StoryEditor

Agro Akademia BASF, Rymań – polom na ratunek

Deszczowy sezon 2017/2018 sprawił, że tej wiosny pola potrzebują szczególnego wsparcia. Część kukurydzy ziarnowej stoi jeszcze na polach, niezebrane plantacje ziemniaków pójdą na przyoranie, jako materia organiczna, zboża ozime i rzepak siane były w trudnych warunkach, nie wykonano lub nie dokończono ochrony, regulacji łanu czy odżywiania roślin. Jak więc wesprzeć rolników w rozwiązywaniu tych problemów, jak rozpocząć wiosenną uprawę i siewy roślin jarych – radzili gościom eksperci w ramach organizowanego przez BASF cyklu szkoleń – Agro Akademia. Partnerami tej ogólnokrajowej akcji agrotechnicznej są firmy: Limagrain, ADOB i nasz miesięcznik „top agrar Polska”.
26.01.2018., 14:01h
Rymań, położony w woj. zachodniopomorskim, to miejsce kolejnego spotkania rolników w ramach Agro Akademii BASF. Jest to rejon, gdzie roczna suma opadów w 2017 r. przekroczyła lokalnie 1000 mm, a więc była większa od średniej z wielolecia (ok. 650 mm) niemal o 55%. Rolnicy mają tu zatem zbliżone problemy z nadmiarem wody, jak zdecydowana większość kraju. Celem zorganizowanej w tym roku imprezy jest więc zaprezentowanie występujących czynników agrotechnicznych ograniczających plonowanie i prace polowe oraz propozycje, jak sobie z tymi problemami radzić w zbliżającym się sezonem wegetacyjnym.

Jednym z działań wspierających słabsze zasiewy zbóż ozimych jest stosowanie regulatorów wzrostu, np. Medax Max, który ma za zadanie wesprzeć krzewistość słabszych łanów oraz wzmocnić dolne międzywęźla roślin. – W tym sezonie i w tak stresowych warunkach potrzebny będzie środek bardzo skuteczny, o elastycznym działaniu – powiedział na spotkaniu Jan Czapliński z firmy BASF. Wymagania te, zdaniem prelegenta, spełnia przedstawiony preparat, gdyż ma szeroki zakres terminu stosowania, tj. od końca fazy krzewienia (BBCH 29) do widocznych pierwszych ości (BBCH 49). Medax Max polecany jest ponadto we wszystkich zbożach ozimych i jarych, a dzięki zawartości dwóch substancji czynnych (procheksodianu wapnia i trineksapaku etylu) wyróżnia się działaniem w rozpiętym zakresie temperatur, tj. od 5 do 25°C.

Marcin Łański z Centrum Kompetencji BASF w Pamiątkowie k. Szamotuł, zwrócił z kolei uwagę na różne elementy rozwoju chorób grzybowych zbóż i rzepaku. – Ważne w strategii ich zwalczania są tzw. okresy utajonego rozwoju, które decydują o terminie  skuteczności zastosowanych fungicydów – podkreślił wykładowca. Do ochrony zbóż ozimych oraz jęczmienia jarego firma poleca m.in. nowy środek Priaxor, zapobiegający i zwalczający septoriozę paskowaną, rdzę brunatną, mączniaka prawdziwego, rynchosporiozę DTR-kę, czy plamistość siatkową jęczmienia. Według informacji BASF, fungicyd wykazuje dłuższą o ok. 4 tygodnie ochronę roślin w porównaniu do standardowych preparatów, niezależność od pogody, dzięki odpowiedniej formulacji i szybkiemu pobieraniu, wysoką skuteczność oraz daje tzw. efekt zieloności liści. Fungicyd, w dawce 0,75 l/ha może być stosowany od fazy BBCH 25 (piątego rozkrzewienia – pełni krzewienia) aż do BBCH 69 (końca kwitnienia).

Z kolei przedstawiciel firmy Limagrain, Mateusz Przyłucki przedstawił w Rymaniu ofertę zbóż i rzepaku, wskazując szczególnie na nowe odmiany rzepaku LG Architect i Anniston, o podwyższonej odporności na wirusa żółtaczki rzepy (TuYV). Zapowiedział, że przygotowywane do rejestracji są kolejne tego typu odmiany. Patogen od wielu już lat jest obecny na uprawach rzepaku w całym kraju, a stopień jego podwyższonej infekcji obejmuje woj. południowo-zachodnie i centralne. W tych lokalizacjach straty w plonach mogą sięgać od 10–30%. – Przy takiej powszechności choroby w badaniach COBORU odmiana LG Architect wyróżnia się poziomem plonowania – podkreślił przedstawiciel firmy. Wirus ten sprawia ponadto, że plantacje rzepaku nie mogą w pełni wykazać swojego potencjału produkcyjnego.

Firma ADOB, producent i dostawca nawozów dolistnych, zaprezentowała podczas Agro Akademii potrzeby i efektywność odżywiania roślin zarówno makro-, jak i mikroelementami. – Mikroelementy są też potrzebne w diecie pokarmowej ludzi, zwłaszcza z regionu krajów rozwijających się, co zwiększa rangę ich stosowania w uprawach roślin towarowych – mówił na spotkaniu Bartosz Błasiak. W ich stosowaniu trzeba zwrócić m.in. uwagą na fazę rozwoju roślin, odczyn gleby, gdyż poza molibdenem, wszystkie te pierwiastki są gorzej przyswajalne przez rośliny przy jej odczynie powyżej 5,6. Prelegent podkreślił też szczególną rolę Cu (poprawia przyswajalność N, zwiększa zawartość w roślinach glutenu) i B (m.in. stymulujący zimotrwałość i rozwój organów generatywnych) oraz mikroelementów zwiększających zdrowotność upraw, tj. B, Cu, Fe, Mn i Zn.

Z wielu doświadczeń i praktycznych zastosowań wynika, że mikroelementy najkorzystniej jest podawać roślinom w formie chelatów, co nie tylko przyspiesza ich przyswajalność, ale także zwiększa skuteczność działania, nawet w warunkach stresowych dla roślin. Na praktycznym, pouczającym dla rolników pokazie Michał Kochański (ADOB) przedstawił zmiany w wodnych roztworach zachodzące podczas stosowania mikroelementów w formie tlenków, siarczanów oraz chelatów, w tym wytrącanie się nieprzyswajalnych dla roślin zawiesin oraz zmianę pH cieczy roboczej po dodaniu niektórych pierwiastków w ich postaci standardowej. „Chemik”, za pośrednictwem specjalnej kamery i czytników pokazał na monitorze, że zakwaszające środowisko są związki fosforowe i siarczany, a podwyższającym pH jest np. bor. Każda z tych reakcji ma też określone konsekwencje dla skuteczności i efektywności działania w trakcie dolistnego dokarmiania roślin składnikami pokarmowymi, które często są łączone z zabiegami fugicydowymi czy herbicydowymi.
[bie]
Janusz Biernacki
Autor Artykułu:Janusz Biernackiredaktor „top agrar Polska”, specjalista w zakresie uprawy i nawożenia roślin.
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
20. kwiecień 2024 12:15