StoryEditor

Redlice talerzowe sprawdzają się wszędzie

Wielu rolników zastanawia się, w co doposażyć siewnik, by w trudnych warunkach uzyskać jak najlepsze wschody. Oto różne punkty widzenia rolników wykorzystujących w swoich gospodarstwach siewniki z redlicami talerzowymi.
01.08.2016., 10:08h

– Lepsze wschody w trudnych warunkach to największa zaleta siewników z redlicami talerzowymi – przekonuje Zbigniew Pechta z Wąsosza w woj. kujawsko-pomorskim. – W suchych latach rośliny wschodzą o 2–3 dni wcześniej w porównaniu z zasianymi siewnikiem z redlicami stopkowymi – mówi. Na zwięzłej glebie siewniki stopkowe z trudem osiągają wtedy zakładaną głębokość. 

Oprócz budowy (ostra krawędź talerzy) redlice talerzowe wyróżnia możliwość pracy z regulowanym naciskiem. Najczęściej wynosi on od 30 do 60 kg/redlicę, a nawet do 120 kg/redlicę do siewu uproszczonego. Dzięki temu talerze wcinają się nawet w twardą, wysuszoną glebę i umieszczają ziarno na zadanej głębokości. Przydaje się to na glebach mozaikowych, gdy na jednym polu występują różne stanowiska. 

Na lekkich glebach trzeba stosować kółka kopiujące, dzięki którym dociążona sekcja utrzyma zadaną głębokość, a przy okazji ziarno zostanie dobrze przykryte. W zależności od masy redlicy i stosowanego docisku producenci oferują kółka o różnych wymiarach.  Na słabszych glebach  lepiej poradzą sobie szersze rolki. 

Jednak w mniejszych gospodarstwach stosujących orkę, gdzie nie występują ciężkie gleby, sprzęt z redlicą stopkową nadal będzie odpowiedni, choć mogą wystąpić problemy. Praktycy czasem narzekają, że redlice stopkowe z trudem zagłębiają się w zwięzłą rolę i zapychają, szczególnie w siewie po kukurydzy. Na ich korzyść przemawia jednak niższa o kilka tysięcy złotych cena. Przykładowo, za redlice talerzowe do Poznaniaka dopłacić trzeba ok. 5 tys. zł netto.

Więcej na temat spostrzeżeń rolników na temat stosowania redlic talerzowych przeczytacie Państwo w najnowszym numerze magazynu top agrar Polska (8/2016) od strony 118. beb

Fot. Beba, firmowe

Zamów prenumeratę

Jan Beba
Autor Artykułu:Jan Beba

Jan Beba - dziennikarz specjalizujący się w technice rolniczej, energii odnawialnej i budownictwie. Od 13 lat związany z redakcją top agrar Polska, od dwóch na stanowisku zastępcy redaktor naczelnej. Pracę dziennikarza łączy z prowadzeniem gospodarstwa rolnego w woj. wielkopolskim. Jest inicjatorem i autorem dziesiątek testów ciągników i maszyn rolniczych, artykułów poradnikowych, reportaży i komentarzy publikowanych na łamach top agrar Polska oraz topagrar.pl. Celem realizowanych testów maszyn rolniczych jest porównywanie technologii, funkcjonalności i ergonomii pracy. Autor w szczególności stawia na praktyczne ujęcie realizowanych testów, nierzadko łączonych z profesjonalnymi doświadczeniami polowymi, np. w siewie międzyplonów czy kukurydzy integrującymi technologie rolnictwa 4.0. W pracy badawczej regularnie korzysta ze wsparcia kadry naukowej Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Ważnym elementem przygotowywanych publikacji jest również analiza kosztów pracy maszyn i urządzeń w gospodarstwie. Pasją autora jest energetyka odnawialna, ze szczególnym uwzględnieniem biogazu. W relacjach z licznych reportaży z polskich i europejskich gospodarstw oraz konferencji prezentuje najlepsze praktyki wdrażania tej technologii w praktyce. Od wielu lat współorganizuje wiodące w kraju konferencje o tematyce rolniczej, m.in. Forum Rolników i Agrobiznesu, Forum Mleko, Seminarium OZE czy pokazy maszyn rolniczych z cyklu Żniwa i siew z top agrar i profi.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
09. maj 2026 10:48