapoznani z sytuacją. Nie wydaje mi się, żeby sytuacja była na tyle opanowana, żeby myśleć o imprezach – mówi Tomasz Łuczak, wiceprezes Alima Bis. 
Imprezy targowe wraz z normalnym harmonogramem powinny się już rozpoczynać. 
– Wiele z nich było wpisane na stałe w kalendarzu Alimy, jest to jakaś strata dla firmy. Ze względu na brak bezpośredniego kontaktu z klientem w krótkim czasie, tak jak to miało miejsce przez kilka ostatnich lat w sezonie letnim. Sądzę, że to już straciliśmy. Są też imprezy w III i IV kwartale tego roku i tutaj nie mamy jasnego komunikatu, że one się nie odbędą – podkreśla Łuczak. Według wiceprezesa Alimy, targi to bardzo ważny punkt działania tej branży. 


Susza, ograniczenie produkcji, brakowanie stada


– Zagrożeń jest bardzo dużo. Koronawirus to jest coś nowego, reszta aspektów to są problemy powracające sezonowo lub towarzyszą rolnictwu od zawsze. Susza stała się tłem działalności rolniczej, to już kolejny rok z rzędu kiedy to widzimy. W rozmowach z klientami ich pierwszym podstawowym zmartwieniem jest susza. Rozwiązań wprost nie mamy, ale możemy starać się wspomóc hodowców rozwiązaniami technologicznymi z naszej oferty. Jednym z nich są ścielarki do słomy, których zastosowanie według badań zaoszczędza 40% słomy kontra rozwiązania manualne oraz mechanizacja. Kolejnym rozwiązaniem są wozy paszowe, które pozwalają na optymalizację zużycia pasz, efektywne zarządzanie bazą paszową poprzez zastosowanie dodatkowo informatycznego systemu do sterowania zarządzaniem żywieniem z punktu widzenia paszowozu i bazy surowcowej. Może to posłużyć jako metoda zmierzająca do pewnych oszczędności czy walki ze skutkami suszy – podkreśla wiceprezes Alimy. Ponadto dodaje, że ważna jest obserwacja struktury gospodarstw w Polsce, ale także za granicą. 

– Za granicą – co rynek to inna specyfikacja i wymagania co do wozów paszowych. Przykładem może być seria wozów paszowych Evolution, których specyfikacja i rozwiązania techniczne mogą się różnić w Polsce i za granicą. To jest duża siła Alimy, że potrafimy wysłuchać potrzeb klientów, danego rynku, aby zbudować maszynę. Możemy sobie na to pozwolić, bo mamy swoje biuro konstrukcyjne i zespół pracujący nad nowościami i rozwiązaniami, dostosowanymi do aktualnych czy przyszłych trendów w technologii żywienia bydła mlecznego – mówi Łuczak. Podkreśla, że na podstawie obserwacji sprzedaży i rynku maszyn można ocenić rozwój gospodarstw. 



– Porównując sytuację do 2010 roku, możemy zobaczyć jak rozwijają się gospodarstwa na podstawie kupowanych pojemności wozów paszowych. Najbardziej popularne dzisiaj są wozy paszowe o pojemności 10-12 m2 , natomiast 10 lat temu Alima najczęściej produkowała wozy o pojemności 6-8 m2 . Ten trend będzie dalej postępował. Nasza elastyczność i uniwersalność odgrywa dużą rolę na rynkach zewnętrznych. Są rynki, na które oferujemy wozy paszowe odbiegające od średniej, o dużo mniejszej pojemności. Te rynki są na tyle duże i na tyle rozwojowe, że jesteśmy mimo wszystko tam obecni – podkreśla Łuczak. 

Serwisowanie maszyn w dobie kryzysu


– Na rynku polskim serwisy pracują normalnie. Wozy paszowe, to maszyny pracujące 365 dni w roku, więc awaria i wykluczenie z regularnej pracy jest niemożliwe. Naprawy po prostu trzeba wykonać. Oczywiście musieliśmy zadbać o zapewnienie pracownikom wyposażenia i ochrony osobistej, dbamy o zachowanie bezpiecznej odległości, dezynfekcję (to już dzisiaj standard). Wystarczy zdrowy rozsądek, aby normalnie funkcjonować – mówi Łuczak. Wiele firm zajmujących się produkcją maszyn rolniczych miała problem z wysyłką wyspecjalizowanych mechaników ze względu na zamknięte granice i brak transportu lotniczego. 

– Za granicą jest inaczej. Maszyny, które produkujemy w Polsce są sprzedawane i serwisowane przez dystrybutorów, do których mamy zaufanie. Jest to oparte o dobrą współpracę, bo dystrybutorzy nie oferują jedynie usługi handlowej, ale również kompleksowych usług po sprzedażowych, a więc między innymi serwisu. Jest to bardzo istotne w kontekście tego, czy kolejna maszyna będzie w danym gospodarstwie kupiona od tego samego producenta. A części serwisowe sprzedajemy cały czas za granicę. Czy był wirus, czy go nie było, nigdy nie kumulowaliśmy swoich sił bezpośrednio za granicą w kwestiach serwisowych. Nasi zagraniczni partnerzy mają obowiązek serwisowania, ale także leży to również w ich interesie, ponieważ to oni budują obraz lokalnego biznesu w danym kraju i dzięki temu kompleksowo rozwijają i oferują firmę. To jest rozwiązanie z korzyścią zarówno dla klientów, dla dystrybutora i samej Alimy również – podsumowuje Łuczak. 

dkol


Picture of the author
Autor Artykułu:Dorota Kolasińska
Pozostałe artykuły tego autora

Masz pytanie lub temat?Napisz do autora

Ważne Tematy

Ważne Tematy

    • Produkty Agrasklep
  • Social Media
  • top agrar Polska
  • Profitehcnika
  • Tygodnik - rolniczy
  • Elita
  • Mleko24
  • Wiom
  • Sad Nowoczesny
  • Traktorpool
  • Agrarlex
  • Agrarpogoda
  • WH
  • Ogłoszenia agro
  • Smart wieś
  • Agrarsklep
  • Strona firmowa

Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o., ul. Metalowa 5, 60-118 Poznań. Akta rejestrowe przechowywane w Sądzie Rejonowym Poznań - Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, VIII Wydziale Gospodarczym, KRS 0000101146, NIP 7780164903, REGON 630175513, kapitał zakładowy: 1.000.000 PLN.

Wszystkie prezentowane w ramach niniejszego portalu treści są własnością Polskiego Wydawnictwa Rolniczego Sp. z o.o., są zastrzeżone i chronione prawem autorskim, kopiowanie i dalsze rozpowszechnianie treści jest zabronione. (art. 25 ust. 1 pkt 1b ustawy z 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych)

Ważne Tematy

    • Produkty Agrasklep
  • Social Media
  • top agrar Polska
  • Profitehcnika
  • Tygodnik - rolniczy
  • Elita
  • Mleko24
  • Wiom
  • Sad Nowoczesny
  • Traktorpool
  • Agrarlex
  • Agrarpogoda
  • WH
  • Ogłoszenia agro
  • Smart wieś
  • Agrarsklep
  • Strona firmowa

Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o., ul. Metalowa 5, 60-118 Poznań. Akta rejestrowe przechowywane w Sądzie Rejonowym Poznań - Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, VIII Wydziale Gospodarczym, KRS 0000101146, NIP 7780164903, REGON 630175513, kapitał zakładowy: 1.000.000 PLN.

Wszystkie prezentowane w ramach niniejszego portalu treści są własnością Polskiego Wydawnictwa Rolniczego Sp. z o.o., są zastrzeżone i chronione prawem autorskim, kopiowanie i dalsze rozpowszechnianie treści jest zabronione. (art. 25 ust. 1 pkt 1b ustawy z 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych)