StoryEditor

Pierwszy zabieg fungicydowy podstawą skutecznej ochrony

Fundamentem pełnej i najskuteczniejszej ochrony fungicydowej zbóż jest pierwszy zabieg fungicydowy  – wykonany w terminie T1 – podkreślał podczas seminarium w Jastkowie dr Zbigniew Boniek z BASF.
08.01.2019., 15:01h
Celem pierwszego zabiegu fungicydowego jest ochrona zbóż przede wszystkim przed chorobami podstawy źdźbła oraz chorobami liści, takimi jak mączniak prawdziwy, septorioza liści czy brunatna plamistość liści. Dobra kondycja roślin w terminie stosowania pierwszego zabiegu jest podstawą do wytworzenia prze rośliny zdrowych źdźbeł kłosonośnych. Te determinują natomiast powstanie zdrowych kłosów ora ziarniaków, które oczywiście też warto chronić, jeśli jest taka potrzeba. Jak podkreślał prelegent w pierwszym zabiegu idealnie sprawdzą się morfoliny oraz triazole. BASF poleca w tym terminie preparat Capalo 337,5 SE.

– Zabieg T2 powinien zapewnić nam trzymanie dłużej przy życiu niższych liści, leczyć występujące już porażenia, które nie zostało zlikwidowane w zabiegu T1, zapewnić ochronę górnych trzech liści odpowiedzialnych za plon oraz utrzymać w dobrej kondycji dolne liście – mówił dr Zbigniew Boniek. W terminie T2 ograniczamy przede wszystkim septoriozę liści, brunatną plamistość czy rdze. Do tego zabiegu BASF poleca preparat Adexar Plus zawierający karboksyamid i triazol, który dzięki temu ma nie tylko działanie zapobiegawcze, ale także interwencyjne.

– Kłos to ostatni organ, który musimy ochronić. Zagrożeniem są przede wszystkim fuzarioza i septorioza plew. Pamiętajmy, że choroby mogą występować zarówno na plewach zewnętrznych, jak i wewnętrznych, zatem także tam substancja powinna dotrzeć – mówił dr Boniek. Takim działaniem ma się odznaczać preparat Osiris, którego formulacja ma zapewniać dobre zwilżanie chronionego organu i tym samym lepszą skuteczność ograniczania chorób, także chorób czerniowych. Najlepszy, sugerowany termin zastosowania tego preparatu w przypadku pszenicy to faza kwitnienia.

Do ekonomiczniejszych programów ochrony BASF poleca preparat Priaxor. W przypadku jęczmienia jarego preparatem pozwalającym uniknąć pierwszego zabiegu nalistnego jest Systiva. Warto jednak przy jej stosowaniu pamiętać, że nie jest to typowa zaprawa nasienna, bo nie ogranicza występowania chorób odnasiennych i odglebowych. Dodać do niej zatem warto typową zaprawę nasienną. jd

fot. Daleszyński
Jacek Daleszyński
Autor Artykułu:Jacek Daleszyński

Jacek Daleszyński – dziennikarz i redaktor zajmujący się agrotechniką i uprawą roślin rolniczych. Specjalizuje się w ochronie roślin, przede wszystkim fungicydowej i herbicydowej zbóż oraz buraka cukrowego. Pozostałe obszary jego zawodowej działalności to także odżywianie nalistne roślin oraz uprawa gleby ze szczególnym uwzględnieniem odpowiedniego dbania o strukturę gleby, zarówno w uprawie bezorkowej, jak i orkowej. Od 2012 roku jest autorem dziesiątek tekstów i reportaży o tej tematyce publikowanych głównie w miesięczniku top agrar Polska i na portalu topagrar.pl.
W pracy codziennej opiera się nie tylko na własnym doświadczeniu, ale też na opracowaniach eksperckich oraz naukowych. Kontakty z instytucjami naukowymi i rolniczymi uczelniami wyższymi jest nieodzownym elementem w pozyskiwaniu najnowszej wiedzy z zakresu agronomii. Współorganizator i prowadzący wydarzenia dla rolników, m.in. Forum Rolników i Agrobiznesu, seminariów buraczanego czy uprawowych.
Od zawsze związany z rolnictwem. Pochodzi z gospodarstwa, które prowadzi do dziś, dlatego też z Czytelnikami może dzielić się wiedzą zdobytą nie tylko w źródłach zewnętrznych, ale też na własnych polach.
Obszary specjalizacji: ochrona roślin, stosowanie fungicydów i herbicydów w zbożach i buraku cukrowym, agrotechnika i uprawa gleby.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
18. maj 2026 20:00