Po wtorkowym spotkaniu ministrów rolnictwa UE w Brukseli zapowiedziano pakiet działań, które mają bezpośrednio wpłynąć na koszty produkcji w gospodarstwach rolnych i stabilność bezpieczeństwa żywnościowego.
– Z punktu widzenia handlu i relacji zewnętrznych niezwykle ważne jest, aby europejscy rolnicy mogli konkurować na równych zasadach na rynkach międzynarodowych. Unia Europejska pozostaje jednym z największych eksporterów produktów rolno-spożywczych na świecie – podkreślił Maroš Šefčovič, komisarz ds. handlu i bezpieczeństwa gospodarczego oraz stosunków międzyinstytucjonalnych i przejrzystości.
Nawozy wciąż droższe niż przed kryzysem
Chociaż ceny nawozów w ostatnich miesiącach ustabilizowały się po gwałtownych wzrostach z lat 2021–2023, nadal pozostają – według danych Komisja Europejska – o blisko 60% wyższe niż w 2020 r. Oznacza to trwałe podniesienie kosztów produkcji rolnej w całej UE. Tutaj można zobaczyć, jak zmieniały się ceny nawozów w UE.
Jakie są przyczyny tej sytuacji? Przede wszystkim: wysokie ceny energii (kluczowej w produkcji nawozów azotowych), ograniczenia w globalnym handlu, skutki wojny w Ukrainie i sankcje oraz uzależnienie Europy od importu surowców.
W praktyce oznacza to spadek opłacalności produkcji roślinnej, presję na ceny żywności oraz pogorszenie konkurencyjności unijnego rolnictwa wobec producentów z innych regionów świata.
Plan: zawieszenie ceł na nawozy
Najbardziej bezpośrednim instrumentem, który może przynieść szybki efekt, jest propozycja tymczasowego zniesienia pozostałych ceł KNU (tzw. MFN – klauzuli największego uprzywilejowania) na kluczowe składniki nawozów, a także samych nawozów w szczególności: amoniak, mocznik oraz ewentualnie inne nawozy azotowe.
Ma to obniżyć ceny importu i zwiększyć dostępność nawozów na rynku całej UE. Komisja Europejska podkreśla, że mechanizmy zabezpieczające mają zapewnić, iż korzyści faktycznie trafią do rolników, a nie wyłącznie do pośredników.
Komisja Europejska zaproponowała zawieszenie ceł na rok. Bezcłowe kontyngenty nie będą dotyczyły Rosji i Białorusi.
Środek ten może wejść w życie jeszcze w tym roku
Proponowana interwencja ma również zneutralizować skutki wprowadzonego w styczniu mechanizmu CBAM (Carbon Border Adjustment Mechanism), czyli opłaty węglowej nakładanej na import towarów wysokoemisyjnych, w tym nawozów.
CBAM ma chronić europejski przemysł przed tzw. ucieczką emisji, ale jednocześnie podnosi ceny importowanych produktów. Dlatego KE zapowiada możliwość czasowego zawieszenia CBAM dla wybranych towarów – w tym nawozów – jeśli sytuacja rynkowa będzie tego wymagać.
Dywersyfikacja dostaw i wsparcie produkcji w UE
Bruksela wskazuje, że bezpieczeństwo nawozowe Unii Europejskiej wymaga dwóch równoległych działań: dywersyfikacji źródeł importu, a także wzmocnienia własnej produkcji nawozów.
Uzależnienie od ograniczonej liczby dostawców jest postrzegane jako ryzyko strategiczne – podobne do wcześniejszego uzależnienia od rosyjskiego gazu.
Plan działań na rzecz nawozów
W II kwartale br. KE ma przedstawić kompleksowy Plan Działań dotyczący Nawozów. Już dziś wiadomo, że jego główne elementy to: zwiększenie przejrzystości rynku nawozów, rozwój nawozów z recyklingu i alternatywnych źródeł składników pokarmowych, wsparcie innowacji w produkcji nawozów, a także dodatkowe zmiany regulacyjne.
Monitoring cen ma być prowadzony m.in. przez Unijne Obserwatorium Rynku Nawozów (EU Fertiliser Market Observatory).
Kluczowy element bezpieczeństwa żywnościowego
KE podkreśla, że dostępność nawozów nie jest wyłącznie kwestią ekonomiczną, lecz także strategiczną. Bez stabilnych dostaw i akceptowalnych cen nie da się utrzymać wysokiej produkcji rolnej, a tym samym bezpieczeństwa żywnościowego Europy.
Jednocześnie handel międzynarodowy pozostaje – według KE – istotnym narzędziem obniżania kosztów produkcji. UE jest jednym z największych eksporterów żywności na świecie, a sektor rolno-spożywczy generuje miliony miejsc pracy.
Co to oznacza dla rolników?
Jeśli zapowiadane działania zostaną wdrożone, mogą przynieść nie tylko spadek cen nawozów mineralnych, ale przede wszystkim większą dostępność surowców do produkcji.
Nie rozwiąże to jednak wszystkich problemów sektora – zwłaszcza w kontekście wysokich kosztów energii i presji środowiskowej.
– Rolnicy w całej UE zmagają się obecnie z rosnącymi kosztami produkcji, niestabilnością rynków oraz skutkami zmian klimatu. Naszym zadaniem jest zapewnienie im stabilnych warunków do pracy oraz godziwych dochodów – mówił w Brukseli Christophe Hansen, komisarz ds. rolnictwa i żywności, który wcześniej spotkał się z ministrem rolnictwa Stefanem Krajewskim.
Krzysztof Zacharuk
