– Nie możemy pozwolić na destabilizację rynku i utratę zaufania konsumentów – przyznał w trakcie środowego spotkania z mediami Dariusz Goszczyński, prezes Krajowej Rady Drobiarstwa – Izby Gospodarczej.
Jednym z głównych tematów briefingu Krajowej Rady Drobiarstwa – Izby Gospodarczej była narastająca skala dezinformacji dotyczącej żywności, szczególnie w internecie. Jak podkreślał Dariusz Goszczyński, fałszywe przekazy coraz częściej wpływają na decyzje konsumentów i wizerunek branży.
– Widzimy, jak łatwo można manipulować opinią publiczną. Fakty schodzą na dalszy plan, liczą się emocje i klikalność – zaznaczył.
Branża wskazuje na konkretne przykłady, m.in. wykorzystywanie pseudo-urządzeń do rzekomego badania jakości żywności przez influencerów. Wyniki takich "testów" mogą odbiegać od rzeczywistości nawet o ponad 1000% w porównaniu z analizami akredytowanych laboratoriów.
W odpowiedzi na ten problem rusza kampania "Stop dezinformacji żywnościowej", realizowana m.in. w mediach społecznościowych, z udziałem sędziego piłkarskiego Szymona Marciniaka. Celem jest edukacja konsumentów i przywracanie zaufania do produktów pochodzenia zwierzęcego.
– To proces. Jedną akcją nie zmienimy wszystkiego, ale musimy działać i budować świadomość – podkreślił Goszczyński.
Grypa ptaków: 101 ognisk i trudna sytuacja w kraju
Równolegle sektor zmaga się z poważnym kryzysem epizootycznym. W Polsce odnotowano już 101 ognisk grypy ptaków, co stawia branżę w bardzo trudnej sytuacji.
– Kwiecień niestety powtarza się jak w ubiegłym roku – mamy dużą liczbę ognisk i wysoką presję wirusa – mówił prezes KRD-IG.
Choć według danych europejskich presja wirusa w UE zaczyna słabnąć, w Polsce sytuacja nadal jest napięta. Kluczowym narzędziem pozostaje bioasekuracja. – To dziś jedyny realny oręż, jaki mamy – zaznaczył.
Dyskusja toczy się również wokół szczepień, jednak ich wdrożenie może oznaczać ograniczenia eksportowe, co dla Polski – trzeciego eksportera drobiu na świecie – jest poważnym ryzykiem.
Mercosur: realne zagrożenie dla rynku UE
Jednym z najbardziej krytykowanych tematów była umowa handlowa UE–Mercosur. Branża ostrzega, że jej wdrożenie może poważnie zdestabilizować rynek.
– To bardzo niebezpieczne rozwiązanie, które może oddać kontrolę nad eksportem w ręce kilku globalnych graczy – ocenił Goszczyński.
Zgodnie z założeniami umowy, dodatkowe 180 tys. ton mięsa drobiowego ma trafić na rynek UE w ciągu kilku lat. Choć to niewielki procent całkowitej produkcji, branża zwraca uwagę, że realny wpływ dotyczy konkretnego segmentu – mięsa z piersi, gdzie konkurencja jest szczególnie wrażliwa.
Doświadczenia z Ukrainą pokazują, że nawet stosunkowo niewielki wzrost importu może rozregulować rynek. Eksport z tego kraju wzrósł z 90 tys. do 170 tys. ton, co doprowadziło do poważnych zakłóceń.
– Klauzule ochronne w praktyce działają zbyt wolno. Reakcja Komisji Europejskiej trwała miesiącami – wskazał.
Nierówne standardy i rosnący import
Kolejnym problemem jest brak równych zasad konkurencji. Produkty importowane spoza UE nie zawsze spełniają te same normy środowiskowe czy dobrostanowe, które obowiązują europejskich producentów.
– Nie jesteśmy przeciwni handlowi, ale nie możemy zgodzić się na nierówne warunki gry – podkreślił Goszczyński.
Dodatkowym wyzwaniem jest rosnąca rola Chin jako eksportera oraz dynamiczny rozwój ukraińskiej produkcji, w tym inwestycje w przetwórstwo i ekspansja kapitałowa w UE.
Zablokowane inwestycje i apel o zmiany
Branża zwraca również uwagę na bariery inwestycyjne w Polsce. Uzyskanie pozwoleń na budowę nowych ferm lub modernizację istniejących trwa latami, a wiele projektów jest blokowanych przez organizacje społeczne.
– Dziś praktycznie każda większa inwestycja jest oprotestowywana i przeciągana w nieskończoność – mówił Dariusz Goszczyński.
To ogranicza możliwości poprawy bioasekuracji i zwiększenia odporności sektora.
W odpowiedzi trwają prace nad strategią rozwoju branży drobiarskiej do 2035 roku, która ma uwzględniać zarówno wyzwania rynkowe, jak i nowe ramy finansowe UE.
Stabilność cen zależy od bezpieczeństwa produkcji
Jak podkreślono podczas spotkania, inwestycje w bioasekurację i stabilność produkcji mają bezpośrednie przełożenie na ceny dla konsumentów.
– Najgorsza jest niepewność. To ona powoduje niestabilność cen – zaznaczył prezes KRD-IG.
Branża jest dziś na rozdrożu
Polski sektor drobiarski, będący liderem w UE i jednym z największych eksporterów na świecie, stoi dziś przed kumulacją wyzwań: od dezinformacji, przez choroby, po presję importową i bariery inwestycyjne.
– Musimy działać na wielu frontach jednocześnie – od edukacji konsumentów po działania na poziomie unijnym – podsumował Dariusz Goszczyński.
Najbliższe miesiące mogą okazać się kluczowe dla przyszłości całego sektora.
Krzysztof Zacharuk
