Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.pl
Strona główna>Artykuły>Świnie>Aktualności branżowe>

Koronakryzys dotyka branżę mięsną

Załamanie cen w USA, trudności w eksporcie w Unii i do Chin, przeceny żywności. COVID-19 nie oszczędza nikogo.

Paulina Janusz-Twardowska17 kwietnia 2020, 13:05
Od pierwszych przypadków koronawirusa w naszym kraju minęło już półtora miesiąca. Pandemia i związane z nią obostrzenia wpłynęły negatywnie na wszystkie sektory gospodarki. Ujemne skutki zaczęła też odczuwać branża mięsna.

– Okres przedświąteczny nieco pobudził rynek, niestety ożywienie szybko się skończyło. Niestety, z różnych powodów nie zostały zrealizowane wszystkie zamówienia, na które liczyła branża mięsna. Przede wszystkim wynikało to z ograniczeń nałożonych przez GIS i inne jednostki. Chodzi głównie o zasady zachowania w sklepach, jak liczba osób w przeliczeniu na kasę, co ograniczyło sprzedaż – mówi o sytuacji na rynku Witold Choiński, prezes związku Polskie Mięso.

Do ograniczeń w handlu dochodzą wszelkie inne obostrzenia, jak zamknięcie całego sektora gastronomicznego oraz zakaz przemieszczania się i izolacja.
– Sprzedaż poświąteczna siadła całkowicie. Firmy próbują się ratować przecenami, które pozwolą pozbyć się towaru nawet poniżej kosztów produktów, byle tylko uniknąć utylizacji – twierdzi Choiński – Nie ratuje nas również eksport. Padła sprzedaż do Włoch, które są ogarnięte koronawirusem, gdzie z Europy sprzedawały się głównie szynki. Eksport z Unii do Chin jest również znacznie mniejszy. Pojawiły się problemy z brakiem kontenerów, reklamacje – Chińczycy zaczęli grać na zbicie ceny.

Ponadto pojawiła się duża konkurencja ze strony USA – dodaje.

W całej Europie spadły ceny żywca, nawet w Niemczech, które do tej pory były krajem stabilizującym, jeśli chodzi o stawki płacone za tuczniki. Dziś za naszą zachodnią granicą zakłady mięsne dają mniej niż jest to wyznaczone przez giełdę VEZG.

Rynek w USA przeżywa kompletny dramat, bo ceny tam załamały się kompletnie. W ostatnim tygodniu spadły z 1,22 euro/kg do 0,71 euro/kg wbc – to tylko 3,5 zł/kg wbc. To najniższy poziom cen od 2002 roku. To załamanie wynika z zamknięcia wiodących ubojni i przetwórni (Smithfield, Tyson Foods) z powodu zakażenia koronawirusem wśród pracowników. Obniżyło to możliwość ubojową branży o 7-10%.
 
Jeśli chcesz wiedzieć więcej o sytuacji branży w USA oraz poznać scenariusz dla polskiej branży mięsnej, obejrzyj cały wywiad z prezesem Witoldem Choińskim ze Związku Polskie Mięso.

Picture of the author
Autor Artykułu:Paulina Janusz-Twardowska
Pozostałe artykuły tego autora

Masz pytanie lub temat?Napisz do autora

Ważne Tematy

Ważne Tematy

Ważne Tematy