Choć w klasyfikacji modelowej John Deere „emki” oferowano zazwyczaj z uboższym wyposażeniem niż „erki”, dziś widzimy w nich coraz mniej różnic. Do największych zmian w odświeżonej serii 6M, które przybliżę w tym artykule zaliczam:
- przekładnię e19 typu full powershift, dostępną w modelach ze średnią ramą i wyższych,
- joystick CommandX Plus osadzony na podłokietniku Compact CommandARM i terminal G5 CommandCenter,
- funkcje automatyczne iTEC.
Dziś seria 6M obejmuje aż 17 modeli, podzielonych wg konstrukcji ramy. Jak te ciągniki spisują się w polu, miałem okazję ocenić w trakcie prac pożniwnych na terenie jednego z wielkopolskich gospodarstw wraz z kolegami z pozostałych redakcji AgroHorti Media, czyli profi, Tygodnika Poradnika Rolniczego oraz Wiadomości Rolniczych Polska. Do dyspozycji mieliśmy ciągniki:
- 6M 125 z ładowaczem czołowym (AutoPowr),
- 6M 145 z 3-m gruberem AMJ Agro (e19),
- 6M 200 z 3-m kultywatorem Kverneland (e19),
- 6M 240 z 6-m kultywatorem Horsch (AutoPowr).
Jak pracuje skrzynia e19 od John Deere?
Producent podkreśla, że przekładnię e19 zaprojektowano z myślą o gospodarstwach, w których ciągnik musi sprawnie wykonywać zarówno ciężkie prace polowe, jak i transport z przyczepami. Kluczową cechą tej skrzyni jest 19 biegów przełączanych pod obciążeniem podwójnym sprzęgłem wspieranym zaworami sterowania proporcjonalnego. Takie rozwiązanie odpowiada za płynne i szybkie zmiany przełożeń, szczególnie wtedy, gdy ciągnik pracuje przy zmiennym obciążeniu z pługiem, agregatem uprawowym czy przyczepą. W trakcie naszej pracy nie dało się jednak tego łatwo dostrzec, bo kilkudziesięciohektarowe pole było płaskie i w miarę jednolite. Jednym z celów naszej pracy było porównanie jej z automatyczną skrzynią AutoPowr (CVT), która łączy napęd mechaniczny i hydrauliczny.
Przekładnia e19 została wyposażona w zintegrowany system zarządzania silnikiem i skrzynią biegów. System na bieżąco analizuje parametry pracy ciągnika i na ich podstawie dobiera przełożenie oraz sposób zmiany biegu. Pod uwagę może być brane m.in. obciążenie, prędkość jazdy, obroty silnika i warunki pracy. Z punktu widzenia operatora oznacza to możliwość skupienia się na narzędziu i jakości wykonywanego zabiegu, a nie na ciągłym ręcznym dobieraniu przełożeń. System ma wspierać szybkie zmiany biegów bez przerw w przekazywaniu momentu obrotowego, również wtedy, gdy obciążenie ciągnika gwałtownie się zmienia. W trybie automatycznym system sam dobiera bieg i prędkość obrotową silnika. Łatwo to dostrzec na pierwszych metrach pracy z narzędziem uprawowym, gdy po chwilowym zwiększeniu obrotów silnik sam płynnie stabilizuje obroty.
Jednym z elementów systemu jest czujnik nachylenia. Uwzględnia on ukształtowanie terenu przy wyborze przełożenia. Dzięki temu ciągnik może wcześniej reagować na podjazd lub zjazd i odpowiednio dostosować bieg. W gospodarstwach położonych na terenach pagórkowatych takie rozwiązanie może poprawić przewidywalność pracy. Ciągnik nie powinien reagować na zmianę nachylenia dopiero po znacznym spadku prędkości. Wcześniejsza zmiana przełożenia może pomóc utrzymać tempo jazdy, ograniczyć przeciążenie silnika i zmniejszyć konieczność ręcznej ingerencji operatora.
Przekładnia e19 oferuje też funkcję Skip Shift, czyli możliwość pomijania kilku biegów podczas zmiany prędkości. Przydaje się to, gdy operator chce szybko przejść z wolnej pracy polowej do szybszej jazdy transportowej albo odwrotnie. Zamiast przełączać każde przełożenie po kolei, system może wykonać szybszą zmianę między odleglejszymi biegami.
Drugim rozwiązaniem jest Scroll Shift. W tym trybie sprzęgła pozostają częściowo włączone, co ma umożliwiać szybsze przejścia między biegami. Jednocześnie ograniczane jest wydzielanie ciepła i zużycie elementów ciernych. Z punktu widzenia gospodarstwa może to oznaczać większą trwałość przekładni i mniejsze ryzyko przegrzewania podczas intensywnej pracy.
Według producenta w porównaniu z przekładnią CommandQuad Plus e19 może zapewnić do 5% większą wydajność oraz do 5% niższe zużycie paliwa. Rzeczywisty wynik będzie zależał od rodzaju pracy, ustawień, masy zestawu, warunków glebowych i sposobu prowadzenia ciągnika, ale tego nie zdołaliśmy sprawdzić.
Traktorzysta może wybierać sposób zwiększania prędkości przez sterowanie pedałem albo joystickiem. Warto korzystać z obu możliwości: z pedału w transporcie i podczas ruszania, natomiast joystick bardzo dobrze spisuje się podczas zmian prędkości w pracy polowej. Tu sprawdza się też tempomat. Przy prędkościach transportowych nawet do 50 km/h obroty silnika są redukowane do 1620 obr./min, co dobrze wróży modelowi 6M 145, jako specjaliście od transportu, łączącemu wydajność silnika sześciocylindrowego z funkcjami przekładni e19.
Z jakich wariantów obsługi skorzystać?
Przekładnia e19 podobnie jak AutoPowr może być obsługiwana za pomocą nowego joysticka CommandX Plus, który zdaniem producenta ma zapewniać bardziej intuicyjną obsługę i ułatwiać kontrolowanie prędkości oraz kierunku jazdy.Nowa przekładnia ma łączyć prostotę obsługi, wysoką liczbę przełożeń i automatyczne zarządzanie pracą silnika.
Joystick ma 6 dowolnie przypisywanych przycisków, 2 programowalne prędkości tempomatu oraz sterowanie funkcjami ciągnika i ISOBUS. Zastosowany w testowanych ciągnikach (opcjonalny) wyświetlacz G5 CommandCenter o przekątnej 10,1 cala był głównym interfejsem dla samego ciągnika i rolnictwa precyzyjnego, wspieranym przez wyświetlacz na słupku kabiny, pokazujący najważniejsze parametry, takie jak prędkość i prędkość obrotowa silnika. W konfiguracjach bez G5 wyświetlacz na słupku pozostaje centrum sterowania.
Terminal G5 obsługuje szeroki zakres wykorzystania systemów rolnictwa precyzyjnego – od podstawowego prowadzenia równoległego, po zaawansowane funkcje planowania ścieżek przejazdu i granic pól (AutoPath). Choć nie wpływa to na efektywność pracy, to przy częstej zmianie traktorzystów przyda się funkcja Settings Manager, umożliwiająca zapisywanie i przywoływanie różnych profili dla ustawień ciągnika, narzędzi i automatyzacji, i Layout Manager, która pozwala na konfigurację układu ekranu zgodnie z zadaniem lub preferencjami każdego operatora.
W trakcie prac niemało czasu poświęciłem na sprawdzenie obsługi systemu zarządzania na uwrociach iTEC. To sposób na automatyzację powtarzalnych czynności, takich jak unoszenie maszyny na TUZ, włączanie WOM, aktywację hydrauliki czy wybór przełożeń. W G5 sekwencje mogą być zapisywane dla konkretnych narzędzi lub prac, i aktywowane specjalnymi przyciskami, lub konfigurowalnymi elementami sterowania podobnie jak w serii 6R. Różnorodność funkcji ciągnika możliwych do zaprogramowania jest bardzo duża, a sposób obsługi iTEC jest moim zdaniem przyjazny dla użytkownika i przy odrobinie wprawy wszelkie konfiguracje nie zajmują wiele czasu w porównaniu z komfortem wciśnięcia jednego przycisku na uwrociach.
Co daje zdalne połączenie z terminalem?
Nowością dla tej serii jest funkcja Remote Display Control, która odpowiada za zdalne ustawianie wyświetlaczy G5, umożliwiając w przypadku wystąpienia trudności wsparcie operatora przez serwisanta bez konieczności przyjazdu na pole. Skraca to istotnie czas uzyskania poprawnej konfiguracji.
Firma podkreśla znaczenie funkcji Work Planner, dzięki której zadania utworzone w programie zarządzania gospodarstwem John Deere Operations Center są bezprzewodowo przesyłane do ciągnika. Linie prowadzenia, mapy aplikacyjne, instrukcje pracy oraz ustawienia narzędzi są automatycznie ładowane po wjeździe na pole, co ma ograniczać liczbę czynności konfiguracyjnych i ryzyko błędów oraz zwiększyć wydajność pracy. Bezprzewodowo synchronizuje dane maszyny i pól aplikacja DataSync. Kolejną aplikacją dostępną w nowych „emkach” jest InField Data Sharing, łącząca wszystkie maszyny producenta pracujące na tym samym polu przy tym samym zadaniu, umożliwiając kierowcom i zarządcy bieżące śledzenie postępu pracy.
Warto podkreślić, że ujednolicenie układu kabiny, elementów sterowania oraz funkcji rolnictwa precyzyjnego w całej serii 6M jest tożsame aż po najnowsze modele 8R i wyższe. Niewątpliwie ułatwia to integrację ciągników 6M z innymi ciągnikami w gospodarstwie, bez rezygnacji z technologii precyzyjnych i możliwości zarządzania danymi.
