Mikroelementy na łąki
Wydaje się, że opryskiwanie pastwisk i łąk mikroelementami to fanaberia. Tymczasem jeżeli spojrzymy na bilans, zwłaszcza łąk kośnych, to zauważymy, że w ciągu każdego sezonu wywozi się dziesiątki ton zielonej masy. Wraz z nią znikają z użytku składniki pokarmowe. Na części łąk wracają one jednak w postaci gnojowicy, czasem kompostu z obornika.
Ukryte niedobory mikroelementów na pastwiskach
Na pastwiskach pozostają odchody. Część z użytków jest wapnowana lub stosuje się tam coraz modniejsze mączki bazaltowe. Wraz z tymi kopalinami dostarcza się mikroelementy, często w wystarczającej ilości pod potrzeby traw i bobowatych. Na wielu stanowiskach jednak może brakować mikroskładników, co prowadzi najczęściej do ukrytych niedoborów.
Zobacz także: Jak dbać o czystość paszy i zdrowie zwierząt? Poradnik dla gospodarstw rolnych
Na jakie mikroskładniki zwracać szczególną uwagę?
Na łąkach organicznych bardzo ważna jest miedź, ponieważ gleby takie są zwykle ubogie w ten składnik (tzw. choroba nowin objawiająca się na zbożach na świeżo zaoranych łąkach torfowych). W celu lepszego rozwoju bobowatych w runi konieczna jest ich sprawna symbioza z bakteriami brodawkowymi.
Do tego konieczny jest m.in. molibden. Na użytkach zielonych nawożonych wysokimi dawkami azotu konieczny jest mangan, molibden i miedź. Warto dodać, że na kwaśnych glebach organicznych, na jakich często są łąki, większość mikroelementów jest dobrze przyswajana z gleby, ale mogą wystąpić problemy z pobieraniem molibdenu. Natomiast na łąkach na glebach alkalicznych warto podawać dolistnie pozostałe mikroskładniki.
Ten artykuł pochodzi z wydania top agrar Polska 5/2026
czytaj więcej
