Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.pl
Jesteś w strefie Premium
Strona główna>Artykuły>Drób>

Sytuacja i perspektywy na rynku drobiu – wkrada się lęk i niepewność jutra

Obrazek

 

Epidemie Covid-19 oraz grypa ptaków podcięły w zeszłym roku skrzydła branży drobiarskiej. Teraz na horyzoncie pojawiły się kolejne kłopoty. Obawy o dostępność i koszty energii oraz pasz wywołują niepokój wśród hodowców drobiu, którzy zastanawiają się czy kontynuować wstawienia do kurników. 

wk6 sierpnia 2022, 08:47

Podczas konferencji prasowej Krajowej Izby Drobiarskiej zaprezentowano raport podsumowujący stan polskiego drobiarstwa pt: „Polski sektor drobiarski - przejściowe problemy czy trwałe załamanie trendu wzrostu produkcji?”, który powstał we współpracy z PKO Bank Polski.

Wyjątkowy 2021 rok w produkcji drobiu

W 2021 polski sektor drobiarski zanotował pierwszy spadek produkcji od momentu akcesji Polski do UE. Dane za pierwsze miesiące 2022 potwierdzają wzrost produkcji drobiarskiej, co prawdopodobnie jest efektem wyższych cen drobiu w drugim kwartale. - Polska od 2014 roku jest niekwestionowanym liderem produkcji drobiu w Unii Europejskiej. Wyniki te udaje się osiągać mimo występującej w ostatnich latach grypy ptaków, pandemii COVID-19, czy wzrostu kosztów produkcji. Polski sektor drobiarski to także lider jakości. Na każdym etapie produkcji mięsa drobiowego obowiązują u nas najwyższe unijne standardy zgodne z koncepcją od pola do stołu. Dzięki temu możemy być pewni, że finalny produkt dostępny na półkach sklepowych jest bezpieczny i zdrowy – powiedział na początku konferencji prasowej Dyrektor Generalny KRD-IG Dariusz Goszczyński.

Wyjątkowość zeszłego roku podkreślił także ekspert PKO Bank Polski. - Spadek produkcji w zeszłym roku to był splot dwóch niekorzystnych wydarzeń: grypy ptaków oraz epidemii Covid – 19, która ograniczyła rynek HoReCa. Był to więc spadek incydentalny, bo rynek drobiu jest efektywny oraz konkurencyjny i rozwija się w sposób organiczny – powiedział Mariusz Dziwulski z PKO BP.

Do tej pory rynek drobiu był odporny na grypę ptaków, ale w 2021 r. mieliśmy do czynienia z rekordową ilością ognisk HPAI. Trzeba także pamiętać, że wirus zaatakował dwa największe zagłębia drobiarskie. Wszystko to wpłynęło na podaż mięsa drobiowego.

Rosnące koszty produkcji

Wprawdzie w 2022 r. grypa ptaków nie przebiega tak gwałtownie jak rok wcześniej, ale za to wystąpiły niespotykane wcześniej kłopoty z dostępem do pasz i środków produkcji, inflacja, wzrost kosztów i w końcu wojna w Ukrainie. – Ceny pasz mają duże znacznie dla rentowności produkcji oraz przy podejmowaniu decyzji o kontynuowaniu hodowli. Jeżeli hodowca nie miał pewności po jakich cenach będzie w stanie przeprowadzić chów to trudno było podejmować decyzję – kontynuował D. Goszczyński.

Problem z energią w branży drobiarskiej

W trakcie konferencji poruszony również został bardzo istotny dla branży drobiarskiej oraz całego sektora rolno-spożywczego temat braku zabezpieczenia przed niedoborami energii elektrycznej, gazu oraz węgla. Oznacza to, że zbliżający się okres jesienno-zimowy będzie kolejnym wyzwaniem dla branży.  Obiekty produkcyjne wymagają utrzymania właściwej temperatury w chowie drobiu, co wiąże się z koniecznością zabezpieczenia np. węgla lub gazu celem ogrzania budynków. Podmioty ubojowe i przetwórcze wymagają zabezpieczenia w gaz i energię elektryczną. Utrzymanie produkcji w okresie jesienno-zimowym wymaga zapewnienia dostępu do powyższych źródeł całemu łańcuchowi produkcyjnemu.

Zdaniem KRD mając na względzie zapewnienie bezpieczeństwa żywnościowego oraz utrzymanie w trakcie produkcji właściwego dobrostanu zwierząt, konieczne jest zakwalifikowanie sektora rolno-spożywczego jako strategicznej gałęzi gospodarki, umożliwiając jej zachowanie ciągłości produkcji. – Ostatnie tygodnie to praca naszej organizacji i rozmowy z ministerstwem rolnictwa. Premier Henryk Kowalczyk deklarował, że przemysł rolno-spożywczy zostanie uznany za sektor istotny dla zachowania bezpieczeństwa żywnościowego. A gdy będą wprowadzane ograniczenia to nasz sektor będzie wyłączany na samym końcu – mówił D. Goszczyński z KRD.

Zdaniem Krajowej Rady Drobiarskiej hodowcy potrzebują teraz jasnej deklaracji ze strony rząd dotyczącej gwarancji dostępu do energii. Od tego będą zależeć podejmowane decyzje dotyczące kolejnych wstawień w kurnikach.

Niespodziewana konkurencja z Ukrainy

Kłopotliwe dla branży było także zdjęcie przez Komisję Europejską 4 czerwca wszelkich ceł i kontyngentów na import ukraińskiego drobiu. Branża nie kwestionowała potrzeby pomocy dla Ukrainy, ale zwracała uwagę, że powinna ona wyglądać inaczej. – Jeśli chodzi o mięso drobiowe to mówimy o jednym koncernie zarządzanym przez oligarchę, który dysponuje nieograniczonymi zasobami jeśli chodzi o pasze. Koszty produkcji drobiarskiej są tam bardzo niskie. A produkcja odbywa się w rejonach nie objętych konfliktem. Wiemy, że wymagania, które my musimy spełniać w Polsce jako członek Unii Europejskiej, związane z dobrostanem nie dotyczą Ukrainy. Tak więc jeden koncern dostał dostęp do rynku UE nie spełniając wszystkich wymagań, które muszą spełniać nasi hodowcy – tłumaczył na konferencji prasowej Dariusz Goszczyński.

Wprawdzie tuż po rozpoczęciu agresji Rosji na Ukrainę można było zaobserwować załamanie eksportu drobiu z Ukrainy z powodu problemów logistycznych. Ale w maju i czerwcu była to bardzo dynamiczna sprzedaż, która trafiała na unijny rynek HoReCa co ograniczało nasze możliwości sprzedaży. Zdaniem KRD działania Komisji Europejskiej powinny zmierzać do przekierowania ukraińskiego drobiu na rynki afrykańskie lub arabskie. 

Japoński audyt

Krajowa Rada Drobiarska poinformowała o trwającym właśnie w Polsce audycie  japońskich służb weterynaryjnych. W związku z ustaleniami Japonii i Komisji Europejskiej eksperci z tego kraju odwiedzili Polskę, Francję oraz Węgry. Celem wizyty jest wprowadzenie zasad regionalizacji między Japonią i Unią Europejską. Wzrośnie wtedy możliwość eksportu drobiu do tego państwa mimo występowania ognisk grypy ptaków.

Branża drobiarska w statystyce:

·       Polska jest największym producentem drobiu w UE. Według KE udział Polski w unijnej produkcji drobiu w 2021 wyniósł 19,1%,

·       Wartość krajowej produkcji drobiu w latach 2004-2021 rosła w średniorocznym tempie 7,8% w porównaniu do 4% rocznego wzrostu w przypadku całej produkcji rolniczej,

·       Udział Polski w unijnej produkcji drobiu zwiększył się z 10% w 2004 r. do blisko 20% w 2020 roku,

·       W 2022 roku producenci mięsa drobiowego zmagają się z niepewnością związaną z grypą ptaków, presja kosztów pasz oraz nośników energii oraz turbulentną sytuacją geopolityczną

wk

Fot. wk


Ważne Tematy

Ważne Tematy

Ważne Tematy