StoryEditor

„Złote kolby” wracają na pola. Jedna awaria może kosztować setki tysięcy złotych

„Złote kolby” znów budzą niepokój wśród rolników i usługodawców przed zbiorem kukurydzy. Celowo zostawione na polu metalowe elementy mogą w kilka chwil doprowadzić do poważnej awarii sieczkarni, a koszt naprawy bywa liczony nie w tysiącach, lecz w setkach tysięcy złotych.

15.06.2026., 16:35h

Złodzieje nie kradną już całych ciągników

Nowoczesne maszyny rolnicze – samych nowych ciągników zarejestrowano w Polsce w 2025 roku o 23,5% więcej rok do roku, czyli 10 603  – są naszpikowane elektroniką. Anteny GPS, monitory nawigacyjne czy systemy prowadzenia równoległego stały się podstawowym wyposażeniem wielu gospodarstw. Jednocześnie są to elementy bardzo wartościowe i stosunkowo łatwe do wymontowania.

Coraz częściej łupem przestępców nie padają całe maszyny, lecz właśnie ich elektroniczne podzespoły. Wartość pojedynczej anteny GPS może sięgać kilkudziesięciu tysięcy złotych, a komplet wyposażenia skradziony z kilku maszyn oznacza straty liczone w setkach tysięcy złotych. Taka sytuacja miała miejsce całkiem niedawno, bowiem w marcu 2026 roku w powiecie nowotomyskim. Z relacji tamtejszej policji wynika, że rolnikowi skradziono pięć nadajników GPS oraz trzy monitory nawigacyjne o łącznej wartości ponad 340 tys. złotych.

– Park maszynowy polskich gospodarstw zmienia się i jest coraz nowocześniejszy. To konieczne m.in. ze względu na potrzebę konkurowania z producentami żywności z innych krajów, a nawet kontynentów. Dla profesjonalnego gospodarstwa ciągnik za 800 tys. zł lub kombajn za 2 mln zł nie jest już kosztem, lecz kluczowym narzędziem produkcyjnym. To nie tylko silnik i podzespoły mechaniczne, ale także specjalistyczna elektronika. Utrata anteny GPS może unieruchomić maszynę w najważniejszym momencie sezonu. Dlatego przy wyborze ochrony warto sprawdzić, czy polisa obejmuje także kradzież wyposażenia pojazdu – mówi Urszula Pakuła-Glińska, Dyrektor Zarządzająca Pionem Produktu i Sprzedaży w AGRO Ubezpieczeniach.

Rośnie liczba zgłaszanych szkód

Według danych AGRO Ubezpieczeń liczba szkód zgłaszanych z polis Agrocasco wzrosła o 76 proc. między 2024 a 2025 rokiem. I choć ma to związek również z większą liczbą zawartych polis, to znaczenie mają również duża wartość nowych maszyn pracujących w gospodarstwach, ich coraz bardziej zaawansowane wyposażenie oraz intensywna eksploatacja.

– Najwyższe szkody wypłacaliśmy za kombajn rolniczy, wypłata 250 tys. zł. W trakcie prac polowych zahaczył o słup energetyczny i uległ uszkodzeniu – podaje Maciej Żyłka, Dyrektor Departamentu Świadczeń i Odszkodowań AGRO Ubezpieczeń. Wśród najczęściej zgłaszanych szkód znajdują się uszkodzenia mechaniczne, pożary, szkody transportowe czy awarie spowodowane zassaniem kamieni i innych przedmiotów podczas pracy.

„Złote kolby” postrachem usługodawców i rolników

I o tym ostatnim, czyli tzw. „złotych kolbach”, mówi się coraz głośniej. Pod tą nazwą kryją się metalowe przedmioty – śruby, pręty, fragmenty łańcuchów czy inne elementy – celowo pozostawiane na polach kukurydzy. Gdy taki przedmiot zostanie wciągnięty przez sieczkarnię, może doprowadzić do uszkodzenia noży, walców zgniatających i innych kosztownych podzespołów. Nie mówiąc już o zagrożeniu, z jakim przychodzi zmierzyć się samemu operatorowi maszyny. Skutki bywają bardzo poważne. Naprawa zaś może kosztować od kilkudziesięciu do nawet kilkuset tysięcy złotych.

Ostatnio taki przypadek zgłaszał naszej Redakcji we wrześniu 2025 roku Tomasz Marek, rolnik prowadzący gospodarstwo rolne w miejscowości Wójcin (gm. Piotrków Kujawski). Przyznał wówczas, że od 4 lat ma problem ze zbiorem kukurydzy, bo ktoś przykręca do kolb lub rozrzuca po polu metalowe elementy, które podczas koszenia są wciągane przez zespół tnący i powodują awarie wymagające kosztownej naprawy. W ubiegłym roku miał do skoszenia 40 ha. I kiedy zbiór kukurydzy ruszył w jego gospodarstwie na dobre, po około ośmiu godzinach było już po wszystkim. A to za sprawą metalowego elementu, który dostał się do wnętrza maszyny.

– Ktoś podłożył metalowy element, a sieczkarnia po prostu się rozpruła. Wyrwało bęben i kosy – relacjonował rolnik, któremu zniszczenia oszacowano na kilkadziesiąt tysięcy złotych.

image
Złote kolby

Rolnik bez słomy i paszy na zimę. Nikt nie chce skosić kukurydzy ze „złotymi kolbami”

Zniszczenia to jedno. Dodatkowym problemem jest również czas. W okresie zbiorów liczy się każda godzina, a przestój maszyny może oznaczać utratę ważnego okna pogodowego. W przypadku gospodarstw nastawionych na produkcję zwierzęcą opóźnienie zbiorów może przełożyć się na problemy z przygotowaniem odpowiedniej ilości paszy na zimę.

Temat ochrony szczególnie aktualny w czerwcu

W przypadku drogich maszyn rolniczych sytuacja jest często zero-jedynkowa. Jeśli rolnik ma odpowiednią ochronę, sprzęt może szybko wrócić do pracy. Jeśli ryzykuje i nie ma ubezpieczenia, koszt naprawy może zachwiać płynnością gospodarstwa lub firmy. Kilkudniowy przestój może oznaczać wysokie straty – zwraca uwagę Urszula Pakuła-Glińska. Z danych AGRO Ubezpieczeń wynika, że tylko w jednym miesiącu – czerwcu – rolnicy zawierają 40% wszystkich podpisywanych w ciągu roku umów Agrocasco. Łącznie na okres od czerwca do sierpnia przypada ich 80%.

Agrocasco chroni przede wszystkim przed skutkami zniszczenia, uszkodzenia lub utraty maszyn i urządzeń rolniczych. Ochroną można objąć m.in. ciągniki, kombajny, sieczkarnie, przyczepy, siewniki, sadzarki, opryskiwacze oraz inne urządzenia wykorzystywane w gospodarstwie. Zakres polis różni się jednak między ubezpieczycielami i wariantami.

W sezonie liczy się każdy dzień. Rolnik nie może pozwolić sobie na utratę okna pogodowego, dlatego zależy mu na możliwie szybkim przebiegu likwidacji szkody. Średni czas zamknięcia szkody wynosi u nas około 20 dni, a w prostszych przypadkach możemy szybciej uruchomić naprawę dzięki uproszczonej ścieżce – podkreśla Dyrektor Zarządzająca Pionem Produktu i Sprzedaży w AGRO Ubezpieczeniach.

image
Agrocasco chroni przede wszystkim przed skutkami zniszczenia, uszkodzenia lub utraty maszyn i urządzeń rolniczych. Ochroną można objąć m.in. ciągniki, kombajny, sieczkarnie, przyczepy, siewniki, sadzarki, opryskiwacze oraz inne urządzenia wykorzystywane w gospodarstwie. 
FOTO:

Dominika Mulak
Autor Artykułu:Dominika Mulak
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
15. czerwiec 2026 18:01