Dane przeanalizowane przez ekspertów Polskiego Stowarzyszenia Bioasekuracji pokazują jasno: choroby drobiu i świń stają się nie tylko problemem produkcyjnym, ale też poważnym obciążeniem dla budżetu państwa, a bioasekuracja jest dziś jednym z kluczowych elementów bezpieczeństwa ekonomicznego całego sektora.
Grypa ptaków, rzekomy pomór drobiu, ASF – gdzie poszły największe pieniądze? Okazuje się, że największą część odszkodowań w 2025 r. pochłonęła wysoce zjadliwa grypa ptaków (HPAI). W ramach decyzji administracyjnych zlikwidowano 18,8 mln ptaków, a budżet państwa wypłacił 936 mln zł – to ok. 81% całej puli odszkodowań.
– Skala ta pokazuje, jak wrażliwy jest polski sektor drobiarski. Silna koncentracja produkcji sprawia, że jedno ognisko może szybko przełożyć się na zagrożenie dla kolejnych ferm oraz na napięcia cenowe i problemy z eksportem – komentuje Karolina Krasicka, prezes Polskiego Stowarzyszenia Bioasekuracji.
Dodatkowo, po raz pierwszy od ponad 50 lat, odnotowano wypłaty związane z rzekomym pomorem drobiu – 9,4 mln ptaków i 207,6 mln zł odszkodowań.
W przypadku ASF w 2025 r. odszkodowania otrzymało 30 gospodarstw – łącznie 7,129 mln zł za likwidację 10 942 świń. Choć kwoty są nieporównywalnie niższe niż w drobiu, efekt gospodarczy jest długotrwały. Krajowy Związek Pracodawców Producentów Trzody Chlewnej POLPIG szacuje dotychczasowe straty związane z ASF na ok. 20 mld zł.
– Choroby drobiu generują wysokie, ale jednorazowe wypłaty. ASF od 12 lat działa jak stały czynnik destabilizujący – podnosi koszty, blokuje rozwój i wymusza reorganizację całego sektora – podkreśla Krasicka.
Odszkodowanie tylko przy realnej bioasekuracji. Od marca wyższe kary i nowe prawo
System odszkodowań opiera się na decyzjach powiatowych lekarzy weterynarii. Państwo wypłaca rekompensaty za zwierzęta zabite z nakazu, zniszczone produkty, pasze i sprzęt, ale tylko wtedy, gdy hodowca dochował należytej staranności – w tym wymogów bioasekuracji.
– Odszkodowanie nie jest automatycznym "prawem z urzędu". Jeżeli rolnik lekceważy przepisy, naraża się nie tylko na odmowę wypłaty, ale też na wysokie kary administracyjne – zaznacza prezes PSB.
Od marca 2026 r. zacznie obowiązywać nowa ustawa o zdrowiu zwierząt, dostosowująca polskie przepisy do unijnego Animal Health Law (AHL). W praktyce oznacza to:
- znaczny wzrost kar finansowych za łamanie zasad bioasekuracji, brak zgłoszeń, nielegalny transport czy zatajenie podejrzenia choroby – nawet do kilkudziesięciu tysięcy złotych,
- powiązanie wysokości kar z przeciętnym wynagrodzeniem i skalą naruszenia,
- brak prawa do odszkodowania, jeśli w ciągu 6 miesięcy od ostatniego odkażania w tym samym obiekcie ponownie stwierdzi się ognisko choroby.
Nowe przepisy jasno pokazują, że bioasekuracja przestaje być papierowym obowiązkiem – jej ignorowanie będzie wiązało się z bardzo realnym ryzykiem finansowym.
Temat rosnących kosztów chorób zakaźnych i roli bioasekuracji jako narzędzia zarządzania ryzykiem będzie jednym z głównych zagadnień podczas I Sympozjum Polskiego Stowarzyszenia Bioasekuracji, które odbędzie się 11 marca 2026 r. w Swarzędzu k. Poznania (Centrum Konferencyjne Hugo, hotel Hilton), w ramach I Ogólnopolskiego Dnia Bioasekuracji.
