Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.plZaloguj
Strona główna>Artykuły>Prawo>Wojna Rosja - Ukraina a rolnictwo>

Skutki europejskich sankcji. Białoruskie nawozy potasowe i żywność jadą do Chin

Obrazek

Już pod koniec lutego br. premier Białorusi Roman Gołowczenko zapowiedział, że ze względu na niemożność przeładunku potasu z Białorusi przez port w litewskiej Kłajpedzie, te ładunki będą wysyłane koleją do Chin. Ambasador Białorusi w Chinach Yuriy Senko opowiedział o szczegółach dostaw białoruskiego potasu do chińskich konsumentów, a także o znacznym wzroście ogólnego eksportu białoruskich towarów (w tym żywności).

Maryia Khamiuk22 kwietnia 2022, 18:46

Większość potasu, który Białoruś wcześniej dostarczała na rynek europejski, została już zakontraktowana i wysłana do Chin koleją. Ambasador Yuriy Senko zaznaczył, że obecnie 47 firm logistycznych aktywnie odbudowuje trasy i kanały dostaw białoruskich produktów potasowych do Chin, a także wyraził nadzieję, że ich wolumeny sprzed kryzysu zostaną osiągnięte w najbliższym czasie.

- Oczywiście to trochę potrwa, bo tak szybka zmiana trasy wiąże się z kilkoma wyzwaniami - mówił ambasador.

Eksport białoruskich towarów o wysokiej wartości dodanej do Chin prawie się podwoił. Białoruski eksport do Chin w okresie styczeń-luty 2022 roku wzrósł o 29 mln dolarów w porównaniu do listopada-grudnia 2021 roku.

Ponad 140 przedsiębiorstw białoruskiego przemysłu spożywczego jest już zarejestrowanych na rynku chińskim. W sumie w ciągu ostatniego roku Białoruś dostarczyła do Chin towary o wartości ponad 900 mln dolarów i zwiększyła tę liczbę o 30% w porównaniu z 2020 rokiem.

 „Sytuacja jest trudna, lecz nie krytyczna”

Szef Administracji Prezydenta Białorusi Igor Sergeyenko skomentował sytuację w przemyśle potasowym Białorusi po posiedzeniu Obwodowego Komitetu Wykonawczego w Soligorsku.

- Sytuacja nie jest łatwa, lecz nie krytyczna. Poszukujemy nowych rozwiązań. Przedsiębiorstwo działa – podkreślił Igor Sergeyenko.

Także szef Administracji Prezydenta Łukaszenki podkreślił, że rejon soligorski stanowi jedną trzecią potencjału przemysłowego obwodu mińskiego. Pierwsze skojarzenie, gdy słyszymy „Soligorsk”, to Biełaruśkalij, który liczy ponad 16,5 tysiąca pracowników

- Tak, w warunkach sankcji i sztucznie stworzonych problemów z transportem produktów znanymi (dla Białorusi) kierunkami przez porty bałtyckie (a także przez Ukrainę) musimy odbudować logistykę, współpracować z innymi partnerami, współpracować z Chinami, aktywniej współpracować z Rosją - mówił Sergeyenko

Jednocześnie twierdził, że Biełaruśkalij dynamicznie się rozwija, a sytuacja w zespole wśród pracowników jest stabilna. Chociaż istnieją pewne trudności w pracy firmy, kierownictwo przedsiębiorstwa, a także rząd państwa, podejmują wszystkie niezbędne działania potrzebne dla reorientacji produkcji.

Sankcje odczuła nie tylko Białoruś

Szef Administracji Prezydenta podkreślił, że białoruskie nawozy potasowe są potrzebne innym krajom:

- Ci politycy, którzy nałożyli sankcje na Białoruś, nie myśleli o swoich ludziach. Sankcje uderzają nie tylko w tych, przeciwko którym są nakładane, ale także w tych, którzy je nakładają. Takim przykładem są właśnie nawozy. Zwłaszcza przed pracami siewnymi - dodał Sergeyenko.

Maryia Khamiuk

Fot. Envato Elements


Picture of the author
Autor Artykułu:Maryia Khamiuk
Pozostałe artykuły tego autora

Ważne Tematy