StoryEditor

Alarm na rynku nawozów! Wojna podbija ceny gazu, firmy wstrzymują zamówienia, a rolnicy ruszyli po nawozy

Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie odbija się na branży nawozowej. Po gwałtownym wzroście cen gazu Grupa Azoty wstrzymała przyjmowanie nowych zamówień na nawozy azotowe. Czy inne firmy pójdą ich śladem? Czy ceny nawozów gwałtownie wzrosną?

03.03.2026., 10:24h
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Konflikt na Bliskim Wschodzie grozi rynkom nawozów
  • Czy wrócą ceny saletry po 4 tys. zł za tonę? 
  • Grupa Azoty wstrzymuje sprzedaż nawozów azotowych
  • Czasowe wstrzymanie nowych zamówień. Trwa realizacja wcześniejszych kontraktów
  • Skok cen gazu po napięciach na Bliskim Wschodzi
  • Konflik znajdzie przełożenie na polskie ceny?
  • Nie tylko grupa Azoty, czy Yara również wstrzyma nawozy azotowe?
  • Rolnicy juz robią zapasy nawozów!

Konflikt na Bliskim Wschodzie grozi rynkom nawozów

Konflikt zbrojny z udziałem Iranu może poważnie zdestabilizować globalne rynki surowców, w tym nawozów. Jak informują Kim Chipman i Oliver Ward z Agri-Pulse, kluczowe znaczenie ma kontrola Iranu nad Cieśniną Ormuz, czyli jednym z najważniejszych szlaków handlowych świata.

Josh Linville ze StoneX podaje, że eskalacja działań wojennych może nieść katastrofalneskutki” dla rynku azotu i fosforanów. Już przed weekendowymi atakami ceny części nawozów były bliskie rekordowych poziomów jak na tę porę roku.

Robert Rapier na łamach Forbes zwraca uwagę, że rocznie w handlu morskim transportuje się 55–60 mln ton mocznika, a Bliski Wschód odpowiada za 40-50%. tego wolumenu. Większość eksportu przechodzi właśnie przez Cieśninę Ormuz. Oznacza to, że nawet jedna czwarta światowego handlu nawozami azotowymi zależy od stabilności tego szlaku.

Czy wrócą ceny saletry po 4 tys. zł za tonę? 

Eksperci podkreślają, że w przeciwieństwie do ropy naftowej nie istnieją strategiczne rezerwy nawozów, które mogłyby złagodzić skutki długotrwałych zakłóceń. 

Wszyscy pamiętamy czasy, kiedy za saletrę amonową trzeba było zapłacić nawet ponad 4 tys. złotych. Czy obecna sytuacja na rynku nawozów doprowadzi ponownie do tak ekstremalnych zmian w cennikach?

Grupa Azoty wstrzymuje sprzedaż nawozów azotowych

W poniedziałkowy wieczór w mediach społecznościowych zaczęły krążyć informacje o nagłym wstrzymaniu sprzedaży nawozów azotowych przez Grupę Azoty. Wśród rolników szybko pojawiło się zaniepokojenie, bo rozpoczął się przecież sezon nawozowy.

Do autoryzowanych dystrybutorów miał trafić komunikat o następującej treści: „Z uwagi na niestabilną sytuację geopolityczną i gwałtowny wzrost cen podstawowych surowców do produkcji nawozów mineralnych, z dniem 2 marca 2026 roku od godziny 16.30 wstrzymujemy przyjmowanie zamówień na nawozy azotowe oraz odwołujemy wszystkie cenniki na nawozy azotowe obowiązujące w spółkach Grupy Azoty”.

Poprosiliśmy spółkę o wyjaśnienie sprawy. Późnym wieczorem otrzymaliśmy odpowiedź.

Czasowe wstrzymanie nowych zamówień. Trwa realizacja wcześniejszych kontraktów

Grzegorz Kulik, rzecznik prasowy Grupy Azoty, potwierdził, że faktycznie przyjmowanie nowych zamówień zostało wstrzymane.

- Potwierdzamy, że z uwagi na skokowy wzrost ceny gazu podjęto decyzję o czasowym wstrzymaniu nowych zamówień. Realizowane są już złożone zamówienia. Analizujemy bieżącą sytuację i na bieżąco będziemy na nią reagować - wyjaśnia nam Grzegorz Kulik.

W praktyce oznacza to, że wcześniej zakontraktowany towar będzie dostarczany, ale nowych zamówień obecnie nie można składać.

Zobacz także: Mocznik drożeje na całym świecie. Rolnicy boją się kolejnych podwyżek cen nawozów przed wiosennym sezonem

Skok cen gazu po napięciach na Bliskim Wschodzi

Decyzja ma bezpośredni związek z sytuacją geopolityczną. Europejskie kontrakty terminowe na gaz ziemny wzrosły o 50 proc., osiągając roczne maksimum 48 euro/MWh.

Po ataku drona Katar wstrzymał produkcję gazu w kompleksach Ras Laffan i Mesaieed, które odpowiadają za około 20 proc. globalnych dostaw skroplonego gazu. Wstrzymanie eksportu z Kataru zagraża nawet 15 proc. importu gazu do Unii Europejskiej.

Dodatkowo część operatorów wstrzymała transport gazowców przez Cieśninę Ormuz, co ogranicza dostawy z innych krajów regionu. Sytuację pogarsza niski poziom zapasów gazu w UE – magazyny są obecnie zapełnione w mniej niż 31 proc., wobec około 40 proc. rok temu.

Konflik znajdzie przełożenie na polskie ceny?

Arkadiusz Zalewski, analityk rynku nawozów mineralnych z IERiGŻ, ocenia, że skutki konfliktu mogą przełożyć się na ceny nawozów w Polsce.

- Wojna na Bliskim Wschodzie prawdopodobnie nie pozostanie bez wpływu na ceny nawozów również na krajowym rynku - informuje ekspert w serwisie Linkedin.

 

Ekspert zwraca uwagę, że Bliski Wschód to kluczowy producent surowców i nawozów azotowych, w tym mocznika, który powstaje z amoniaku produkowanego na bazie gazu ziemnego.

- Jeżeli wyższe ceny gazu utrzymają się dłużej, wówczas będzie to oznaczało wzrost kosztów produkcji nawozów azotowych również w UE, a zatem presja na podwyższoną zmienność cen również na krajowym rynku z pewnością zwiększy się. Tym bardziej, że przed nami okres sezonowego wzrostu popytu na nawozy azotowe - zaznacza.

Jak podkreśla Zalewski, zakłócenia w transporcie przez Cieśninę Ormuz mogą dodatkowo podbić ceny mocznika i amoniaku w handlu światowym, a to bezpośrednio przekłada się na rynek unijny i krajowy.

Nie tylko grupa Azoty, czy Yara również wstrzyma nawozy azotowe?

Pojawiły się także nieoficjalne informacje, jakoby podobny ruch, jak Grupa Azoty wykonała firma Yara.

Przypomnijmy, że Yara już w przeszłości ograniczała lub tymczasowo ograniczała produkcję nawozów w Europie w związku z bardzo wysokimi cenami gazu, co przekładało się na mniejsze moce produkcyjne i potencjalnie na mniejszą podaż na rynku. Miało to miejsce chociażby w 2022 r. gdy Yara ograniczyła produkcję w zakładach we Włoszech i Francji.

- Myślę, że towar jest, ale firmy muszą mieć jakieś zapasy swoje. To znaczy firmy mają z czego sprzedawać, tylko gorzej jak się sprzedawało towar, który miał przypłynąć albo płynął. Rynek myślę i tak naprawdę już jest zamknięty na ten moment. Większość towaru tak naprawdę jest zboża czy rzepaki. Kwestia jak się zachowają moczniki czy polidapy pod kukurydzę - skomentował nasz informator. 

Skontaktowaliśmy się z firmą i poprosiliśmy o komentarz w tej sprawie. Po jego otrzymaniu niezwłocznie opublikujemy go na naszej stronie.

Rolnicy juz robią zapasy nawozów!

Do redakcji docierają również sygnały od rolników, którzy pilnie poszukują nawozów i od rana próbują zabezpieczyć zapasy. To określenie jest trafne, ponieważ w wielu punktach sprzedaży zaczyna brakować towaru, a zakupy często realizowane są w kilku miejscach. Sprawę skomentował także Damian Murawiec na swoim profilu na Facebooku.

- Grupa Azoty poinformowała o wstrzymaniu przyjmowania zamówień, co oczywiście wpłynęło już na wzrost ceny nawozów, gdzie te ceny i tak są już nieadekwatnie wysokie w porównaniu do cen płodów rolnych. Spodziewany jest dalszy wzrost tych cen, w związku z tą decyzją dystrybutorzy także pewnie, jak było to w przypadku wybuchu wojny na Ukrainie, będą magazynować ten nawóz, który mają obecnie, czym także wywołają mniejszą podaż na rynku i panikę, niedostępność tego towaru dla rolników. Tym bardziej, że właśnie rozpoczął się sezon nawożenia upraw. Apel do ministra rolnictwa o interwencję w tej sprawie, o zbadanie tematu, czy ta decyzja jest adekwatna, czy nie jest przesadzona i nie jest jakąś manipulacją - mówi Murwiec. 

image

CBAM uderza w rynek nawozów. Import azotu do UE spadł o 80% - rolnictwu grozi kolejny kryzys?

Patrycja Bernat/Kamila Szałaj

Źródło: Forbes/Agri-Pulse/Tygodnik-rolniczy/ Linkedin/Facebook/Yara/ StoneX

Fot: Cava

Patrycja Bernat
Autor Artykułu:Patrycja Bernat z-ca redaktora prowadzącego topagrar.pl
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
03. marzec 2026 11:00