Polska, największy eksporter drobiu w Unii Europejskiej, uważa, że porozumienie o wolnym handlu między UE a Mercosur (Brazylia, Argentyna, Urugwaj i Paragwaj) osłabi konkurencyjność europejskiego drobiu – poinformowała Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz (KIPDiP). W tym porozumieniu „mięso drobiowe wspomniane jest zaledwie w kilku linijkach, podczas gdy wywiera ono poważny wpływ na europejskie rolnictwo oraz tysiące miejsc pracy” – alarmuje Izba.
Zgodnie z uzgodnioną umową, kraje Mercosur miałyby uzyskać prawo do wprowadzenia na rynek europejski dodatkowych 180 000 ton mięsa drobiowego, zaś na produkty te nałożone byłyby jedynie niskie cła.
Polska – kraj eksportujący ponad połowę produkcji
Polska jest obecnie największym eksporterem mięsa drobiowego w Unii Europejskiej, a także trzecim eksporterem na świecie, po Brazylii i Chinach. W 2024 r. polska produkcja drobiarska (drób rzeźny, indyk, kaczka, jaja itd.) sięgnęła 3,25 mln ton, z czego ponad połowa została wyeksportowana do około 100 krajów. Według szacunków w naszym kraju funkcjonuje ok. 10 000 profesjonalnych ferm drobiu.
Około 70% polskiego eksportu drobiu trafia na rynki europejskie.
– Oznacza to, że co piąty produkt drobiowy spożywany w Unii Europejskiej pochodzi z Polski – podkreśla KIPDiP.
Konkurencyjność budowana po 1989 roku
Polska branża drobiarska zbudowała swoją konkurencyjność po 1989 r., gdy rozpoczął się proces modernizacji po upadku komunizmu. W tym okresie możliwe stały się duże inwestycje w infrastrukturę produkcyjną, także z udziałem kapitału zagranicznego. Z kolei nasze wejście do Unii Europejskiej w 2004 r. przyspieszyło integrację z jednolitym rynkiem, a rozwój infrastruktury transportowej i logistycznej wzmocnił pozycję polskich firm jako konkurencyjnych i efektywnych dostawców mięsa drobiowego i przetworów na rynek wspólnotowy.
Obawy dotyczące Mercosur
Zdaniem polskich producentów drobiu, dodatkowe kontyngenty importowe dla państw Mercosur mogą:
- zwiększyć presję cenową na rynku unijnym,
- wzmocnić przewagę kosztową producentów południowoamerykańskich,
- nasilić zjawisko konkurencji, którą Polska Izba określa jako „nieuczciwą”, z uwagi na różnice w wymaganiach regulacyjnych (dobrostan zwierząt, normy środowiskowe, standardy pracy).
Izba wskazuje również na ryzyko długofalowej erozji udziału europejskiego drobiu w rynku, jeśli import z regionu Mercosur zacznie wypierać unijną produkcję, w tym polską.
Apel o ponowne przeanalizowanie porozumienia
W swoim stanowisku KIPDiP apeluje do władz polskich i instytucji unijnych o:
- dokładne przeanalizowanie skutków umowy z Mercosur dla europejskiej drobiarskiej,
- wzmocnienie lub doprecyzowanie klauzul ochronnych,
- zapewnienie, że standardy produkcji (w tym dotyczące dobrostanu zwierząt i ochrony środowiska) będą w praktyce porównywalne dla producentów europejskich i południowoamerykańskich.
Nasz kraj stara się też zbudować szerszą koalicję państw członkowskich – m.in. z Francją – które również obawiają się wpływu umowy na własne sektory rolno‑spożywcze i domagają się wstrzemięźliwości w procesie ratyfikacji. Kluczowe pytanie brzmi dziś: czy Europa jest w stanie pogodzić otwarty handel z odpornością własnej produkcji – zwłaszcza w tak strategicznych sektorach jak drób?
