Chaber to jeden z tych gatunków dwuliściennych, który wykazuje już odporność na herbicydy z grupy tzw. ALS. Substancje, które były przeciwko niemu często stosowane i które przestawały działać to m.in. chlorosulfuron (wycofany ze sprzedaży we wrześniu 2020 r.) i tribenuron (ciągle z rejestracją). Popularne zatem sulfonylomoczniki mogą dawać gorszy efekt działania. Można z tej grupy substancji zrezygnować, bo mamy jeszcze inne, które dobrze radzą sobie z chabrem. Niestety, dość mocno ogranicza nas tutaj faza rozwojowa zboża.
Co innego na chabra?
Z chwastami na wiosnę w pszenicy dobrze będą sobie radzić substancje z grupy regulatorów wzrostu, jak np. 2,4-D, MCPA, dikamb, mekoprop, chlopyralid, fluroksypyr. Nie każda jednak z nich w stopniu wystarczającym zwalcza chabra: 2,4-D czy MCPA nawet w wysokich dawkach 1200–1500 g/ha zwalczają chabra tylko na „trójkę”.
Dobrze będzie działał chlopyralid, a w literaturze jego skuteczność opisywana jest jako bardzo wysoka, ale do fazy rozety chwastu. Dobrze działa też dikamba – w zbożach maksymalna dawka to 120 g/ha tej substancji (w kukurydzy 240 g/ha). Sprawdzi się też florasulam występujący na rynku w fabrycznych mieszaninach np. z 2,4-D lub aminopyralidem. to działanie opisywane na 5 w skali 5° przy maksymalnej zalecanej dawce preparatu. Mekoprop również jest wymieniany jako substancja zwalczająca chabra i występuje w mieszaninach fabrycznych, np. z MCPA i 2,4-D.
Dokarmianie nalistne zbóż i rzepaku. Przy takiej suszy łatwo popełnić błąd
Kiedy można odchwaszczać?
Regulatory wzrostu mają tę zaletę, że zwalczają nawet dość mocno wyrośnięte chwasty. Ograniczeniem jest tu jednak faza rozwojowa zboża. Weźmy np. chlopyralid, który bardzo dobrze działa na chabra. Substancja ta ma rejestrację nawet solo w pszenicy, ale do końca fazy krzewienia BBCH 29. W mieszaninach, np. z fluroksypyrem czy florasulamem (lub aminopyralidem) ma rejestrację do 2. kolanka.
Kiedyś rejestracja chlopyralidu była szersza i obejmowała późniejsze fazy rozwojowe oraz inne zboża, np. jęczmień.
Substancja musi dotrzeć do chwastu
Najważniejsze w wiosennym odchwaszczaniu zbóż jest to, by ciecz robocza dotarła do chwastów. W wiosennym odchwaszczaniu stosuje się kilka substancji działających typowo nalistnie, jak wspomniane regulatory wzrostu. Muszą one zatem dostać się na liście chwastów. Im bardziej zaawansowana faza zboża, tym dotarcie cieczy do wnętrza łanu trudniejsze, a zatem działanie substancji ograniczone.
