Jak poinformowało biuro prasowe białoruskiego rządu, obecnie omawiana jest kwestia stworzenia holdingu w skład którego miałyby wejść przedsiębiorstwa takie jak Lidselmasz (trudniące się m.in. cynkowaniem elementów stalowych), Bobrujskagromasz (produkcja maszyn rolniczych, w tym pras, wozów asenizacyjnych, rozrzutników, pras czy przyczep) i Mińska Fabryka Silników właśnie.
Jedna marka i wspólna sieć dealerów mają wzmocnić eksport maszyn
– Utworzenie holdingu umożliwi wszystkim producentom zjednoczenie się pod jedną marką, co potencjalnie zwiększy rozpoznawalność ich sprzętu na rynkach eksportowych, a biorąc pod uwagę możliwości działów projektowych obu firm, umożliwi produkcję indywidualnych typów skomplikowanego, wysoko wydajnego sprzętu – stwierdził premier Białorusi Aleksandr Turczyn.
Taka konsolidacja miałaby wzmocnić producentów wobec wyzwań rynkowych; pozwolić im m.in. na stworzenie wspólnej sieci dealerskiej, optymalizację procesów i lepszą obsługę klientów, a w rezultacie na uzyskanie lepszego bilansu ekonomicznego.‘
Sprawdź również: Rolnicy sami to zrobili. Kilka prostych wynalazków, które ułatwiają pracę
Mińska Fabryka Silników ma długą historię w technice rolniczej
Historia Mińskiej Fabryki Silników sięga 1963 roku. Wiele jej jednostek napędza ciągniki pracujące w Polsce, szczególnie MTZ-y (chociażby słynny D-240 w MTZ 82). Obecnie MMZ produkuje silniki 3-, 4- i 6-cylindrowe o mocach od 23 do 243 kW stosowane nie tylko w ciągnikach rolniczych, ale także m.in. w generatorach.
Źródło: wrp.pl
