Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.plZaloguj
Jesteś w strefie Premium
Strona główna>Artykuły>Prawo>Wojna Rosja - Ukraina a rolnictwo>

Rosyjscy złodzieje nie kryją śladów kradzieży zboża

Obrazek

Rosja to nie tylko zbrodniczy agresor, co pokazuje ostatni atak na centrum handlowe w Kremenczuku, ale także kraj, który nie wstydzi się kradzieży płodów rolnych. Skala takich działań w Ukrainie po prostu przeraża – pisze nasz ukraiński korespondent.

Tomasz Czubiński1 lipca 2022, 07:51

Najpierw Rosja zablokowała porty na Morzu Czarnym i uniemożliwiła wywożenie zboża. Teraz Rosjanie postanowili na własną rękę zorganizować „eksport” płodów rolnych skradzionych od przedsiębiorców z obwodów chersońskiego, zaporoskiego, ługańskiego i donieckiego.

Jeden z takich rolników opowiedział, że Rosjanie przejęli do 80% powierzchni jego pól uprawnych. Jest to skala dziesiątek tysięcy hektarów. Co istotne już teraz zaczęli kraść zboże z tegorocznych zbiorów na skalę przemysłową. Według danych śledzenia GPS na skradzionych ciężarówkach zboże to dalej na teren tymczasowo okupowanego Krymu, a następnie przez most Kerczeński do Rosji.

O procederze kradzieży zboża świadczą także widoczne z satelity wielokilometrowe kolejki ciężarówek na drogach na Krym. Skradzione płody rolne następnie przeładowywano na statki w Sewastopolu, skąd drogą morską jechały prawdopodobnie do Syrii, kraju, który popiera rosyjską inwazję w Ukrainie.

W celu uniemożliwienia śledzenia szlaków transportu skradzionego Z Ukrainy zboża niektóre statki morskie mają wyłączone nadajniki satelitarne podczas ruchu przez Morze Czarne. W taki sposób one stają się niewidoczne dla automatycznych systemów identyfikacji.

180 tys. ton

Według oceny niektórych ekspertów, sporządzonej na podstawie liczby statków ze zbożem oraz ich ładowności, tylko w maju Rosja mogła bezprawnie wywieźć z tymczasowo okupowanych terenów ponad 180 tys. ton ukraińskiego zboża o wartości blisko 70 mln. euro. Z kolei władze ukraińskie, w osobie zastępcy szefa resortu polityki agrarnej Tarasa Wysockiego poinformowały, że łącznie z terenów obwodów Chersońskiego i Zaporoskiego oraz separatystycznych tzw. ŁRL i DRL, od początku obecnej fazy konfliktu, wywieziono ponad 400 tys. ton zboża.

Jeżeli wcześniej Rosjanie oraz ich kolaboranci na terenach okupowanych dementowali fakt wywożenia skradzionego zboża z Ukrainy, to dzisiaj w sieciach społecznościowych, a nawet w telewizji przestali to ukrywać. Rosyjska państwowa agencja informacyjna Nowosti na początku czerwca opublikowała reportaż o wysłaniu z terenów okupowanego Melitopola do Krymu pociągu z 11 wagonami ukraińskiego zboża.

Poza tym o wywożeniu płodów produkcji rolniczej z terenów okupowanych obwodów chersońskiego i zaporoskiego mówił tzw. premier tymczasowej władzy okupacyjnej na Krymie Serhij Aksionow. Stwierdza, że zboże idzie tranzytem na Krym, a dalej do Sewastopola w celu sprzedaży.

Kradzione zboże trafia także do Rosji. Kierownik tymczasowej władzy okupacyjnej w Chersoniu Kyryło Stremousow poinformował, że do Federacji Rosyjskiej zaczęto wywozić ubiegłoroczne zbiory pszenicy, które znajdowały się w obwodzie Chersońskim. Mało tego, kolaboranci Putina planują także ukraść także zboże z nowego zbioru, o czym świadczą zapowiedzi takich planów, które pojawiły się na koniec czerwca.

Oceniając działania, prowadzone przez Rosję, próbuje ona maksymalnie zwiększyć tempo kradzieży ukraińskiej własności. W tym celu rozminowywane jest Morze Azowskie w pobliżu Berdiańska oraz zwiększana jest przepustowość tzw. przejść granicznych z Krymem.

Kolejna przesłanka, która mówi o przygotowaniach Rosjan do zorganizowanego rabunku na wielką skalę, to oferty na rosyjskich portalach z ofertami pracy, które są pełne ogłoszeń oferujących pracę dla kierowców ciężarówek w celu wywożenia produkcji rolnictwa z południa Ukrainy. Takie transporty otrzymują eskortę wojskową i inne preferencje ze strony okupantów.

Rosjanie wciąż karmią się wspomnieniami z przeszłości, myśląc, że takie działania mogą pozostać bezkarne. W dobie transformacji cyfrowej tysiące kamer, satelit i nadajników zbierają danie o zbrodniarzach, złodziejach i przestępcach, co zwiększa bazę dowodów. Wkrótce żaden zbrodniarz nie będzie w stanie uniknąć kary.

 

Marek Sztejer


Picture of the author
Autor Artykułu:Tomasz Czubiński
Pozostałe artykuły tego autora

Masz pytanie lub temat?Napisz do autora

Ważne Tematy