Dla wielu gospodarstw oznacza to zupełnie nową rzeczywistość – więcej kontroli, większą odpowiedzialność i realne ryzyko sankcji.
EUDR w praktyce – od idei do obowiązku
Rozporządzenie EUDR (ang. European Union Deforestation Regulation) zostało stworzone jako odpowiedź Unii Europejskiej na problem globalnego wylesiania. W założeniu ma ono wyeliminować z rynku produkty, których produkcja przyczynia się do degradacji lasów.
W praktyce oznacza to, że towary takie jak wołowina, soja czy kakao nie będą mogły trafiać do obrotu, jeśli nie zostanie wykazane ich tzw. czyste pochodzenie.
Nowością nie jest sam cel, ale sposób jego realizacji. Regulacja wprowadza obowiązek wykazania zgodności produktu z przepisami środowiskowymi oraz potwierdzenia, że nie pochodzi on z terenów wylesionych. Każdy podmiot uczestniczący w łańcuchu dostaw musi być w stanie to udowodnić poprzez odpowiednią dokumentację i procedury należytej staranności.
System kontroli zamiast nowych obowiązków
Projekt ustawy wdrażającej EUDR w Polsce nie rozszerza katalogu obowiązków, ale tworzy mechanizm ich egzekwowania. To istotna różnica, ponieważ oznacza, że ciężar zmian nie polega na nowych przepisach "na papierze", lecz na realnym nadzorze nad ich przestrzeganiem.
W praktyce kontrolą zostaną objęte różne segmenty produkcji rolnej i przetwórstwa. W zależności od rodzaju towaru działania będą prowadzić m.in. inspekcje weterynaryjne, jakości handlowej czy ochrony środowiska.
System kontroli ma być oparty zarówno na planach rocznych, jak i działaniach interwencyjnych podejmowanych w przypadku podejrzeń naruszeń.
Nowym elementem, który może być szczególnie odczuwalny dla rynku, jest obowiązek powiązania każdej transakcji z numerem referencyjnym oświadczenia należytej staranności. Uwaga! Dokument ten stanie się warunkiem dopuszczenia produktu do obrotu. W praktyce brak numeru może oznaczać, że towar nie zostanie sprzedany lub wyeksportowany.
Z projektem ustawy można zapoznać się tutaj.
Blok krajów Mercosur gotowy od dawna
Jacek Strzelecki, były prezes Związku Polskie Mięso, a dziś analityk rynków rolno-spożywczych przypomina, że przygotowanie projektu ustawy trwało 2 lata. – W przypadku bydła i produktów wołowych organami właściwymi do kontroli będą powiatowi lekarze weterynarii oraz główny lekarz weterynarii – wyjaśnia.
Ekspert podkreśla, że ciekawostką jest fakt, że kraje strefy Mercosur od ponad roku są gotowe do handlu w oparciu o procedurę EUDR.
– Publikacja projektu wskazuje, że rozporządzenie faktycznie zacznie obowiązywać od 30 grudnia 2026 r., jeśli zostanie w terminie uchwalone – zaznacza Strzelecki.
Od pola do rynku – rosnąca rola dokumentacji
Największa zmiana dla rolników nie polega na zakazach, lecz na konieczności udokumentowania całego procesu produkcji. Procedura należytej staranności obejmuje zbieranie danych o pochodzeniu surowca, ocenę ryzyka oraz działania ograniczające potencjalne nieprawidłowości.
W praktyce oznacza to, że nawet jeśli gospodarstwo prowadzi produkcję zgodnie z zasadami, brak odpowiednich danych może stać się problemem. W łańcuchu dostaw pojawi się więc presja na dokładniejsze rejestrowanie informacji, a także na przekazywanie ich kolejnym podmiotom – od rolnika po eksportera.
Pewnym ułatwieniem może być udział instytucji publicznych. W przypadku bydła przewidziano możliwość składania oświadczeń przez ARiMR w imieniu rolników, za ich zgodą. Nie zmienia to jednak faktu, że odpowiedzialność za zgodność danych pozostaje po stronie producenta.
Kontrole, decyzje i realne konsekwencje
Projekt ustawy wyraźnie pokazuje, że EUDR nie będzie regulacją martwą, jak część obowiązujących dziś przepisów.
Organy kontrolne zyskują szerokie uprawnienia, w tym możliwość podejmowania natychmiastowych działań. W sytuacji podejrzenia naruszeń możliwe będzie zatrzymanie towaru lub wstrzymanie jego sprzedaży jeszcze przed zakończeniem postępowania.
Dodatkowo system kontroli obejmie również granice. Brak odpowiednich dokumentów może skutkować odmową dopuszczenia towaru do obrotu lub jego wywozu. To szczególnie istotne dla firm działających na rynkach zagranicznych.
Istotnym, choć rzadziej podkreślanym elementem, jest możliwość przeniesienia kosztów kontroli na przedsiębiorcę. Jeżeli zostaną stwierdzone nieprawidłowości, podmiot może zostać zobowiązany do pokrycia kosztów działań organów.
Największe ryzyko: sankcje i utrata rynku
System kar przewidziany w projekcie jest szeroki i dotkliwy. Obejmuje nie tylko grzywny czy administracyjne kary pieniężne, ale również środki o znacznie poważniejszych konsekwencjach gospodarczych.
W skrajnych przypadkach możliwe będzie wstrzymanie działalności, zakaz wprowadzania produktów do obrotu czy utrata dostępu do wsparcia publicznego.
Dla wielu gospodarstw jeszcze większym zagrożeniem niż same kary może być utrata kontrahentów. Podmioty skupujące i przetwórcze, chcąc uniknąć ryzyka, będą preferować dostawców spełniających wszystkie wymogi formalne. To może prowadzić do stopniowego wypychania z rynku tych producentów, którzy nie dostosują się do nowych zasad.
Nowa rzeczywistość dla rolnictwa
EUDR wpisuje się w szerszy trend zaostrzania regulacji środowiskowych w Unii Europejskiej. Z jednej strony ma chronić rynek przed nieuczciwą konkurencją z krajów o niższych standardach, z drugiej – wymusza zmianę sposobu funkcjonowania gospodarstw i firm rolno-spożywczych.
W praktyce oznacza to przejście od modelu opartego wyłącznie na produkcji do modelu, w którym równie ważna staje się dokumentacja, transparentność i zarządzanie ryzykiem.
Kto się dostosuje, ten zostanie na rynku
Dla rolników EUDR nie jest jedynie kolejnym przepisem, lecz całkowitą zmianą logiki działania rynku. Produkcja zgodna z zasadami to dziś za mało – konieczne będzie jej udowodnienie.
Najbliższe miesiące pokażą, które gospodarstwa i firmy najszybciej dostosują się do nowych realiów. Jedno jest jednak pewne: w systemie EUDR największym ryzykiem nie jest brak produkcji, lecz brak dokumentów.
Twoje gospodarstwo jest gotowe na EUDR?
Kluczowe pytania dotyczą następujących zagadnień:
– Czy masz dane o pochodzeniu produkcji (np. działki, lokalizacja)?
– Czy możesz przekazać te dane odbiorcy?
– Czy współpracujesz z podmiotem, który wdraża EUDR?
– Czy Twoja dokumentacja jest uporządkowana i dostępna?
– Czy wiesz, kto składa oświadczenie należytej staranności?
Jeśli na jedno lub kilka pytań odpowiedź brzmi negatywnie – ryzyko problemów rośnie.
Krzysztof Zacharuk
