StoryEditor

Kolejne ustępstwa w handlu wołowiną pogorszą sytuację na rynku europejskim!

  Polityka handlowa Unii Europejskiej jest dla nas coraz większym niebezpieczeństwem - twierdzą unijni producenci wołowiny. Dlatego Copa-Cogeca stanowczo protestuje przeciwko kolejnym ustępstwom negocjatorów z Komisji Europejskiej.  
09.06.2023., 13:06h

Hodowcy wskazują na następujące umowy liberalizujące handel, które stanowią dla nich potencjalne zagrożenie:

·       Meksyk,

·       Mercosur,

·       Nowa Zelandia,

·       Chile

Wzajemność oraz standardy

Powodem rozgoryczenia hodowców jest zwiększanie dostępu do unijnego rynku, przy braku możliwości nałożenia w skuteczny sposób wysokich europejskich standardów dla importowanych produktów.

- Logiczne jest zatem, że sprzeciwiamy się zezwoleniu na dodatkowy dostęp do rynku, który negatywnie wpływa na przychody rolników, zagrażając naszej produkcji i zniechęcając do przeprowadzenia potrzebnych inwestycji w poprawę lokalnej produkcji europejskiej. Niezależność żywnościowa UE jest kluczowa jeśli chodzi o produkcję bydła oraz owiec z uwagi na liczne oczekiwania obywateli, takie jak bezpieczeństwo żywności, jakość oraz bliska lokalizacja. Trzeba także brać pod uwagę fakt, że hodowla gwarantuje zatrudnienie, sekwestrację węgla na pastwiskach, ochronę bioróżnorodności, zarządzanie krajobrazem, a także stanowi dziedzictwo kulturowe – napisał m.in. Dominique Fayel przewodniczący grupy roboczej „Wołowina i cielęcina” Copa-Cogeca.

Ponadto dostęp do zagranicznych kontyngentów powinien być uzależniony od spełniania europejskich standardów w zakresie zakazu stosowania antybiotyków jako stymulatorów wzrostu. Należy także wykluczyć import zwierząt, u których zastosowano produkty niedozwolone w UE oraz u których zastosowano produktu dozwolone, ale pod mniej restrykcyjną kontrolą.

Co powinna zrobić Komisja Europejska?

Zdaniem Copa-Cogeca w przypadku trwających oraz przyszłych negocjacji, należy uważnie przeanalizować pewne aspekty dotyczące sektora wołowiny, aby złagodzić presję oraz uniknąć zakłóceń rynkowych. Dominique Fayel przedstawił następujące zalecenia:

  • niezbędne jest, aby kontyngent taryfowy był dostępny jedynie dla kawałków mięsa pochodzących od młodych wołów czy jałówek, które są wypasane na pastwiskach,
  • powinno się chronić najbardziej wrażliwe pozycje taryfowe,
  • należy wdrożyć system uprawnień importowych, zarządzanych przez UE (lub nawet przez strony zainteresowane europejskiego sektora),
  •  dostęp do kontyngentu powinien być uwarunkowany zgodnością z europejskimi standardami jeśli chodzi o identyfikację oraz indywidualny nadzór bydła.

- Ponadto rozważając przepływy handlowe, należy uwzględnić wpływ dwustronnych porozumień handlowych Zjednoczonego Królestwa. Jesteśmy wystawieni na podwójny wolumen baraniny oraz wołowiny, który jest dostarczany na rynek Zjednoczonego Królestwa po Brexicie, ponieważ Zjednoczone Królestwo nawiązało swoje własne umowy handlowe z Australią i Nową Zelandią -napisał Dominique Fayel.

Nachodzący przegląd ustawodawstwa dotyczącego dobrostanu zwierząt

Hodowcy skupieni w Copa-Cogeca zwracają także uwagę, że unijni negocjatorzy powinni wziąć pod uwagę fakt, że jesienią 2023 r. pojawi się pakiet nowych propozycji w zakresie dobrostanu zwierząt. W związku z tym oczekiwany jest wzrost obciążenia unijnych hodowców z uwagi na potrzebę przeprowadzenia dodatkowych inwestycji. Jeżeli standardy te nie zostaną nałożone na kraje trzecie to eksport wołowiny do UE będzie się odbywał ze znaczną przewagą konkurencyjną na niekorzyść unijnych producentów. Oprócz tego konsumenci, którzy niekoniecznie są świadomi realiów produkcji w innych krajach, będą wprowadzani w błąd.

 wk
Fot. Envato Elements

Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
24. luty 2024 01:16