StoryEditor

2000 m² upraw, tunele foliowe i własne maszyny. Tak biznes robi 15 latek

Gdy jego rówieśnicy dopiero zastanawiają się, czym chcą zajmować się w przyszłości, Sören Schulz ma już konkretny plan. Od dziewięciu lat uprawia warzywa, a od trzech w każdą sobotę jedzie na targ w Uelzen, gdzie sprzedaje własne plony. Ma już około 2000 m² upraw, tunel foliowy, własne maszyny i system nawadniania.

10.10.2026., 10:00h

Zaczęło się od małego ogródka

Choć Sören ma dopiero 15 lat, uprawą warzyw zajmuje się już od dziewięciu lat. Początkowo jego uprawa była niewielka, a zebrane plony sprzedawał na stole ustawionym przy ulicy. Pomysł na własne stoisko na targu pojawił się później. Trzy lata temu nastolatek postanowił sprawdzić, jak wygląda sprzedaż bezpośrednia na większą skalę. Pomógł mu w tym ogrodnik, od którego kupował młode rośliny. To właśnie on zabrał chłopaka na cotygodniowy targ i na początku pomagał mu odnaleźć się w nowym miejscu. Na targu towarzyszyła mu również mama. Dziś Sören radzi sobie już sam.

W sobotę targ, o 5 rano pole

Cotygodniowy targ w Uelzen odbywa się w soboty od godz. 7 do 14. Dla mlodego rolnika oznacza to jednak znacznie wcześniejszy początek dnia. Latem, kiedy sezon warzywny jest w pełni, nastolatek potrafi być na polu już o 5 rano. Najpierw trzeba przygotować warzywa do sprzedaży, później je zapakować i przetransportować na targ. Kiedyś Sören wykorzystywał do tego rower towarowy z przyczepą. Teraz ma lekki pojazd silnikowy, którym może poruszać się z prędkością do 45 km/h. Zabiera nim nie tylko warzywa, ale również stoły i skrzynki potrzebne do przygotowania stoiska.

Klient pyta, młody rolnik odpowiada

Dla młodego rolnika sprzedaż bezpośrednia to nie tylko sposób na znalezienie klientów. Najbardziej ceni sobie właśnie kontakt z nimi, ponieważ może wyjaśnić, jak uprawia się warzywa i co stoi za produktem. Na targu szybko okazało się również, że jego wiek jest dla klientów czymś wyjątkowym. Wielu kupujących pozytywnie reaguje na fakt, że przy stoisku stoi tak młoda osoba, która z zaangażowaniem zajmuje się uprawą warzyw i ich sprzedażą.

image
Ma 15 lat i własne stoisko na targu. Sprzedaje warzywa, które sam uprawia
FOTO: S.Schulz z topagrar.com

2000 m² warzyw obok domu

Mały ogródek z czasem zamienił się w znacznie większą uprawę. Obecnie Sören wykorzystuje około 2000 m², wliczając w to tunel foliowy. Pole znajduje się obok rodzinnego domu. Lista upraw jest długa. Nastolatek produkuje m.in. sałatę, kapustę, dynie, ziemniaki, cebulę, buraki, rzodkiewki, zioła, pomidory, paprykę, chili. ​Sören sam prowadzi uprawy. Ma już własne maszyny do sadzenia i pielęgnacji roślin, a także system nawadniania.

Młody rolnik rolnictwo ma we krwi

Zainteresowanie rolnictwem nie wzięło się jednak znikąd. Ojciec Sörena jest wykształconym rolnikiem, a jego wujek prowadzi własne gospodarstwo. Chłopak od najmłodszych lat miał więc kontakt z pracą w gospodarstwie i maszynami. W rodzinnym gospodarstwie znajdował się również niewielki ogród, w którym mógł eksperymentować z uprawą warzyw i zbóż. To właśnie tam zaczęła się jego przygoda z własną produkcją.

Zobacz także: Z telewizyjnego studia prosto do obory. Dziennikarka pokazuje, jak wygląda praca w gospodarstwie

​Sören chce zostać rolnikiem 

Dla Sörena uprawa warzyw nie jest tylko hobby na czas szkoły. Nastolatek już teraz wie, czym chciałby zajmować się zawodowo. ​Chce zostać rolnikiem specjalizującym się w produkcji warzyw. Obecnie jest w dziesiątej klasie. W przyszłym roku zamierza rozpocząć szkołę zawodową o profilu rolniczym. Później planuje dwuletni staż na plantacji warzywnej oddalonej o około 50 km od jego rodzinnego gospodarstwa.

Rodzice kupili gospodarstwo na przyszłość

Rodzice Sörena widzą, jak bardzo zależy mu na warzywach. I choć podkreślają, że szkoła nie może zostać zaniedbana, wspierają syna w jego planach. Są bardzo dumni. Sören jest konsekwentny i zaangażowany, bez względu na pogodę. Rodzina musiała nawet dostosować do jego pracy plany wakacyjne. W sezonie warzywnym trudno po prostu zostawić uprawę i wyjechać. Rodzice zdecydowali się więc zrobić kolejny krok. W ubiegłym roku kupili gospodarstwo znajdujące się obok ich domu. Jeśli za kilka lat Sören nadal będzie chciał zajmować się warzywami, będzie miał gdzie rozpocząć swoją zawodową działalność.

Od sprzedaży przy drodze do własnego stoiska

Historia Sörena pokazuje, że sprzedaż bezpośrednia może zaczynać się bardzo skromnie. Najpierw był niewielki ogród i stół przy drodze. Później pojawił się cotygodniowy targ, coraz większa powierzchnia upraw i własne wyposażenie. Dziś 15-latek nie tylko produkuje warzywa, ale również sam staje za ladą i rozmawia z klientami. A jego plan na przyszłość jest już konkretny: zamiast tylko sprzedawać warzywa, chce zostać zawodowym producentem warzyw.

Źródło: topagrar.com

fot. S.Schulz z topagrar.com

 

Angelika Drygas
Autor Artykułu:Angelika Drygas

Angelika Drygas – redaktorka specjalizująca się w tematyce społecznej, ze szczególnym uwzględnieniem spraw dotyczących obszarów wiejskich. W centrum jej zainteresowań znajdują się ludzie mieszkający na wsi – zwłaszcza sytuacja kobiet i dzieci oraz ich pozycja wobec prawa i instytucji państwowych.
W swoich tekstach porusza zagadnienia związane z ubezpieczeniami społecznymi, KRUS-em, prawem, ważnymi programami wsparcia i dofinansowaniami, a także działalnością kół gospodyń wiejskich i tematami ekologicznymi. Od czterech lat aktywnie działa w branży rolnej, analizując przepisy, projekty ustaw i rozporządzenia, ale również opierając się na rozmowach z bohaterami reportaży i pracy w terenie. Najczęściej publikuje na łamach topagrar.pl (Top Agrar) i tygodnik-rolniczy.pl (Tygodnik Poradnik Rolniczy).
Poza pisaniem artykułów prowadzi podcasty – bo, jak sama podkreśla, nic nie zastąpi rozmowy z żywym człowiekiem i poznawania historii, które stoją za przepisami i liczbami.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
10. październik 2026 10:02