Jak wskazuje Arkadiusz Zalewski, w 2025 roku Polska wyeksportowała rekordowe 3,13 mln ton nawozów mineralnych, ale import był znacznie większy i wyniósł 4,89 mln ton.
Import nawozów wyższy od eksportu o 1,76 mln ton
W rezultacie ujemne saldo wymiany handlowej sięgnęło 1,76 mln ton, wobec 1,59 mln ton rok wcześniej i 533 tys. ton w 2021 roku. Dla porównania, w 2012 roku Polska miała jeszcze dodatnie saldo wynoszące 530 tys. ton.
- Ujemne saldo wymiany handlowej powiększyło się do 1,76 mln ton wobec 1,59 mln ton rok wcześniej i 533 tys. ton w 2021 r. Z kolei np. w 2012 było ono dodatnie na poziomie 530 tys. ton. - podaje Arkadiusz Zalewski.
551 mln euro na minusie
Rekord padł również pod względem wartości. Eksport nawozów był wart 1,31 mld euro, a import 1,86 mld euro. Ujemne saldo wyniosło więc 551 mln euro, wobec 476 mln euro rok wcześniej. Najwyższe wartości eksportu i importu odnotowano jednak w 2022 roku, głównie ze względu na rekordowo wysokie ceny nawozów.
2026 rok przynosi poprawę
Pierwsza połowa 2026 roku przyniosła wyraźny spadek importu. Do Polski sprowadzono 1,68 mln ton nawozów, wobec 2,86 mln ton rok wcześniej. Eksport zmniejszył się natomiast z 1,66 mln do 1,38 mln ton.
W efekcie ujemne saldo wyniosło około 300 tys. ton, wobec niemal 1,2 mln ton rok wcześniej.
- Wiele wskazuje na to, że w całym 2026 r. saldo wymiany handlowej poprawi się, do czego przyczyni się głównie relatywnie wysoki spadek importu - Arkadiusz Zalewski.
Jeśli utrzyma się obecne tempo zmian, rekordowy deficyt nawozów z 2025 roku może w całym 2026 roku wyraźnie się zmniejszyć.
oprac. Patrycja Bernat
