O trendach podczas Agro Show 2026 Jan Beba, zastępca redaktora naczelnego „top agrar Polska” rozmawiał z Wiesławem Kujawą z firmy Raitech oraz Bartoszem Białasem z John Deere Polska.
Rynek ciągników dzieli się na dwa główne segmenty
Jak zauważył Jan Beba, na polskim rynku widoczna jest silna dywersyfikacja. Dużym zainteresowaniem cieszą się zarówno ciągniki małej mocy, jak i maszyny o bardzo dużej mocy.
Duże gospodarstwa inwestują w potężne ciągniki przede wszystkim po to, aby ograniczyć zapotrzebowanie na pracowników, zwiększyć wydajność i szybciej wykonać prace polowe. Z drugiej strony mniejsze gospodarstwa oraz firmy komunalne potrzebują zwrotnych i uniwersalnych maszyn o mocy około 80–120 KM.
Małe ciągniki z technologią klasy premium
Jeszcze kilka lat temu ciągniki o mniejszej mocy były kojarzone głównie z prostymi pracami gospodarczymi, obsługą opryskiwaczy czy rozsiewaczy. Dziś coraz częściej są wyposażane w rozwiązania znane z największych maszyn.
Dotyczy to m.in.:
- systemów nawigacji satelitarnej,
- automatycznego prowadzenia,
- rozbudowanej hydrauliki,
- komunikacji z maszynami,
- przesyłania danych do centrum zarządzania gospodarstwem,
- systemów rolnictwa precyzyjnego.
Zdaniem rozmówców wyposażenie małych ciągników będzie nadal rozwijane. To właśnie te maszyny często pracują przez setki godzin w sezonie, dlatego ich komfort, wydajność i precyzja mają bezpośredni wpływ na koszty prowadzenia gospodarstwa.
Rolnictwo precyzyjne sposobem na niższe koszty
Rosnące koszty produkcji sprawiają, że rolnicy coraz uważniej analizują efektywność pracy. Jak podkreślali uczestnicy rozmowy, producenci maszyn nie mają wpływu na światowe ceny płodów rolnych czy środków produkcji. Mogą jednak pomóc gospodarstwom ograniczać koszty.
Systemy rolnictwa precyzyjnego pozwalają m.in. na dokładniejsze prowadzenie ciągnika, ograniczenie nakładek, kontrolę sekcji oraz lepsze wykorzystanie paliwa i środków produkcji.
– Nie możemy zmienić światowych cen, ale możemy ograniczać koszty dzięki większej efektywności – wynikało z dyskusji.
Technologie te nie są już zarezerwowane wyłącznie dla największych gospodarstw. Coraz częściej trafiają także do ciągników średniej i małej mocy.
Ciągniki pracują nie tylko w rolnictwie
Bartosz Białas z John Deere Polska zwrócił uwagę, że segment ciągników o mocy 80–120 KM ma zastosowanie nie tylko w gospodarstwach rolnych. Maszyny tego typu są wykorzystywane również w usługach komunalnych.
W rolnictwie systemy precyzyjne pomagają przede wszystkim oszczędzać paliwo i środki produkcji. W sektorze komunalnym pozwalają lepiej planować pracę, przeglądy, naprawy i logistykę.
To sprawia, że nowoczesne ciągniki stają się narzędziami do zarządzania całym procesem pracy, a nie tylko maszynami służącymi do wykonywania pojedynczych zadań.
Serwis kluczowy dla rolnictwa 4.0
Im bardziej zaawansowana technicznie jest maszyna, tym większego znaczenia nabiera profesjonalny serwis. Nowoczesne ciągniki potrafią gromadzić dane, komunikować się z innymi urządzeniami i zdalnie przekazywać informacje o stanie technicznym.
W przypadku awarii liczy się nie tylko szybkość reakcji, ale również umiejętność prawidłowej diagnozy systemów elektronicznych i cyfrowych.
Jak podkreślali rozmówcy, serwis musi rozwijać się razem z maszynami. Dotyczy to nie tylko największych ciągników, ale również mniejszych modeli, które coraz częściej są wyposażone w podobne rozwiązania technologiczne.
Dealerzy inwestują w specjalistów
Wiesław Kujawa zwrócił uwagę na rozwój sieci dealerskich i serwisowych. Dealerzy inwestują nie tylko w nowe punkty sprzedaży, ale także w zaplecze techniczne i szkolenia pracowników.
Dzięki temu rolnicy mają otrzymywać nie tylko maszynę, ale również dostęp do doradztwa, diagnostyki i obsługi posprzedażowej.
– Rozwój serwisu i kompetencji pracowników tworzy dodatkową wartość dla klientów – podkreślano podczas rozmowy.
Wraz z cyfryzacją gospodarstw rośnie zapotrzebowanie na specjalistów, którzy rozumieją zarówno mechanikę, jak i systemy informatyczne wykorzystywane w nowoczesnych maszynach.
John Deere zapowiada nowe ciągniki
Podczas krótkiej prezentacji przedstawiciele firm wskazali najważniejsze nowości dostępne na targach Agro Show 2026.
John Deere prezentował m.in. model 8R 540, określany jako jeden z najmocniejszych seryjnie produkowanych ciągników konwencjonalnych. Z kolei firma Raitech zwracała uwagę na nową serię T7, obejmującą maszyny o mocy od około 220 do 300 KM.
Obie konstrukcje reprezentują segment dużych ciągników, ale – jak wynikało z rozmowy – przyszłość rynku będzie należała do maszyn o różnej mocy, wyposażonych w coraz bardziej zaawansowane systemy cyfrowe.
Rynek będzie potrzebował zarówno małych, jak i dużych maszyn
Rozmowa na Agro Arenie pokazała, że nie ma jednego uniwersalnego kierunku rozwoju rynku ciągników. Duże gospodarstwa potrzebują mocy i wydajności, natomiast mniejsze gospodarstwa oraz sektor komunalny – uniwersalności i zwrotności.
Wspólnym mianownikiem pozostają jednak:
- automatyzacja pracy,
- rolnictwo precyzyjne,
- cyfrowa kontrola maszyn,
- komfort operatora,
- ograniczanie kosztów,
- profesjonalny serwis.
Niezależnie od mocy ciągnika rolnictwo 4.0 coraz mocniej zmienia sposób pracy gospodarstw. Technologie, które niedawno były dostępne tylko w największych maszynach, dziś trafiają także do ciągników średnich i kompaktowych.
