StoryEditor

Siewniki z Wysp Brytyjskich

Cztery wersje siewników do siewu uproszczonego S, M, L oraz XL oferuje brytyjska firma Dale Drills. 
13.04.2017., 12:04h

Maszyny do bezpośredniego siewu zbóż, rzepaku czy strączkowych, produkowane w Wielkiej Brytanii, sprzedawane są w Polsce przez firmę Karchex. Producent chwali się niskim zapotrzebowaniem siewników na moc ciągnika – na poziomie 20–25 KM na metr szerokości roboczej. Ośmiometrowy siewnik może współpracować z 160- lub 200-konnym traktorem i osiągnąć średnią wydajność 6 ha/h. Siewnik z serii L dostępny jest w szerokościach 6, 8 lub 9 m. Zęby rozstawione są w trzech rzędach, co ułatwia przepływ materii organicznej. Możliwe jest skonfigurowanie maszyny do siewu w rozstawie rzędów co 12,5 lub 25 cm, a także 50 cm. Wąskie zęby i samoczyszczące koła dociskające wprowadzają bardzo małe zakłócenia gleby, podczas gdy mały ciężar maszyny i większa szerokość pozwala na wydajniejszą uprawę i minimalne uszkodzenie struktury gleby.

W tylnej części maszyny znajduje się duży zbiornik na nasiona i nawóz. Jego standardowa pojemność to 3 tony i wsparty jest na osi z kołami o szerokości 750 mm. Opcjonalnie siewniki można wyposażyć w bronę zagarniającą, talerze rozcinające glebę, drugi silnik do aplikacji nasion i nawozu, dodatkowe znaczniki przejazdów czy tyną kamerę.

Dale Drills produkuje sprzęt do upraw zbóż już od lat 90-tych ubiegłego wieku. Siewniki projektowane i produkowane w Wielkiej Brytanii oferują użytkownikom możliwość bezpośredniego siewu zbóż, rzepaku, roślin strączkowych, kładąc nacisk na optymalną strukturę gleby po przejeździe maszyny, przy niskim zapotrzebowaniu na moc ciągnika (20-25 KM/m). Pomysł ten został zapoczątkowany przez poważanego rolnika z Lincolnshire (hrabstwo we wschodniej Anglii) John’a „Edwarda” Dale’a. Od samego początku był on zwolennikiem mało ingerencyjnej kultywacji gleby, rozpoznając w tym wiele pozytywnych aspektów m.in. jak ważne jest to dla szybkiej i prawidłowej regeneracji struktury gleby i lepszego nawożenia. Daje to bezpośrednie korzyści dla uprawianych roślin.

Fot. firmowe

Jan Beba
Autor Artykułu:Jan Beba

Jan Beba - dziennikarz specjalizujący się w technice rolniczej, energii odnawialnej i budownictwie. Od 13 lat związany z redakcją top agrar Polska, od dwóch na stanowisku zastępcy redaktor naczelnej. Pracę dziennikarza łączy z prowadzeniem gospodarstwa rolnego w woj. wielkopolskim. Jest inicjatorem i autorem dziesiątek testów ciągników i maszyn rolniczych, artykułów poradnikowych, reportaży i komentarzy publikowanych na łamach top agrar Polska oraz topagrar.pl. Celem realizowanych testów maszyn rolniczych jest porównywanie technologii, funkcjonalności i ergonomii pracy. Autor w szczególności stawia na praktyczne ujęcie realizowanych testów, nierzadko łączonych z profesjonalnymi doświadczeniami polowymi, np. w siewie międzyplonów czy kukurydzy integrującymi technologie rolnictwa 4.0. W pracy badawczej regularnie korzysta ze wsparcia kadry naukowej Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Ważnym elementem przygotowywanych publikacji jest również analiza kosztów pracy maszyn i urządzeń w gospodarstwie. Pasją autora jest energetyka odnawialna, ze szczególnym uwzględnieniem biogazu. W relacjach z licznych reportaży z polskich i europejskich gospodarstw oraz konferencji prezentuje najlepsze praktyki wdrażania tej technologii w praktyce. Od wielu lat współorganizuje wiodące w kraju konferencje o tematyce rolniczej, m.in. Forum Rolników i Agrobiznesu, Forum Mleko, Seminarium OZE czy pokazy maszyn rolniczych z cyklu Żniwa i siew z top agrar i profi.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
07. maj 2026 03:58