StoryEditorPrawo łowieckie: co robić w oczekiwaniu na nowe przepisy?
Prace nad nowelizacją prawa łowieckiego nadal się ślimaczą i chyba nikt już nie wierzy w to, że w tym sezonie polowym uda się je zakończyć. A dzika zwierzyna nie czeka na nowe przepisy, tylko panoszy się na polach.
Co w takiej sytuacji mogą zrobić rolnicy? Radzić sobie samodzielnie z wykorzystaniem dostępnych środków i możliwości, bo na pomoc kół łowieckich w walce ze zwierzyną łowną w wielu obwodach łowieckich często nie można liczyć.
- Grodzenie pól – to spora inwestycja, ale często dająca wymierne efekty. Ogrodzenia mogą być trwałe (z drewnianymi lub metalowymi słupkami) lub sezonowe (słupki plastikowe). W obu przypadkach potrzebne są setki lub tysiące metrów bieżących drutu, podłączonego do napięcia pobieranego z akumulatora samochodowego.
- Odstraszanie zwierzyny – to temat rzeka. Pisaliśmy już kilkukrotnie o różnych sposobach na przeganianie leśnych intruzów z pól, ale zebraliśmy najpopularniejsze z nich w jednym zestawieniu:
- armatki hukowe - w rurze PCV o średnicy 100 mm montuje się gruby lont, o którego poprzywieszane są petardy. Podpalając lont sprawiamy, że co kilkanaście lub kilkadziesiąt minut jedna z petard odpalana jest od lontu i wybucha płosząc zwierzynę.
- butelki z zapachami innych zwierząt – na polu rozstawia się kijki do których przywiązuje się plastikową butelkę, do której wkłada się kawałek chusteczki higienicznej lub ligniny. W butelce robimy kilka małych otworów i na chusteczkę wstrzykujemy kilka mililitrów specjalnego preparatu, który zawiera zapachy naturalnych szkodników dzikich zwierząt (wilka, niedźwiedzia, rysia) lub zagrożeń dla zwierząt (zapach spalonego lasu),
- worki foliowe i stara odzież porozwieszane na palikach,
- ludzkie włosy lub kawałki mydła,
- zaprawianie nasion kukurydzy, także z dodatkiem papryczki chilli,

Autor Artykułu:Bartłomiej Czekała Bartłomiej Czekała - redaktor specjalizujący się w mediach cyfrowych. Od 17 lat tworzy głównie treści dedykowane na portale rolnicze i media społecznościowe (artykuły, filmy, podcasty) w tematyce dotyczącej prawa i finansów w rolnictwie , zarządzania gospodarstwem rolnym, Wspólnej Polityki Rolnej a także uprawy roślin. Przez cały swój okres pracy w zawodzie związany z top agrar Polska. Najpierw jako współpracownik redakcji (2009 - 2013), potem redaktor strony internetowej (2013 - 2017), następnie jako szef newsroomu top agrar Polska Online (2017 - 2020) i redaktor naczelny portalu topagrar.pl (2021-2024). W latach 2019 - 2020 pełnił także funkcję zastępy redaktora naczelnego magazynu top agrar Polska. Od 2021 roku zaangażowany w tworzenie rozwiązań cyfrowych w mediach rolniczych oraz zarządzanie zespołem redagującym treści cyfrowe najpierw jako szef działu PWR Online (2021 - 2024) a od 2024 roku jako dyrektor ds. rozwoju cyfrowego i produktów cyfrowych w AgroHorti Media. Zajmuje się także prowadzeniem konferencji, webinariów i debat branżowych. Z rolnictwem związany od dziecka, urodził się w rodzinie o wielopokoleniowych tradycjach rolniczych. Poza praca w mediach rolniczych od 2004 roku współprowadzi rodzinne gospodarstwo rolne wyspecjalizowane w produkcji roślinnej. Posiada wykształcenie średnie rolnicze i wyższe magisterskie - jest absolwentem kierunku Filologia Polska na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu w zakresie specjalności dziennikarskiej i nauczycielskiej. Ukończył także studia podyplomowe na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu "Integracja europejska: Agrobiznes i obszary wiejskie". W latach 2006 - 2013 pracował także jako nauczyciel w Zespole Szkół Rolnicze Centrum Kształcenia Ustawicznego w Trzciance. W 2012 roku został odznaczony medalem "Zasłużony dla rolnictwa" przyznanym przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. O rolnictwie stara się mówić i pisać praktycznie w różnych formach dziennikarskich dopasowanych do czytelnika w każdym kanale komunikacji AgroHorti Media.
Kontakt: [email protected]
LinkedIn: https://www.linkedin.com/in/bart%C5%82omiej-czeka%C5%82a-402865173/ Pozostałe artykuły tego autora