StoryEditor

Jeden czy dwa zabiegi na płatek w rzepaku? Tu nie chodzi tylko o koszt

Rolnicy liczą, ile wydać na ochronę rzepaku w kwitnieniu, ale sama cena preparatu nie rozstrzyga jeszcze najlepszej strategii. W tym sezonie o wyborze między jednym a dwoma zabiegami mogą zdecydować nie tylko kondycja plantacji i potencjał plonu, lecz także przebieg pogody w kolejnych dniach.

06.05.2026., 16:00h

W tym roku niejeden rolnik będzie się zastanawiał, czym chronić rzepak w fazie kwitnienia. Patrząc na kondycje tegorocznych plantacji z pewnością wielu rolników wybierze tańsze rozwiązania. 

Mówimy oczywiście o rzepakach, które rokują plon i które warto chronić. Pomijam plantacje w rejonach, gdzie od zimy nie padało, a przymrozki dodatkowo dały w kość roślinom. Niektóre plantacje już zostały zlikwidowane, bo rośliny wręcz zasychały na pniu.

Kiedy jeden zabieg na płatek może wystarczyć?

Liczba zabiegów to kolejny czynnik, nad którym trzeba się zastanowić. Najczęściej wykonuje się jedno opryskiwanie w momencie opadania pierwszych płatków. Ze względu na przebieg pogody i liczenie kosztów prowadzenia tegorocznych słabszych plantacji, zapewne wielu producentów zdecyduje się na jeden zabieg.

– W tym roku rzepaki warto chronić tańszymi rozwiązaniami, co nie wyklucza zastosowania dwóch zabiegów. Można tu zastosować mieszaninę dwóch triazoli, np. protiokonazolu i tebukonazolu. Pierwszy zabieg wykonajmy w pełni kwitnienia, nie patrząc na deszcz, a drugi w momencie formowania się łuszczyn – mówi prof. Marek Korbas z Instytutu Ochrony Roślin w Poznaniu. Zaleca podzielenie dawki fungicydu – do każdego zabiegu 60% zalecanej dawki danego preparatu.

Deszcz po oprysku może zmienić plan ochrony

– Dwa zabiegi mogą okazać się konieczne, bo jeśli spadnie deszcz, a wykonaliśmy już zabieg, to rośliny będą silnie przyrastać, a infekcja zgnilizną twardzikową będzie intensywniejsza. Do ochrony przyrastających organów będzie wymagany zatem ponowny zabieg – mówi ekspert. Zwraca jednak uwagę, by przestrzegać karencji preparatów.

image

Kiedy pryskać rzepak na płatek i czym go chronić? Kluczowe terminy i substancje czynne

Nie ma dużego zagrożenie zgnilizną twardzikową

Prof. Korbas podkreśla, że póki co nie ma dużego zagrożenia ze strony zgnilizny twardzikowej. Pojawi się z pewnością po deszczu, a to determinuje wybór substancji. Najpewniejsze i przystępne kosztowo będą triazole, które działają systemicznie i chronią roślinę dłużej, bo krążą w jej sokach. Podobnego działania możemy oczekiwać po substancjach z grupy SDHI, ale będzie to już droższa opcja.

Jakie substancje dają tańszą ochronę rzepaku?

– Uważałbym z azoskystrobiną, która ma działanie powierzchniowe i lekko wgłębne. Dlatego mimo że jej zastosowanie oznacza niski koszt zabiegu, nie stosowałbym jej solo – zaznacza prof. Korbas. Lepszym rozwiązaniem byłoby zastosowanie pojedynczego triazolu, jeśli chcemy mocno liczyć koszty, ale najlepiej w dwóch zabiegach 2 różne trizaole w 60-proc. zalecanej dawki.

Ile wydać na zabieg na płatek?

Dziś zabieg na płatek w rzepaku może kosztować nawet ponad 200 zł/ha. Patrząc na stan plantacji to bardzo dużo. Najdroższe rozwiązania będą uzasadnione na plantacjach rokujących najwyższe plony, powyżej 3–3,5 t/ha. Trudno jest jednak wyrokować na tym etapie, ile rzepak będzie sypał. Można też wykonać zabieg za 60–80 zł/ha, o czym sami rolnicy piszą na forach internetowych. Zanim zdecydujemy się na konkretne rozwiązanie, na podstawie własnych doświadczeń z uprawą rzepaku trzeba wywnioskować, które substancje i w jakim układzie zastosować na tegorocznej plantacji.

Jacek Daleszyński
Autor Artykułu:Jacek Daleszyński

Jacek Daleszyński – dziennikarz i redaktor zajmujący się agrotechniką i uprawą roślin rolniczych. Specjalizuje się w ochronie roślin, przede wszystkim fungicydowej i herbicydowej zbóż oraz buraka cukrowego. Pozostałe obszary jego zawodowej działalności to także odżywianie nalistne roślin oraz uprawa gleby ze szczególnym uwzględnieniem odpowiedniego dbania o strukturę gleby, zarówno w uprawie bezorkowej, jak i orkowej. Od 2012 roku jest autorem dziesiątek tekstów i reportaży o tej tematyce publikowanych głównie w miesięczniku top agrar Polska i na portalu topagrar.pl.
W pracy codziennej opiera się nie tylko na własnym doświadczeniu, ale też na opracowaniach eksperckich oraz naukowych. Kontakty z instytucjami naukowymi i rolniczymi uczelniami wyższymi jest nieodzownym elementem w pozyskiwaniu najnowszej wiedzy z zakresu agronomii. Współorganizator i prowadzący wydarzenia dla rolników, m.in. Forum Rolników i Agrobiznesu, seminariów buraczanego czy uprawowych.
Od zawsze związany z rolnictwem. Pochodzi z gospodarstwa, które prowadzi do dziś, dlatego też z Czytelnikami może dzielić się wiedzą zdobytą nie tylko w źródłach zewnętrznych, ale też na własnych polach.
Obszary specjalizacji: ochrona roślin, stosowanie fungicydów i herbicydów w zbożach i buraku cukrowym, agrotechnika i uprawa gleby.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
06. maj 2026 17:01