Narodowa strategia zapylająca

Narodowa strategia zapylająca

Powstanie Narodowa Strategia Ochrony Owadów Zapylających. Jej inicjatorami są przedstawiciele świata nauki, największe organizacje pszczelarskie, a także organizacja ekologiczna Greenpeace.

r e k l a m a

Zdaniem organizacji ekologicznych i organizacji pszczelarskich sytuacja owadów zapylających jest coraz trudniejsza. Dlatego musi powstać dokument, który będzie „spójną wizją długofalowych celów i działań na rzecz tych owadów”. Inicjatorzy przedsięwzięcia chcą, aby taka strategia stała się modelowym przykładem ich ochrony w całej Unii Europejskiej. 

Inicjatywa oddolna
Dokument ma powstać we współpracy organizacji pozarządowych, naukowców i pszczelarzy, a towarzyszyć im będą jesienią w kilku miastach Polski specjalne debaty wzorowane na podobnych w Irlandii, Wielkiej Brytanii i Norwegii. 
– Greenpeace we współpracy z pszczelarzami i naukowcami od wielu lat prowadzi działania na rzecz owadów zapylających. Teraz proponujemy strategiczne podejście, które pozwoli stworzyć trwałe podstawy do budowania Polski Przyjaznej Pszczołom. Dzięki temu, przy współpracy z instytucjami rządowymi, możemy stać się liderem wśród krajów Unii Europejskiej – powiedziała Katarzyna Jagiełło z Greenpeace Polska.

Nie ma problemu?

Tymczasem „Puls Biznesu” powołując się dane z Powiatowych Inspektoratów Weterynarii  informuje, że obecnie w kraju jest ok. 1,5 mln pszczelich rodzin, czyli o 56 tys. więcej. To 4% wzrost w porównaniu do roku poprzedniego.  Najwięcej rodzin pszczelich zarejestrowanych jest w województwie lubelskim, najmniej w podlaskim.

W 2016 r. w Polsce wyprodukowano ok. 24 tyś. ton miodu, czyli o 10% więcej niż rok wcześniej. Dla porównania w 2010 r. produkcję miodu szacowano na 12,5 tys. ton.

Trzeba działać
Inicjatorzy powstania strategii przyznają, że sytuacja nie jest jeszcze tak dramatyczna jak w Stanach Zjednoczonych i państwach Europy Zachodniej ale mimo to trzeba już działać.

– Dlatego właśnie musimy jak najszybciej zrobić wszystko, by nie pójść w ich ślady. Póki nie jest za późno. Choroby i pasożyty, chemizacja rolnictwa, zanik bazy pokarmowej, czy zmieniający się klimat to tylko kilka problemów, z którymi muszą mierzyć się pszczelarze – powiedział Waldemar Kudła z Polskiego Związku Pszczelarskiego.
wk
Zainteresował Cię ten artykuł? Chcesz mieć nieograniczony dostęp do najlepszych informacji rolniczych? Skorzystaj z oferty naszej prenumeraty.
Pokaż komentarze

Zobacz także

więcej artykułów z tej kategorii