StoryEditor

Farmy wiatrowe w Polsce mogą być zagrożone

Wszystko przez zamieszanie wokół przepisów, które do tej pory nie określały wymaganej minimalnej odległości od zabudowań mieszkalnych.
21.03.2016., 13:03h

PiS przygotował projekt ustawy o inwestycjach, który zakłada odległość wiatraka od zabudowań równą 10-krotności jego wysokości. To przepis na upadek elektrowni wiatrowych w Polsce – uważają niektórzy.

Dotychczasowe przepisy mówiły tylko o dopuszczalnej maksymalnej emisji hałasu takich elektrowni. Bardzo możliwe, że ta luka zostanie uzupełniona w najbliższym czasie, ponieważ w środę odbyło się pierwsze czytanie projektu ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych, przygotowanego przez posłów PiS. W projekcie jest określona minimalna odległość, która ma być równa co najmniej dziesięciokrotności całkowitej wysokości elektrowni mierzonej od poziomu gruntu do najwyżej wzniesionego jej punktu (także śmigów), a zatem odległość ta powinna wynosić 1,5 do 2,5 km. Niestety może to oznaczać, że większość elektrowni wiatrowych postawionych w pobliżu zabudowań nie spełni wymogów zawartych w nowym projekcie. Na zbyt bliskie sąsiedztwo wiatraków skarżą się mieszkańcy niektórych gmin, twierdząc że obecność elektrowni jest szkodliwa dla zdrowia. Jednak do tej pory na 300 gmin, na których stoją wiatraki, jednie w 50 było słychać o protestach. Projekt zakłada też zasady pozyskiwania zezwoleń na eksploatację elektrowni-wiatraków. Mają być one ważne dwa lata od ich uzyskania. Tyle samo ma wynosić ewentualna kara za eksploatację elektrowni wiatrowej bez zezwolenia - do dwóch lat więzienia.

Pierwsze czytanie projektu wywołało prawdziwą burzę w Sejmie. Skrytykował go między innymi Paweł Olszewski (PO) mówiąc, że: projekt wydaje wyrok śmierci na elektrownie wiatrowe, ponieważ proponowany wymóg odległości od zabudowań mieszkalnych sprawi, że nie będzie w Polsce miejsca na elektrownie wiatrowe. W jego opinii także nierealny i ekonomicznie błędny jest zapis o uzyskiwaniu co dwa lata zgody na użytkowanie wiatraków. Olszewski zwracał się do posłów PiS słowami: "Energia odnawialna jest przyszłością, wy możliwość jej rozwoju zabijacie!". Na podobnym stanowisku stał poseł Michał Stasiński (Nowoczesna), przypominając że obecnie farmy wiatrowe wnoszą do budżetu rocznie 620 mln zł i pytał autorów projektu: jak państwo chcecie uzupełnić te braki, jeśli energetyka wiatrowa upadnie?  Nowe przepisy miałby wejść w życie 14 dni od ich ogłoszenia.   ag

Aleksandra Galus
Autor Artykułu:Aleksandra Galus

redaktor, specjalista ds. automatyzacji treści

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
19. kwiecień 2024 11:23