Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.pl
Strona główna>Artykuły>Świnie>Afrykański pomór świń (ASF)>

ASF: kolejne ogniska w woj. łódzkim. "Winny człowiek"

Jest trzecie ognisko ASF w woj. łódzkim. - Za rozprzestrzenianie choroby w tym regionie odpowiada człowiek. Wirusa przeniesiono poprzez zakup zakażonych świń - wyjaśnia w rozmowie z nami Wojewódzki Lekarz Weterynarii w Łodzi Włodzimierz Skorupski. Niestety, istnieje realne zagrożenie, że pojawią się kolejne ogniska. Sytuacją najbardziej przerażeni są hodowcy trzody z powiatu piotrkowskiego - polskiego zagłębia świńskiego.  

Kamila Szałaj22 czerwca 2021, 15:53
Są kolejne ogniska ASF w woj. łódzkim. Wojewódzki Lekarz Weterynarii w Łodzi Włodzimierz Skorupski poinformował nas, że wczoraj w nocy potwierdzono trzecie ognisko ASF w chlewni we wsi Kolonia Dzietrzkowice w gminie Łubnice (pow. wieruszowski). 

- Znajdowały się tam 23 świnie, które nie wykazywały objawów choroby. Likwidacja stada rozpoczęła się dziś ok. 10 rano - wyjaśnia Skorupski.

Oprócz tego w województwie łódzkim wykryte zostały jeszcze dwa ogniska ASF. O pierwszym w Kruszowie (gm. Tuszyn, pow. łódzki wschodni) informowaliśmy już w sobotę TUTAJ. Drugie wykryto kilka godzin później w Świątkowicach (gm. Lututów, pow. wieruszowski) w stadzie 40 świń. Okazało się jednak, że jest ono pierwotne w stosunku do ogniska w Kruszowie.  

- Badania wykazały, że do Kruszowa świnie przyjechały ze Świątkowic. I obok tego pierwotnego ogniska wykryliśmy jeszcze chorobę w pobliskiej Kolonii Dzietrzkowice - wyjaśnił Skorupski. 

To oznacza, że w dwóch powiatach woj. łódzkiego (wieruszowskim i łódzkim wschodnim) są już trzy ogniska choroby. I wszystko wskazuje, że na tym się nie skończy. 

- Niestety, obawiamy się kolejnych ognisk ASF w naszym województwie. Nie mamy jeszcze żadnych podejrzeń, ale biorąc pod uwagę to, co stało się w Kruszowie i Świątkowicach, można przypuszczać, że w ciągu kilku dni ASF znów da o sobie znać - zaznaczył Skorupski.

W jego ocenie winę za łódzkie ogniska ASF ponosi człowiek.

- Do tej pory w tym regionie choroba nie występowała ani w populacji dzików, ani u świń. Gdyby wszyscy rolnicy współpracowali i mówili prawdę, skąd mają świnie, nie byłoby tej sytuacji. A tak uczciwi rolnicy cierpią, bo w promieniu 1 km od ogniska są wybijane wszystkie świnie - podkreśla Skorupski.

Ile zwierząt będzie wybitych?
Z danych ARiMR wynika, że na tym terenie jest 4000 świń. Jednak zdaniem weterynarii liczba ta jest zawyżona. 

Skorupski zapewnił, że Inspekcja Weterynaryjna wdrożyła wszystkie procedury związane z likwidacją choroby. Zaznaczył, że w woj. łódzkim od kliku lat przeprowadzane są ćwiczenia na okoliczność pojawienia się ASF. 

- Dwa razy do roku mamy takie ćwiczenia we wszystkich powiatach. Dlatego lekarze weterynarii są bardzo dobrze przygotowani do zadań związanych z likwidacją ognisk i ograniczeniem ryzyka rozprzestrzeniania się choroby - podkreślił nasz rozmówca. 

Całą sytuacją najbardziej przerażeni są hodowcy trzody chlewnej z okolic Piotrkowa Trybunalskiego. To region o jednym z najwyższych wskaźników pogłowia świń w kraju - utrzymywanych jest tam ok. pół mln. sztuk zwierząt.

- To będzie katastrofa! Jeśli wirus dostanie się do naszych chlewni, polegniemy, jak producenci drobiu z powiatu żuromińskiego. Wybiją nam całą produkcję. Płakać się chce - mówi nam jeden z hodowców z gm. Grabica.

Nowa strategia walki z ASF. Ministerstwo podejmuje działania w woj. łódzkim


Zatrzymanie transmisji choroby, a w szczególności nie przeniesienie wirusa do powiatu piotrkowskiego jest teraz priorytetem. Dlatego wczoraj minister rolnictwa Grzegorz Puda zarządził wdrożenie nowej strategii zwalczania ASF w woj. łódzkim. 

- Strategia ta oparta jest na szybkości wykrywania i zwalczania nowych ognisk chorób. Polega na działaniach podejmowanych w oparciu o ustalenia dochodzeń epizootycznych, a także działaniach prewencyjnych i wyprzedzających w wyznaczonych obszarach objętych ograniczeniami. Sytuacja w ogniskach i gospodarstwach kontaktowych jest pod kontrolą Inspekcji Weterynaryjnej - informuje resort rolnictwa.

Poza tym wczoraj odbyło się posiedzenie Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego w Łodzi, na którym zarekomendowano:
  • Identyfikację wszystkich gospodarstw kontaktowych związanych ze stwierdzonym zakażeniem ASF.
  • W zidentyfikowanych gospodarstwach jak wyżej, w szczególności położonych w promieniu do 1 km. wokół ognisk, podjęcie wszystkich procedur przewidzianych dla  zwalczania choroby.
  • Wzmożenie monitoringu czynnego i biernego ASF, w tym zorganizowanie zaplanowanych na dużą skalę akcji poszukiwania padłych dzików oraz badania wszystkich dzików pozyskanych w polowaniach i odstrzale sanitarnym.
  • Zarządzanie infrastrukturą, w tym dezynfekcję lub czasowe zamknięcie odcinków dróg, w celu redukcji ryzyka dalszego przeniesienia wirusa.
  • Kontynuację akcji informacyjnych i szkoleń dla hodowców świń w zakresie przestrzegania bioasekuracji gospodarstw.


ASF się rozpędza


W tym roku w Polsce wykryto już 5 ognisk ASF. Pierwsze ognisko wyznaczono 17 marca w gospodarstwie, w którym utrzymywano 15 938 świń, położonym w miejscowości Niedźwiady w gminie Świebodzin w woj. lubuskim. 

Drugie zostało wyznaczone 28 maja w gospodarstwie utrzymującym 3 373 świnie. Chlewnia położona jest w miejscowości Gnuszyn w gminie Chrzypsko Wielkie w Wielkopolsce. 

Z kolei w ubiegłym roku wyznaczono 103. ogniska ASF i 4155 przypadków u dzików. To prawie dwukrotny wzrost w przypadku liczby przypadków i ponad dwukrotny wzrost liczby ognisk ASF w porównaniu do 2019 roku. 
Najwięcej przypadków ASF u dzików w 2020 r. było w woj. warmińsko-mazurskim, lubuskim i lubelskim. 

Kamila Szałaj

Picture of the author
Autor Artykułu:Kamila Szałaj
Pozostałe artykuły tego autora

Ważne Tematy

Ważne Tematy

Ważne Tematy