Jaja ekologiczne z niemal dwukrotnie wyższą emisją
Naukowcy porównali wpływ czterech systemów produkcji jaj: chowu klatkowego, ściółkowego, wolnowybiegowego oraz ekologicznego z dostępem do wybiegu. Wyniki opublikowali w czasopiśmie naukowym Royal Society Open Science.
Badacze stworzyli kilka scenariuszy dla całego brytyjskiego sektora. W każdym z nich utrzymali taką samą wielkość produkcji jaj, ale zmieniali udział poszczególnych systemów utrzymania kur.
Z obliczeń wynika, że całkowite przejście Wielkiej Brytanii na ekologiczną produkcję wolnowybiegową oznaczałoby emisję około 2,32 mln ton ekwiwalentu CO₂ rocznie. Gdyby wszystkie kury trafiły do systemów klatkowych, emisja wyniosłaby około 1,18 mln ton. To właśnie porównanie dwóch skrajnych scenariuszy dało podstawę do nagłówków mówiących, że jaja ekologiczne mają niemal dwa razy większy ślad klimatyczny.
Nie chodzi jednak wyłącznie o dwutlenek węgla. Autorzy podają wynik w ekwiwalencie CO₂, który obejmuje również wpływ innych gazów cieplarnianych.
Pełne przejście na ekologię podniosłoby emisje o 60%
Obecna brytyjska produkcja nie opiera się wyłącznie na jednym systemie. W scenariuszu odpowiadającym strukturze sektora przyjętej przez naukowców emisja wynosiła około 1,44 mln ton ekwiwalentu CO₂.
W porównaniu z tym punktem wyjścia całkowite przejście na jaja ekologiczne zwiększyłoby emisję o około 60%, a zapotrzebowanie na grunty niemal by się podwoiło. Jest to więc mniejsza różnica niż sugeruje proste zestawienie ekologii z chowem klatkowym.
Co ważne, sami autorzy nie wzywają do powrotu do klatek. Ich zdaniem wyniki pokazują przede wszystkim konflikt między ograniczaniem wpływu produkcji na środowisko a poprawą dobrostanu kur.
Największe znaczenie ma pasza i wydajność stada
Dlaczego produkcja ekologiczna wypadła gorzej? Główna przyczyna nie leży w samym korzystaniu z wybiegu.
W systemach ekologicznych i wolnowybiegowych potrzeba więcej kur, aby uzyskać taką samą masę jaj. Ptaki zużywają również więcej paszy w przeliczeniu na produkt. W ekologii dochodzi do tego niższa wydajność upraw paszowych, dlatego produkcja tej samej ilości paszy wymaga większego areału.
Już wcześniejsze brytyjskie badanie, opublikowane w 2012 roku w Poultry Science, wskazywało, że najwięcej kur i paszy do wyprodukowania 1000 kg jaj potrzebował system ekologiczny, a najmniej – klatkowy.
Produkcja, przetwarzanie i transport pasz odpowiadały w tej analizie za 64-72% potencjału globalnego ocieplenia związanego z produkcją jaj. To pokazuje, jak duże znaczenie dla wyniku mają wykorzystanie paszy, nieśność oraz zdrowotność stada.
Badanie opiera się na danych sprzed kilkunastu lat
Największe wątpliwości budzi wiek danych. Chociaż nową analizę opublikowano w 2026 roku, podstawowe informacje o wydajności, pobraniu paszy i śmiertelności kur pochodzą głównie z lat 2009-2010.
Autorzy sami wskazali to jako ważne ograniczenie. Wyjaśnili jednocześnie, że nadal nie ma nowszego i równie kompletnego zestawu danych, który pozwalałby porównać wszystkie brytyjskie systemy produkcji na tych samych zasadach.
Profesor Ilias Kyriazakis z Queen’s University Belfast, który współtworzył wcześniejsze badania wykorzystane w nowym modelu, ocenił analizę znacznie bardziej krytycznie. Jego zdaniem sektor przez kilkanaście lat mocno się zmienił, a autorzy nie uwzględnili w wystarczającym stopniu niepewności danych oraz nowszych współczynników dotyczących emisji z nawozu naturalnego.
Naukowiec przyznał jednak, że system klatkowy prawdopodobnie nadal zachowa przewagę w zakresie wykorzystania paszy. Mniej jasne pozostają różnice między współczesnym chowem ściółkowym, wolnowybiegowym i ekologicznym.
Czy śmiertelność wystarczy do oceny dobrostanu?
Badacze wykorzystali śmiertelność kur jako jeden z głównych wskaźników dobrostanu. W systemach ekologicznych i wolnowybiegowych była ona wyższa, między innymi ze względu na większy kontakt ptaków z pasożytami, chorobami oraz drapieżnikami.
Krytycy zwracają jednak uwagę, że dobrostanu nie można oceniać wyłącznie na podstawie liczby padłych kur. System klatkowy ogranicza możliwość ruchu oraz naturalne zachowania, takie jak grzebanie, korzystanie z gniazd, kąpiele piaskowe czy siadanie na grzędach.
Profesor Christine Nicol z Royal Veterinary College podkreśliła, że zarządzanie systemami bezklatkowym poprawiło się w ostatnich latach. Według niej śmiertelność w nowoczesnych systemach ściółkowych może obecnie dorównywać wynikom osiąganym w klatkach.
Emisje to nie cały wpływ ekologicznej produkcji
Analiza obejmowała emisje gazów cieplarnianych, wykorzystanie gruntów, zakwaszenie oraz ryzyko nadmiernego dopływu składników pokarmowych do wód. Nie uwzględniała jednak między innymi toksyczności pestycydów ani wpływu gospodarstw na lokalną bioróżnorodność.
Organizacja Soil Association, która zajmuje się certyfikacją produkcji ekologicznej, uznała więc, że badanie pokazuje tylko część obrazu. Jej przedstawiciele wskazują, że przy ocenie zrównoważenia trzeba brać pod uwagę również stan gleby, jakość wody, stosowanie syntetycznych środków produkcji, ochronę przyrody i warunki utrzymania zwierząt.
Brytyjskie stowarzyszenie producentów jaj wolnowybiegowych BFREPA zwróciło z kolei uwagę, że całkowite przejście kraju na ekologię jest mało realnym scenariuszem. W lipcu 2026 roku kury ekologiczne stanowiły niespełna 4% brytyjskiego stada niosek, podczas gdy udział chowu wolnowybiegowego sięgał 78%.
Czy jaja klatkowe są zatem bardziej ekologiczne?
Badanie nie daje podstaw, aby uznać chów klatkowy za najlepszy dla środowiska pod każdym względem. Pokazuje natomiast, że bardziej intensywna produkcja może mieć niższą emisję w przeliczeniu na kilogram jaj, ponieważ wymaga mniejszej liczby kur, mniej paszy oraz mniejszego areału.
Wyników z Wielkiej Brytanii nie można też automatycznie przenosić na polskie gospodarstwa. Ślad produkcji zależy między innymi od wydajności stad, receptury i pochodzenia pasz, plonów roślin, źródeł energii oraz sposobu zagospodarowania pomiotu.
Dla producentów najważniejszy wniosek jest więc bardziej praktyczny niż sugerują medialne nagłówki. Poprawa wykorzystania paszy, ograniczanie upadków i dobre zarządzanie stadem mogą zmniejszyć emisję także w systemach, które dają kurom więcej swobody. Wyzwanie nie polega na wyborze wyłącznie między klimatem a dobrostanem, lecz na takim prowadzeniu produkcji, aby poprawiać oba te elementy jednocześnie.
Oprac. Maria Khamiuk na podst. „The environmental cost of welfare-driven policy changes in UK egg production Open Access”/Royal Society Open Science, „Predicting the environmental impacts of chicken systems in the united kingdom through a life cycle assessment: Egg production systems”/ Scotland‘s Rural College, The Guardian, Science Media Centre, BFREPA, agrarheute.com, Agriland
