Rośliny powinniśmy nalistnie zabezpieczać już nie przed długotrwałymi okresami minusowych temperatur, ale przed gwałtownymi ich spadkami. Zdarzały się zimy, kiedy na początku stycznia w niektórych rejonach kraju temperatury sięgały +17–18°C! Nawożenie jesienne ma zapobiec negatywnym skutkom gwałtownego spadku z takiego poziomu do nawet tylko lekko minusowych temperatur.
Jakie dawki mikroelementów stosować w zbożach?
Mikroelementy można uzupełniać, np. w oborniku podanym przed orką. Ich zawartość jednak może być zróżnicowana. Przyjmuje się, że w 25 t obornika bydlęcego znajduje się ok. 10 g molibdenu, 120 g miedzi, 130 g boru, 450 g cynku i 1200–1300 g manganu (zawartość poszczególnych pierwiastków zależeć będzie m.in. od gatunku zwierząt, od których pochodzi obornik). Przy niskiej zawartości mikroskładników w glebie można doglebowo zastosować sole poszczególnych pierwiastków, np. 10–20 kg/ha siarczanu miedzi, 15–20 kg/ha siarczanu manganu, 10–15 kg/ha siarczanu cynku czy 15 kg/ha boraksu.
Najefektywniejsze jest podawanie mikroelementów nalistnie (tab. 1.). Można zastosować sole poszczególnych składników lub ich chelaty. Chelat najlepiej rozpuszcza się w wodzie (lepiej od soli) i jest łatwo przyswajalny przez rośliny, ale będzie nieco droższy. Dawki poszczególnych składników w postaci chelatów jesienią w zbożach mogą wynosić:
50 g/ha miedzi,
100–150 g/ha cynku,
60–130 g/ha manganu.
Bor można dostarczyć w postaci boroetanoloaminy w dawce 20–30 g/ha. Jesienią można też zastosować 5–10 g/ha molibdenu.
Jakie mikroelementy i dawki stosować jesienią w rzepaku?
Składniki takie jak bor, mangan, miedź, molibden i cynk najlepiej podawać drogą dolistną, aby szybko uporać się nawet z widocznymi niedoborami. W przypadku suszy, zimna, nadmiaru wilgoci w glebie należy rozważyć ich dwukrotne podanie.
Bardzo ważny jesienią jest bor, który jako składnik ścian komórkowych odpowiada za prawidłowy wzrost wszystkich organów. Jego niedobory najszybciej widoczne są na korzeniu. Zbrązowienie na jego przekroju oznacza niedobór składnika, który należy szybko podać. Silny niedobór to czerwieniejące młode liście, a to oznacza, że rośliny nie rozwijają się już poprawnie i prawdopodobnie wystąpi spadek plonu. Jesienią jednorazowo warto podać 150 g/ha boru, co zaspokaja potrzeby rzepaku na ten składnik w tym okresie wegetacji (pobranie B do 4–6 liści wynosi 150 g/ha, tab. 2.). Za wzmocnienie tkanek odpowiada też wapń, ale ten warto podać wcześniej przez wapnowanie lub inne nawozy zawierające ten składnik.
Mangan i inne mikroelementy wspierają kondycję rzepaku
Warto docenić także rolę manganu i uwzględnić go w nawożeniu. Wpływa on bowiem podobnie jak fosfor na prawidłowy wzrost korzeni (ważne w trudnych warunkach glebowych). Ponadto mangan działa toksycznie na niektóre patogeny glebowe, co dodatkowo wpływa pozytywnie na kondycję korzenia. Polecane przez producentów nawozów ilości manganu do zastosowania jesienią są wystarczające do zaopatrzenia w ten składnik (150–200 g/ha Mn, pobranie 200 g/ha do 6 liści). Pozostałe mikroelementy takie jak żelazo, miedź i cynk są najważniejsze dopiero podczas zawiązywania łuszczyn, niemniej warto podać je już jesienią, ze względu na poprawę zimotrwałości, na którą wpływają także wszystkie pozostałe wymienione składniki i wykorzystanie azotu. Cynk i miedź wspomagają odporność roślin, co może okazać się pomocne podczas trudnych jesiennych warunków.
