StoryEditor

Kombajn przyszłości miał 181 KM, hydrostat i klimę. Jego projekt dostał drugie życie

SM 500 powstał w czechosłowackim Agrostroju Prostějov jako wyjątkowo nowoczesny kombajn. Mimo udanych prób polowych nie doczekał się seryjnej produkcji, ale jego historia na tym się nie skończyła. Jeden z prototypów wraz z dokumentacją trafił do NRD i stał się podstawą prac nad Fortschrittem E 516.

18.10.2026., 19:36h

ŽM 330 trafił do produkcji na Węgrzech. Problemy szybko się zaczęły

Zanim jednak przejdziemy do naszego bohatera, warto choć w skrócie nakreślić historię jego producenta – od zakończenia II WŚ państwowej firmy Agrostroj Prostějov. Choć jej korzenie sięgają drugiej połowy XIX, nie będziemy się tu rozwodzić nad aż tak zamierzchłymi czasami; jest to z pewnością temat na oddzielny materiał. Skupimy się raczej na historii powojennej, a konkretnie kombajnach właśnie, bowiem pomysł na SM 500 nie wisi w próżni.

Prace nad pierwszym czechosłowackim kombajnem rozpoczęły się w Agrostroj Prostějov już w roku 1950. Już w tym samym roku zaowocowały dwoma prototypami – ŽM 18 i ŽM 21, zaś w 1954 roku stworzono bazujący na radzieckiej dokumentacji kombajn ŽMS 4. Przełomową konstrukcją był jednak prototyp ŽM 300, w którym zastosowano m.in. wysokoprężny, chłodzony powietrzem silnik krajowej produkcji – model Tatra T114. Kombajn, choć dość udany, nie był bez wad. Do największych z nich należała wysoka masa, jednak udało się już stworzyć konstrukcję, która była pierwowzorem pierwszego seryjnie produkowanego czeskiego kombajnu – ŽM 330. Jego produkcja rozpoczęła się w 1956 roku.

image
Kombajn Agrostroj Prostějov ŽM 330
FOTO: Mateusz Wasak

Odchudzona maszyna dysponowała hederem o szerokości 3,3 m, 4-cylindrowym silnikiem Tatry o mocy ok. 60 KM, 4-stopniową, mechaniczną przekładnię i ciekawy, dwuetapowy układ czyszczenia, bowiem poza klasycznym układem sit zastosowano niewielki podzespół czyszczący położony… nad zbiornikiem ziarna.

Można by powiedzieć „pierwsze koty za płoty”. Czechosłowacja nie cieszyła się jednak swoim kombajnem zbyt długo; już po roku, w ramach ustaleń wewnątrz RWPG, jego produkcję przejęło węgierskie przedsiębiorstwo EMAG. I choć kombajny importowano, nie cieszyły się one uznaniem u naszych południowych sąsiadów, którzy narzekali na bardzo złą jakość dostarczanych z Węgier maszyn. Do ich głównych wad zaliczali m.in. problemy z napędem, wadliwy montaż podzespołów, a przede wszystkim pożary wynikające z wadliwych instalacji elektrycznych. Wobec tego w 1962 roku ostatecznie zaniechano importu ŽM 330.

Po ŽM 330 przyszedł czas na nowy projekt. Tak powstał SM 500

Pomimo niezłego pomysłu, historia ŽM 330 nie zakończyła się sukcesem, na jaki liczyli jego konstruktorzy. Z tego też względu, ale również dlatego, że maszyna była po prostu przestarzała i mało wydajna, inżynierowie z Agrostroj Prostějov pod koniec lat 60. wzięli się do pracy nad kolejnym kombajnem. Mieli już sporo doświadczenia, które teraz postanowili wykorzystać do produkcji maszyny niezwykle nowoczesnej, odpowiadającej potrzebom współczesnych im gospodarstw. W toku prac w 1970 roku zbudowano dwa prototypy SM 480, a rok później trzy rozwinięte maszyny oznaczone już jako SM 500.

Agrostroj Prostějov SM 500 – podstawowe dane techniczne

Silnik

Skoda, 4-cylindrowy o mocy 181 KM

Szerokość zespołu żniwnego

5000 mm

Liczba klawiszy

6

Przepustowość

7-10 kg/s

Napęd

Hydrostatyczny

Masa netto

8065 kg

 

SM 500 przeszedł próby polowe. Hydrostat, hydraulika i klimatyzowana kabina

Jak informuje czeskie Narodowe Muzeum Rolnictwa, dwa z nich przeszły próby polowe w państwowym gospodarstwie nasiennym Veľké Uľany w powiecie Galanta, na terenie dzisiejszej Słowacji. Wnioski były jasne. Ta 6-klawiszowa maszyna z mocnym, przeszło 180-konnym silnikiem radzi sobie doskonale, osiągając przepustowość na poziomie do 10, a wg niektórych źródeł nawet 11 kg/s.

Nie tylko jego wydajność była wówczas imponująca, bowiem rozwiązania dotyczące czy to przeniesienia napędu czy komfortu operatora wyprzedzały swoje czasy o dekady. W co więc wyposażono kombajn SM 500? Po kolei:

  •  hydrostatyczny napęd umożliwiający bezstopniową regulację prędkości,
  •  wspomaganie kierownicy oparte na Orbitrolu,
  •  hydraulicznie sterowany heder z systemem kopiowania terenu,
  •  hydraulicznie rozkładaną i składaną rurę wyładowczą,
  •  szczelną, klimatyzowaną (!) kabinę.

Projekt pracowników Agrostroju – głównego konstruktora inż. Zbyňka Albrechta i kierownika projektu Zbyňka Nora mógł się więc stać marzeniem nie tylko każdego operatora w RWPG, ale także operatorów po drugiej stronie żelaznej kurtyny. Tak się jednak nie stało.

image
Wnętrze kabiny i panel sterowania w kombajnie Agrostroj Prostějov SM 500
FOTO: Mateusz Wasak

SM 500 miał wejść do produkcji w 1975 roku. Dlaczego plan upadł?

Według źródeł podawanych przez czeskie Narodowe Muzeum Rolnictwa, rozpoczęcie produkcji modelu SM 500 planowano na 1975 rok. Nigdy jednak do tego nie doszło. Dlaczego? Na zakończenie projektu złożyło się kilka czynników. Źródła wskazują zarówno na międzynarodowy podział produkcji w ramach Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej, jak i bardziej przyziemny problem – możliwości samego Agrostroju.

I tu historia zatoczyła koło, bowiem tak jak w przypadku ŽM 330, którego produkcję przekazano Węgrom, tak jeden z prototypów SM 500 wraz z kompletną dokumentacją przekazano do NRD, gdzie stał się podstawą prac rozwojowych nad nowym kombajnem E 516.

Drugi powód to zdolności produkcyjne Agrostroju; przedsiębiorstwo miało nie być w stanie udźwignąć wysokonakładowej produkcji tego typu maszyny, wymagającej przecież opracowania i wyprodukowania lub zakupu nowoczesnych maszyn i narzędzi do ich wytworzenia. Można zapytać więc, skąd my to znamy…

image
Kombajn Agrostroj Prostějov SM 500
FOTO: Mateusz Wasak

Projekt SM 500 dostał drugie życie. Dokumentacja trafiła do prac nad Fortschrittem E 516

Czechosłowacja nie miała szczęścia do własnych kombajnów. Najpierw ich autorską maszynę – ŽM 330 – przekazano Węgrom, którzy niespecjalnie troszczyli się o jej wizerunek. Wyprzedzający swoje czasy SM 500 w ogóle nie doczekał się seryjnej produkcji, choć część rozwiązań wykorzystano w kombajnie Fortschritt E 516. W rezultacie do końca lat 80. na czechosłowackich polach można było zobaczyć właściwie już tylko zagraniczne konstrukcje – radzieckie kombajny z rodziny SK, polskie Bizony, które zaczęły trafiać do naszych południowych sąsiadów w drugiej połowie lat 70. (pierwsze partie Bizonów Super Z056) czy wspomniane już Fortschritty.

Dziś jeden z egzemplarzy SM 500 można oglądać w oddziale Narodowego Muzeum Rolnictwa w miejscowości Čáslav. W Czechach rzecz jasna.

POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
18. październik 2026 20:01