Odmiany ozime owsa mają tę przewagę nad jarymi, że wykorzystują wodę z opadów zimowych i dłużej wegetują. Plon ich zatem powinien być wyższy i co ważniejsze - stabilniejszy. Jednak zgodnie z przysłowiem siej owies w błoto, a będzie jak złoto gatunek ten ma wysokie wymagania wodne, zwłaszcza do fazy strzelania w źdźbło i włącznie. Niestety, choć wody jesienią i do połowy zimy nie brakowało, to znowu mamy suchą wiosnę. Dodatkowo owies jary cierpi na skutek mrozów.
Plantatorzy, zwłaszcza prowadzący produkcję nasienną owsa ozimego mówią o co najmniej 50-procentowych stratach zimowych tego gatunku. Dlatego już teraz wiadomo, że materiału siewnego pochodzącego z polskich pół będzie mniej, mimo wzrostu powierzchni zasiewów w drugiej połowie ubiegłego roku.
Drugi problem pojawił się na wschodzie Polski, gdzie pod koniec kwietnia miały miejsce silne przymrozki. Uszkodziły one nie tylko sady i truskawki, ale także rzepaki i właśnie owies. Dodatkowo poziom strat owsa jarego pogłębiła zbyt duża często głębokość siewu oraz siew na stanowiskach bogatych w azot (np. po zlikwidowanych rzepakach). Głęboko umieszczone ziarno owsa, a w dodatku „popędzane” azotem, wytworzyło długie kiełki i wyciągnięty pierwszy liść. Tkanki tych organów były mimo suchej gleby silnie uwodnione. W konsekwencji mróz na poziomie –4 st. C, który powtarzał się przez 2–4 dni lub nawet jednorazowy, ale rzędu –7 st. C, doprowadził do ścięcia tkanek i zamierania kiełków. Są plantacje, na których owies nadaje się do likwidacji.
Co zasiać zamiast owsa?
Po wymarzniętym owsie ozimym najczęściej zasiana jest już kolejna uprawa. Jeśli nie, to można postępować jak po zlikwidowanym owsie jarym. Co zatem zasiać po owsie?
Wszystko zależy od zastosowanych herbicydów jesienią. Należy zwrócić uwagę na ich etykiety w części następstwo roślin. Na szczęście rzadko kiedy było cokolwiek stosowane na chwasty w tych uprawach, a zatem mamy dowolność siewu roślin następczych. W tej chwili mamy 4 najpowszechniej wykorzystywane opcje:
- kukurydzę w dowolnym kierunku wykorzystania (ziarno, biogaz, kiszonka dla zwierząt);
- soję;
- w ostateczności słonecznik;
- proso lub sorgo.
Oczywiście można zasiać lub zasadzić niektóre ciepłolubne warzywa, np. fasolę, groch na zielono, pomidory, kukurydzę cukrową itp. Nie ma co jednak siać ich na „dziko” i trzeba się najpierw postarać o odbiorcę płodów.
Jak uprawiać po owsie?
Jeśli zatem nie przeszkadza nam zastosowany herbicyd, to ważniejszy jest sposób likwidacji wymarzniętego owsa, a konkretnie uprawa w celu zatrzymania wody. Warto sobie uświadomić, że gleba jest bardzo sucha. Kolejna uprawa oraz stosowane w niej herbicydy wymagają wilgoci. Trzeba zatem unikać głębokiej uprawy, a reszki owsa zlikwidować np. glifosatem (mniej wskazany jest grminicyd nalistny). Kolejna uprawa powinna być zasiana np. bezpośrednio w takie pole lub systemem strip-till, aby nie wzruszać nadmiernie gleby.
tcz
