StoryEditor

Upraw już nie ubezpieczysz?

Tegorocznej wiosny dotowane ubezpieczenia upraw z dopłatami do składek z budżetu państwa skończyły się w większości zakładów ubezpieczeniowych już na początku kampanii. Okazuje się, że mimo obowiązku, upraw nie można ubezpieczyć nawet w całości za własne pieniądze.
02.06.2021., 12:06h

Pieniędzy na dopłaty do składek zabrakło już na samym początku wiosennej kampanii ubezpieczeniowej. W niektórych firmach sprzedaż dotowanych polis trwała zaledwie kilka minut. Rolnicy biegali więc od agenta do agenta, jednak pieniędzy było na tyle mało, że wyczerpały się szybko u wszystkich.

W tegorocznym budżecie, rząd na dopłaty do ubezpieczenia upraw zarezerwował 400 mln zł – razem na wiosenną i jesienną kampanię. To tyle samo co w ubiegłym roku, z tą różnicą, że rok temu z budżetu wygospodarowano 350 mln zł, a dodatkowe 50 mln dorzucił KOWR. W ubiegłym również były problemy z brakiem środków na dopłaty do ubezpieczeń, w związku z czym tegoroczne zainteresowanie ubezpieczeniami nie powinno być dla nikogo zaskoczeniem. Tym bardziej, że w myśl przepisów prawa są one przecież obowiązkowe.

 

Bez dotacji też nie ubezpieczysz

Co ciekawe, jak informują nasi Czytelnicy, wielu z nich chciało wykupić polisy ubezpieczenia upraw na własny koszt – bez rządowej dotacji. Jednak jak się okazuje, zakłady ubezpieczeniowe nie są wcale zainteresowane sprzedażą polis bez dotacji. Decydując się na opłacenie w całości składki z własnej kieszeni rolnicy i tak mają problemy ze znalezieniem zakładu ubezpieczeniowego, który taką polisę sprzeda. Jeśli już uda się polisę kupić to zwykle w bardzo ograniczonym zakresie – np. tylko od ryzyka gradu. Jak więc wywiązać się z ustawowego obowiązku?

 

KRIR wnioskuje o więcej

1 czerwca br. Zarząd KRIR wystąpiła do premiera Morawieckiego o zwiększenie limitu środków przeznaczonych w budżecie na dopłaty do składek z tytułu ubezpieczenia upraw rolnych. Jak podkreśla KRIR, wszyscy rolnicy, mają obowiązek ubezpieczenia 50% upraw, dlatego powinni mieć również możliwość skorzystania z ubezpieczenia objętego dopłatami do składek z budżetu państwa na podstawie ustawy o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich. Jak potwierdza stanowisko Izb Rolniczych, już w kwietniu br. rolnicy sygnalizowali, że firmy ubezpieczeniowe, z którymi Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zawarło umowy w sprawie dopłat z budżetu państwa do składek na ubezpieczenie upraw i zwierząt gospodarskich, nie zawierają polis ubezpieczeniowych, ze względu na wyczerpanie limitu środków. Ponadto, w związku z zapowiedzią rządu, że w tym oraz kolejnym roku nie będzie środków finansowych na pomoc w przypadku ewentualnych szkód w rolnictwie spowodowanych niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi, zdaniem KRIR do czasu wprowadzenia nowego systemu ubezpieczeniowego konieczne jest zabezpieczenie środków finansowych na subsydiowanie ubezpieczeń dla zachowania bezpieczeństwa gospodarstw w sytuacji strat.

Z uwagą będziemy zatem śledzić sytuację w oczekiwaniu na odpowiedź Premiera w związku z postulatami rolniczego samorządu. Jednak chyba na szczególną szczodrość nie ma co liczyć.

Grzegorz Ignaczewski
Autor Artykułu:Grzegorz Ignaczewski

redaktor „top agrar Polska”, ekonomista, specjalista w zakresie dopłat bezpośrednich, PROW i ekonomiki gospodarstw.

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
19. kwiecień 2024 10:55