Nowelizację Prawa wodnego podpisana przez Prezydenta
Po wielu miesiącach prac legislacyjnych i dyskusji w Sejmie nowelizacja Prawa wodnego została podpisana przez prezydenta. To oznacza, że właściciele urządzeń wodnych do poboru wód podziemnych wykonanych bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego albo zgłoszenia wodnoprawnego niezgłoszonych studni będą mogli uregulować ich status bez ponoszenia opłaty legalizacyjnej i bez administracyjnych kar pieniężnych.
Na tę zmianę czekało wielu rolników, którzy od lat korzystają z własnych ujęć wody do pojenia zwierząt lub nawadniania upraw, ale obawiali się konsekwencji związanych z brakiem wymaganych formalności.
Legalizacja studni bez kar
Do podpisania ustawy odniosła się wiceminister rolnictwa Małgorzata Gromadzka.
– Ustawa o Prawie Wodnym podpisana! To dobra wiadomość dla rolników i mieszkańców wsi – napisała w mediach społecznościowych wiceminister rolnictwa Małgorzata Gromadzka.
Jak podkreśliła, jedną z najważniejszych zmian jest możliwość zalegalizowania studni bez kar.
– Nowe przepisy to m.in. legalizacja studni bez kar — rozwiązanie, na które wielu czekało od dawna. To ważny krok dla polskiej wsi i kolejny przykład konkretnych działań na rzecz rolników – poinformowała wiceminister Gromadzka.
– Działamy skutecznie i konsekwentnie — z myślą o tych, którzy każdego dnia pracują dla bezpieczeństwa żywnościowego Polski – dodała.
Impulsem była kara dla rolnika z Podlasia
Nowelizacja nie pojawiła się przypadkiem. Bezpośrednim impulsem była głośna sprawa rolnika z Podlasia, który został ukarany 60 tys. zł za korzystanie z własnego ujęcia wody do pojenia zwierząt. To właśnie ten przypadek uruchomił prace nad zmianą przepisów, za którą stały także działania strony społecznej. Stowarzyszenie Dla Powiatu, na czele z prezesem Janem Ogiłem, uczestniczyło w pracach nad nowelizacją Prawa wodnego i zabiegało o rozwiązanie problemu rolników korzystających z nieuregulowanych studni.
– To było pokłosie wydarzeń z Podlasia, gdzie rolnik dostał karę. Jesienią został złożony projekt nowelizacji, pierwsze czytanie odbyło się w grudniu. Później potrzebna była jeszcze opinia rządu i podczas czerwcowych prac projekt pozytywnie zaopiniował minister infrastruktury – mówi Jan Ogił, prezes Stowarzyszenia Dla Powiatu.
Jak dodaje, dzięki temu projekt mógł przejść kolejne etapy prac parlamentarnych aż do podpisu prezydenta.
W ostatnich miesiącach wśród rolników pojawiało się wiele pytań i obaw. Część z nich zastanawiała się, czy legalizacja studni nie będzie początkiem nowych opłat za wodę.
Zobacz także: Czy rolników czeka abolicja dla starych studni? Resort wskazuje kierunek
– Ta zmiana nie ma żadnego drugiego dna. Tu nie chodzi o wyłapanie wszystkich studni i wprowadzenie nowych opłat – stwierdza Jan Ogił.
Jak wyjaśnia, przepisy dotyczące opłat za pobór większych ilości wody obowiązują już od kilku lat.
– Opłaty powyżej 5 metrów sześciennych jako usługi wodne funkcjonują już od ustawy Prawo wodne z 2017 roku, czyli od momentu powstania Wód Polskich. Ta ustawa niczego w tej kwestii nie zmienia – wyjaśnia Ogił.
Nowe przepisy dają szansę uniknąć wysokich kar
Najważniejszą zmianą jest możliwość zalegalizowania niezgłoszonego ujęcia wody bez ponoszenia kosztów, które do tej pory mogły być bardzo wysokie.
– Jeżeli ktoś ma dziś niezarejestrowane ujęcie, powinien złożyć wniosek o legalizację wraz z wymaganymi dokumentami. Dzięki temu będzie mógł zalegalizować je bez opłat i bez kary – wyjaśnia Ogił.
Nowelizacja zwalnia właścicieli studni z opłaty legalizacyjnej, a także z administracyjnych kar, które w niektórych przypadkach mogły sięgać nawet setek tysięcy złotych.
Jak podkreśla Ogił, z nowych przepisów warto skorzystać, bo nie będą obowiązywały bezterminowo.
– To jest przepis epizodyczny. Jeśli ktoś nie skorzysta z dobrodziejstwa tej ustawy, a później jego ujęcie zostanie ujawnione, nadal może dostać karę – informuje.
Z nowych zasad skorzystają właściciele urządzeń wodnych do poboru wód podziemnych wykonanych bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego albo zgłoszenia wodnoprawnego przed wejściem w życie nowych przepisów.
To jedno z najczęściej zadawanych pytań przez rolników. Jak wyjaśnia prezes Stowarzyszenia Dla Powiatu, nie ma mowy o wyszukiwaniu studni przez satelity.
– W przypadku rolnika z Podlasia kontrola dotyczyła zupełnie innej sprawy. Padło pytanie, skąd pochodzi woda. Gdy okazało się, że studnia nie ma wymaganych dokumentów, sprawa trafiła do Wód Polskich – wyjaśnia Ogił.
Nielegalne ujęcia mogą zostać ujawnione także podczas kontroli środowiskowych lub po zgłoszeniu.
– Czasami wystarczy zwykła kontrola albo zgłoszenie. Wtedy sprawa trafia do odpowiednich służb i rozpoczyna się postępowanie – dodaje Jan Ogił.
Rolnicy mają czas na legalizację do 2027 roku
W przypadku dużych hodowli urzędnicy potrafią oszacować zużycie wody na podstawie liczby zwierząt.
– Jeżeli ktoś ma zarejestrowane ponad sto czy dwieście sztuk bydła, można wyliczyć minimalne zużycie wody. Są normy określające, ile wody wypija zwierzę. Na tej podstawie można oszacować pobór – tłumaczy Ogił.
Podobnie wygląda to w przypadku nawadniania upraw, gdzie bierze się pod uwagę powierzchnię pól oraz parametry instalacji.
Zgodnie z ustawą z nowych przepisów skorzystają właściciele urządzeń wodnych do poboru wód podziemnych wykonanych bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego albo zgłoszenia wodnoprawnego – przed wejściem w życie nowych przepisów. Mają oni czas do 30 września 2027 r. na złożenie kompletnego wniosku o legalizację.
Spełnienie tego terminu będzie warunkiem zwolnienia z opłaty legalizacyjnej oraz administracyjnej kary pieniężnej przewidzianych w Prawie wodnym. Dzięki temu właściciele nielegalnie wykonanych studni będą mogli uregulować ich status bez ponoszenia dodatkowych kosztów.
Co z rolnikami, którzy już mają problemy formalne?
Nowe przepisy będą stosowane także do postępowań wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie ustawy, dotyczących legalizacji urządzeń wodnych oraz administracyjnych kar pieniężnych związanych z ich wykonaniem bez wymaganych zgód.
Ustawa została podpisana przez prezydenta, ale musi jeszcze zostać ogłoszona w Dzienniku Ustaw. Przepisy wejdą w życie po 14 dniach od publikacji.
Agnieszka Sawicka
