Przez Komisję Europejską został przedstawiony pomysł, aby czasowo zawiesić cła i podatek węglowy od importu wybranych nawozów. Środki te miałyby obowiązywać wstecznie od 1 stycznia 2026 roku. KE proponuje zawieszenie taryf na amoniak oraz mocznik, a w razie potrzeby także na inne nawozy.
Co to oznacza dla rolników?
Dla europejskich rolników byłby to korzystny krok, ponieważ oznacza to tańszy dostęp do nawozów. Oczywiście jest też druga strona medalu. Zawieszenie cła może osłabić pozycję krajowych producentów nawozów.
Wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi Adam Nowak podkreślił w rozmowie z RMF FM, jak czytamy na money.pl konieczność wyważenia interesów.
- Z jednej strony ważne jest utrzymanie konkurencyjności i niskie ceny nawozów, ale też musimy pamiętać, że kluczowym elementem bezpieczeństwa żywnościowego jest polski przemysł nawozowy - mówił wiceszef resortu.
- Przypomnijmy, że polskie zakłady azotowe, które w katastrofalnej sytuacji (wielkie zadłużenie - przyp. red.) przejęliśmy, też wymagają dużego wsparcia. I dla Polski elementem bezpieczeństwa żywnościowego jest dostęp do polskich nawozów - mówił stacji wiceminister.
Czy cła na nawozy znikną już w 2026 roku?
Komisarz UE ds. handlu Marosz Szefczovicz zaznaczył, że zawieszenie ceł na nawozy może wejść w życie nawet w 2025 roku.
- Podkreślił, że nacisk zostanie położony na "większą przejrzystość rynku" oraz "zwiększenie wykorzystania składników odżywczych pochodzących z recyklingu i alternatywnych środków produkcji" - czytamy na money.pl
Patrycja Bernat
Fot: archiwum
