Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.pl
Jesteś w strefie Premium
Strona główna>Artykuły>Prawo>Aktualności>

Czego żądają Sadownicy? – oto lista postulatów

Obrazek

Związek Sadowników przedstawił ministerstwu rolnictwa listę żądań. Wśród nich między innymi powstanie powszechnego systemu ubezpieczeń rolnych oraz wprowadzenie umów kontraktacyjnych. Ale także odebranie GUS-owi kompetencji w zakresie szacowania zbiorów i liczenia rolniczych dochodów.

wk24 września 2019, 10:11

Lista postulatów przedstawionych przez Związek Sadowników jest bardzo długa i liczy kilkanaście pozycji. Po pierwsze żądają oni wprowadzenia obowiązkowej umowy kontraktacyjnej, która powinna łączyć producenta z przetwórcą, a nie producenta i punkt skupu. Punkt skupu jest bowiem jedynie dysponentem towaru na kilka godzin i nie ma możliwości oddziaływania na cenę i na rynek.

Po drugie ZS RP domaga się rewolucji w ubezpieczeniach rolnych. Powinien powstać całkiem nowy system ubezpieczeń klęskowych, który będzie niezależny od firm ubezpieczeniowych. System powinien objąć w uprawach każdą klęskę, powinien być pakietowy, powszechny, obowiązkowy, a przez to tani. Zdaniem sadowników w obecnym systemie ubezpiecza się jedną klęskę i płaci krocie, a jednocześnie od wielu klęsk w ogóle nie ma ubezpieczeń (np. susza). Postulowany system odciążyłby budżet państwa, gdyż nie trzeba byłoby wypłacać rekompensat np. po klęsce suszy. Sadownicy zwracają też na problem z wodą.
- Fundusze na walkę z suszą powinny być priorytetem, gdyż dotyka to produkcji żywności i energetyki. Musi być to wszystko uruchomione teraz i natychmiast. Opłaty za operaty wodnoprawne, pozwolenia na wykopanie studni itd. powinny być zredukowane do symbolicznych opłat! - czytamy w liście ZS RP.

Kolejna sprawa to terminy wysiewu nawozów mineralnych i obornika. W związku z panującą od kilku lat suszą, sadownicy postulują wydłużenie terminu stosowania nawozów i obornika dopóki gleba nie zamarznie. Jednocześnie o tym terminie nie może decydować urzędnik zza biurka, tylko warunki w pol. Gdy sadownik po wykarczowaniu sadu po zbiorach w listopadzie chce zastosować obornik, to według prawa nie może tego zrobić.

Związek Sadowników postuluje także o odebranie GUS-owi możliwości szacowania zbiorów owoców i warzyw, gdyż nigdy nie były one trafne, a często nawet szkodliwe.
- Nie wiemy czym kieruje się GUS szacując zbiory np. jabłek. Nie znamy ani organizacji sadowniczych, ani sadowników z którymi konsultowano by się w tym temacie. Szacunki trzeba przenieść do Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, który to po konsultacjach z producentami, grupami i organizacjami producenckimi podawałby rzetelne prognozy zbiorów - napisano w postulatach ZS RP. Pod adresem GUS padają zresztą jeszcze inne zarzuty dotyczące kompletnie nietrafnych danych o dochodach rolniczych, które w ostatnich latach wzrosły o prawie 100% ( z około 1700zł/ha do około 3400zł z ha). W efekcie wiele dzieci rolników nie dostały stypendiów, albo miały je obniżone.

Sadownicy żądają także maksymalnego ułatwienia i uproszczenia wszystkie procedur związanych z zatrudnianiem pracowników sezonowych. Żądają zwiększenia zatrudnienia w konsultach, aby nie dochodziło do spiętrzenia ilości wniosków od obcokrajowców oraz bardziej wyrozumiałego traktowania Ukraińców, którzy przyjeżdżają do pracy w Polsce. W ubiegłym roku Straż Graniczna nie potrafiła wytłumaczyć powodów cofania Ukraińców, a jedyny jaki wymieniał to „ochrona przed terroryzmem”.

Ogromnym problemem jest nadmierny import produktów rolnych z krajów z poza Unii Europejskiej a zwłaszcza Ukrainy i Serbii.
- W ubiegłym roku Związek postulował o zaostrzenie kontroli tych produktów. Proponowaliśmy pobieranie prób z każdego tira czy koncentratu, czy mrożonki, na koszt importera, a jeżeli wykryte zostaną niedozwolone w UE substancje – utylizacja na koszt tego importera. Pytamy co się dzieje z tymi kontrolami?! - napisał w piśmie do MRiRW Związek Sadowników RP, który jednocześnie twierdzi, że nakłanianie przez polskie MSZ innych krajów do poparcia wniosku o przedłużenie sankcji nałożonych na Federacje Rosyjską, jest działaniem na szkodę polskiego rolnictwa. Zdaniem sadowników powinny być podjęte rozmowy ze stroną rosyjską na temat przywrócenia handlu. I nieprawdą jest, że Rosja może być samowystarczalna jeśli chodzi o produkcję owoców.


Sadownicy wyrażają także niepokój co do wysokości cen prądu w przyszłym roku oraz postulują:

  • uruchomienie specjalnej linię z PROW na odbudowę plantacji i gospodarstw ( w stylu dawnego „działania 126”),
  • zmniejszenie akcyzy na cydr,
  • umożliwienie młodym rolnikom, którzy biorą dofinansowanie, wykonywanie dodatkowej pracy np. na umowę o dzieło, umowę zlecenie czy umowę o pracę,
  • zagazowanie mediów publicznych w promocję owoców
  • rozpoczęcie szeroko zakrojonej walki ze szkodnikiem Tarcznikiem niszczycielem, który niszczy sady w województwie lubelskim oraz innych regionach kraju. wk

Ważne Tematy

Ważne Tematy

Ważne Tematy