StoryEditor

Polski Związek Łowiecki o dzikach

Rolnicy z całej Polski narzekają na zbyt dużą liczebność dzików, czy faktycznie jest ich zbyt dużo? – pytamy Dianę Piotrowską, rzecznika prasowego Polskiego Związku Łowieckiego.
18.10.2017., 16:10h

Czy faktycznie mamy w Polsce za dużo dzików?

Diana Piotrowska: Liczebność populacji dzików uzależniona jest szeregu czynników, takich jak warunki środowiskowe, w tym struktura upraw rolnych, dostępność pokarmu oraz schronień, a także prowadzenie gospodarki tym gatunkiem poprzez odstrzał. Liczebność populacji oraz jej limity możemy zasadniczo podzielić na dwa rodzaje.

Pierwszym z nich jest pojemność środowiska a drugim pojemność społeczna. Pierwsza wartość odnosić się będzie do możliwość wyżywieniowych oraz rozrodczych danego środowiska i w warunkach krajowych nie osiągnęliśmy jeszcze tego rodzaju zagęszczeń, jednakże w tej pozycji nie uwzględnia się żadnych negatywnych oddziaływań na działalność człowieka.
Drugą wartością jest pojemność społeczna i ta z kolei uwzględnia przede wszystkim oddziaływania gatunku na działalność człowieka, taką jak szkody wypadki komunikacyjne czy presję na tereny miejskie. Nie sposób jest zatem udzielić jednoznacznej odpowiedzi na zadany pytanie gdyż dzik bez wątpienia spełnia także pozytywną rolę w środowiska przyrodniczym. 

Jaka jest obecnie liczebność? Jaką metodą są one liczone, skoro brakuje śnieżnych zim pozwalających po tropach ocenić stan zwierzyny?

D.P.: Zgodnie z monitoringiem zwierzyny w marcu 2017 r. mieliśmy ponad 216 tys. dzików. Do określenia liczebność poszczególnych gatunków zwierzyny grubej stosuje się cały szereg metod. Jedną z najpopularniejszych jest metoda przejścia tyralierą zwana również metodą pędzeń próbnych.
Metoda ta opiera się na policzeniu zwierzyny na powierzchniach próbnych stanowiących co najmniej 10% powierzchni objętej inwentaryzacją. W wyniku prac powierzchnię obstawia się dookoła obserwatorami i jednym z krótszych boków dokonuje przejścia przez wyznaczony obszar. W ramach obserwacji każdy odnotowuje zwierzynę mijającą go z jednej określonej strony. Wyboru powierzchni próbnych dokonuje się metodą losową a uzyskane wyniki odnosi się do całej powierzchni inwentaryzowanego terenu.

Więcej o tym jakie są plany odstrzałów w najbliższym czasie, jak intensywnie pracują myśliwi oraz o już wykonanych odstrzałach przeczytacie Państwo w listopadowym wydaniu "top świnie". Zapraszamy do lektury.   aku

 

Anna Kurek
Autor Artykułu:Anna Kurek

Anna Kurek – zootechniczka i ekspertka branży wieprzowej, od 2005 zawodowo związana z hodowlą świń oraz rynkiem wieprzowiny w Polsce i Europie. Jedna z najbardziej rozpoznawalnych dziennikarek specjalizujących się w tematyce trzody chlewnej. Autorka setek reportaży, analiz, komentarzy i wywiadów publikowanych na łamach top agrar Polska oraz na portalu topagrar.pl.
Od lat jest blisko hodowców – zna realia rodzinnych gospodarstw, nowoczesnych chlewni i profesjonalnych ferm, a także mechanizmy rządzące produkcją, rynkiem i polityką branżową. Na bieżąco śledzi zmiany w prawie, ekonomice produkcji, żywieniu, bioasekuracji i dobrostanie zwierząt, przekładając złożone zagadnienia na praktyczne, zrozumiałe wnioski dla producentów.
Łączy wiedzę naukową z doświadczeniem praktyków, współpracując z czołowymi ekspertami, naukowcami, ośrodkami naukowymi i organizacjami branżowymi. Ceniona za rzetelność, bezpośredniość i umiejętność zadawania trudnych, ale potrzebnych pytań. Aktywnie uczestniczy w planowaniu i realizacji konferencji, forów i debat rolniczych, prowadzi panele dyskusyjne oraz wywiady z kluczowymi postaciami branży. Jej celem jest realne wspieranie hodowców: pokazywanie najlepszych rozwiązań, nowych możliwości i kierunków rozwoju oraz konsekwentne promowanie nowoczesnej, silnej i konkurencyjnej polskiej hodowli zwierząt gospodarskich oraz mięsa.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
08. maj 2026 00:30