– Siła współpracy połączona z potencjałem kobiet to niemal gwarancja sukcesu. Przed rozpoczęciem konferencji rozmawialiśmy o refleksjach, jak to dzisiaj jest z kobietami w rolnictwie, ale także na obszarach wiejskich. I tak jak kiedyś mężczyźni dominowali, bo w tym zawodzie siła mięśni była ważniejsza, to dzisiaj to się wszystko zmieniło. Dziś organizacja, wiedza i wszystkie zdolności, które posiadają kobiety są w cenie i to kobiety są już daleko przed nami mężczyznami, choć nieraz próbujemy je dogonić, ale nie zawsze nam to wychodzi – otworzył konferencję „Współpraca producentów rolnych sposobem na rozwój rolnictwa i obszarów wiejskich – Kobiety na wsi – siła współpracy” zorganizowanej przez CDR w Brwinowie Oddział w Poznaniu w imieniu swoim i ministra rolnictwa, Marcin Oszańca, dyrektor CDR w Brwinowie. Bez wątpienia polska wieś i rolnictwo ma piękne kobiece oblicze. A dane tylko to potwierdzają. Według raportu „Kobiety w rolnictwie 2025”, kobiety stanowią ok. 30% wszystkich osób pracujących w polskim rolnictwie, a odsetek ten stale rośnie. Co więcej, współczesne rolniczki to wykształcone i niezależne liderki – ponad połowa z nich posiada wykształcenie kierunkowe lub wyższe, a co piąta samodzielnie zarządza gospodarstwem.
– Od zawsze byłem mieszkańcem wsi i jestem nim nadal i całe swoje życie odkąd babcia prowadzała mnie po ścieżkach wiejskich za rękę po dzisiejsze moje bycie dziadkiem, kiedy to ja już oprowadzam wnuczkę wiązałem zawsze z kobietami. I faktem jest, że rola kobiet ewaluowała, tak jak zmieniała się wieś. A będąc 17 lat sołtysem swojej wsi, miałem ogromną satysfakcję z tego, że pierwszą rzeczą ważną dla społeczeństwa jaką zrobiłem było powołanie do życia w 2007 roku koła gospodyń wiejskich – podkreślił Jarosław Maciejewski, Wicewojewoda Wielkopolski. I właściwie można powiedzieć, że od KGW wszystko się zaczęło. Dziś – rok 2026 – oficjalnie ogłoszony jest przez Organizację Narodów Zjednoczonych (FAO) międzynarodowym rokiem rolniczek. A jak podkreśliła prowadząca konferencję Maria Sikorska, dziennikarka telewizyjna, prezeska Stowarzyszenia Liderki Innowacji, kobiety polskiej wsi z pewnością wdrażają innowacje i wiedzą jak to robić.
Kobiety z pomysłem i… pazurem!
– Okazuje się, że jeśli chodzi o grupy operacyjne to 60% członków tych grup stanowią panie, a to tylko jeden z dowodów na to, jak inspirujące pomysły mają kobiety polskiej wsi – zwróciła uwagę. A już w szczególności pomysły na siebie. Wśród uczestniczek były rolniczki, o których niejednokrotnie mogliście przeczytać na naszych łamach i bez wątpienia ich historie są bardzo inspirujące i godne naśladowania. A oto kilka przykładów.
Lidia Moroń-Morawska – porzuciła etat w służbie zdrowia by zostać… pszczelarką! Założyła pasiekę ekologiczną, która była jednocześnie pierwszą pasieką ekologiczną w Małopolsce, ale też pierwszą w Polsce założoną i prowadzoną przez kobietę. Jej aktywność została doceniona na szczeblu unijnym. Została jedną z pięciu finalistek prestiżowej Nagrody za Innowacyjność dla Rolniczek COPA-COGECA 2025.
Monika Przychodzka z województwa kujawsko-pomorskiego nie tylko prowadzi przyzagrodową serowarnię MonSer, ale także postawiła wspólnie z mężem na innowacyjną oborę. Ale to nie wszystko. Skrzyknęła i namówiła na współpracę w grupie kilku rolników. Dziś jest prezeską grupy prodencentów mleka „Qjawskie Mleko”. Laureatka konkursu Rolnik Roku 2022.
Beata Pleśnierowicz – rolniczka z woj. łódzkiego, która wraz z mężem Dominikiem wprowadziła eksperymentalnie innowacyjny sposób żywienia opasów – na sucho. Wyniki przerosły ich oczekiwania. Dziś w ramach rolniczego handlu detalicznego sprzedają wołowinę najwyższej jakości.
Wyjątkowe wydarzenie, w wyjątkowym miejscu
Konferencja odbyła się w Folwarku Wąsowo. Jeszcze trzy dekady temu był tam PGR. Dziś jest to miejsce, w którym ekologiczne przetwory spotykają się z kraftowym piwem, artystycznym designem i klimatem slow life. Jaka jest historia tego miejsca? Już niebawem przeczytacie na łamach czerwcowego wydania top agrar Polska!
