Strategiczne znaczenie zasobów glebowych w polityce UE
Z wystąpienia dyrektora Diego Canga Fano przed Komisją Rolnictwa i Rozwoju Wsi Parlamentu Europejskiego wynika, że Komisja Europejska przesuwa ciężar dyskusji z czystej ochrony środowiska na bezpieczeństwo systemowe, wiążąc jakość próchnicy z odpornością na kryzysy geopolityczne i klimatyczne.
– „Zdrowa gleba to podstawa naszego rolnictwa. Dzisiaj i w przyszłości gleba to nie tylko temat polityczny, to fundament i podwaliny rolnictwa i systemu żywnościowego. Gleba wspiera bioróżnorodność, odporność na zmiany klimatyczne czy wspiera systemy wodne. Gleby to jedno z wielkich wyzwań – wraz z rakiem, czystą wodą, dostosowaniem do zmian klimatycznych czy trwałym rozwojem miast. To ma kluczowe znaczenie dla przyszłości Unii”.
Diagnoza stanu gruntów
Glebą w Unii Europejskiej należy się zająć, i to pilnie. Canga Fano wskazał na alarmujące dane, uzasadniające potrzebę interwencji w ramach tzw. „Misji Gleba”.
– „Według szacunków Komisji ponad 60% gleb w Unii to obszary zdegradowane albo sytuacje ryzyka. Mamy ekstremalne wydarzenia pogodowe, to oznacza destabilizację gleb. Tu też chodzi o niestabilność geopolityczną, na którą rolnicy są również narażeni – przykładem jest bezpieczeństwo dostaw nawozów. Obszary wiejskie to 40% obszaru Unii. Rolnicy są kustoszami tych gleb. Zatem regeneracja zdrowia gleb to priorytet dla rolnictwa i dla komisji. Z tego powodu WPR alokuje ponad 40 mld euro na poprawę jakości gleb” – mówił Canga Fano.
„Żywe Laboratoria” jako narzędzie implementacji
Kluczowym elementem strategii Komisji jest program „Living Labs” (Żywe Laboratoria), który ma na celu testowanie rozwiązań proglebowych w rzeczywistych warunkach polowych. Do tej pory na ten cel wyasygnowano 469 milionów euro w ramach programu Horyzont Europa. W laboratoriach tych, w warunkach terenowych przy udziale naukowców, testuje się rozwiązania praktycznie poprawiające jakość gleby.
– „Mamy trzy ambitne cele. Po pierwsze, podniesienie świadomości na temat gleby i zdrowia gleby. Po drugie, więcej wiedzy i lepszych praktyk. I po trzecie, wyższa absorpcja trwałych praktyk na poziomie lokalnym. Ale żeby je zrealizować, potrzebujemy zaangażowania interesariuszy na poziomie lokalnym” – wyjaśniał ekspert DG AGRI.
Obecnie działa w UE 45 „Żywych laboratoriów” – jedno z nich w Polsce w okolicach Grójca, gdzie projekt jest zarządzany przez SGGW. Celem jest zorganizowanie 100 takich laboratoriów.
Kontrowersje wokół definicji i gromadzenia danych
Posłowie zasiadający w komisji AGRI zgodzili się z DG AGRI co do zasady – jakość gleb trzeba poprawiać. Poddali jednak w wątpliwość metodologię oraz możliwości finansowania projektu.
Koordynator frakcji EPP Herbert Dorfmann (Włochy) wykazał, że nie ma precyzyjnych definicji, które pozwalałyby na obiektywne zakwalifikowanie danej powierzchni jako „zdegradowanej”.
– „O czym tutaj mówimy? Czy mówimy o glebie wykorzystywanej przez rolników? Czy o glebie wykorzystywanej do gospodarki leśnej? Czy mówimy o glebie w miastach? Rzuca się tutaj danymi liczbowymi, że 60% gleby w Europie to gleba niezdrowa. Gleba leśna stanowi 40% lasów w Europie – więc co w tym kontekście oznacza niezdrowa gleba? W rolnictwie 30% powierzchni rolnej w Europie to tereny łąk, tereny zielone – trudno mi sobie wyobrazić łąkę, gdzie gleba mogłaby być niezdrowa”.
Dorfmann powiedział również, że największe zniszczenia gleby w Europie powodują budowy autostrad, domów i innych budynków – ale nad tym nikt się nie zastanawia.
Rola hodowli w regeneracji gruntów
Koordynator frakcji PfE Gilles Pennelle (Francja) ujął się za rolnikami, mówiąc, że „jeśli ktoś zna się na glebie, to z pewnością rolnik, który troszczy się o glebę w codziennej pracy”.
– „Od początku istnienia rolnictwa rolnicy wiedzą, że o glebę trzeba się troszczyć, trzeba ją odżywiać, trzeba ją nawadniać. Zdrowie gleby oczywiście jest absolutnie kluczowe i w naszej komisji kiedyś powinniśmy wreszcie pokusić się o refleksje na temat właśnie irygacji, na temat nawadniania. Trzeba też powiedzieć wyraźnie, że także hodowla jest gwarancją dobrego zdrowia gleby i nie można ograniczać możliwości hodowli tylko dlatego, że rzekomo ma to korzystny wpływ na dobrostan gleby”.
Postulat redukcji nawozów mineralnych
Koordynator Zielonych Tilly Metz (Luksemburg) stwierdziła, że najpoważniejszym zagrożeniem dla gleby są „syntetyczne dodatki w nawozach” i rolnictwo intensywne. Natomiast koordynatorka S&D Maria Noichl (Niemcy) powiedziała, że choć Komisja deklaruje „misję gleba”, jednocześnie nie zapewnia stuprocentowej odrębności finansowania rolnictwa z budżetu WPR.
– „Z jednej strony mówimy o tym, że gleba to wielka misja Europy, a z drugiej strony nie ma stuprocentowego finansowania z WPR-u, tylko jest finansowanie w ramach współfinansowania razem z państwami członkowskimi. No a co będzie, jeżeli państwa członkowskie nie będą miały pieniędzy na to? Druga kwestia, całkiem jasna, monitorowanie gleby. No tutaj też wylądowaliśmy na własnych czterech literach, że tak to określę, więc co z tym dalej? I kolejna, trzecia kwestia: Nie jestem lekarką, ale kwestia raka to osobna rzecz, a gleba, klimat i woda to inna kwestia. I czy te wszystkie misje są tutaj jakoś połączone, czy tylko po prostu ustawione obok siebie?”
Finansowanie: „Puste kieszenie Mikołaja”
Lewicowy poseł Luke Flanagan, koordynator frakcji, zwrócił uwagę na fakt, że koszt działań podejmowanych przez Brukselę znów będzie ponosił rolnik.
– „Ja sprzeciwiam się temu, by narzucać te przepisy, nie dając nikomu pieniędzy, by to realizować w praktyce. Jesteśmy w sytuacji, gdzie mamy coraz mniej pieniędzy na rolnictwo. Teraz wszystko idzie głównie na zbrojenia i na maszyny, które niszczą życie, a nie przeznaczamy żadnych środków na promowanie życia poprzez rolnictwo. Trzeba po prostu mieć pieniądze, by zachęcać ludzi, by przeprowadzali te działania, które tutaj promujemy, bez pieniędzy nie jesteśmy w stanie nic zrealizować. Oczywiście możemy sobie pisać listy do Mikołaja, ale jak Mikołaj ma puste kieszenie, to skończy się na wielkim rozczarowaniu”.
Gleby nie zastąpi się tak, jak zepsutego traktora
Prowadzący obrady wiceprzewodniczący AGRI Daniel Buda (EPP/Rumunia) podsumowując debatę zwrócił uwagę na to, że wszyscy zdają sobie sprawę ze znaczenia jakości gleby. Szczególnie wiedzą o tym rolnicy, jednak rolnikom muszą pomóc naukowcy.
– „Rolnicy wiedzą, że oni potrzebują wysokiej jakości gleby. Zepsuty traktor można wymienić, gleby nie. Ale rolnicy pracują 24 godziny na dobę – nie mają czasu, by analizować, jak ograniczyć zasolenie gleby. Więc to my musimy im dostarczyć informacji, by wykorzystali je w swoich gospodarstwach. Rolnicy potrzebują tych informacji, by zapewnić trwałość swoich gospodarstw, ale też by zapewnić utrzymanie tego bogactwa dla przyszłych pokoleń”.
W tym kontekście wiceprzewodniczący AGRI zadeklarował gotowość współpracy COMAGRI z DG AGRI na rzecz „Misji Gleba”.
Konkluzje i dalsze kroki Komisji
Dyrektor Diego Canga Fano na zakończenie dyskusji odpowiedział posłom.
– „Pan Dorfmann, już nieobecny na sali, pytał o to, o jakie gleby chodzi. Wskaźnik 60% dotyczy wszystkich gleb rolnych, ale jeśli wziąć pod uwagę także inne rodzaje gleb, liczy są jeszcze gorsze. Pan Pennelle – tak, zgadzam się, trzeba ufać rolnikom. Współpracujemy z rolnikami, to nie są badania czysto akademickie. Pan Flanagan – mamy pieniądze na te projekty, proszę nam pomóc dobrze je wydać”.
Przedstawiciel Komisji na zakończenie jeszcze raz zaapelował do posłów, aby wsparli inicjatywę poprawy jakości gleb w swoich krajach. Od zaangażowania rolników, a także od decyzji polityków w sprawie pieniędzy przeznaczonych na ten program, zależy powodzenie „Misji Gleba”.
Albert Katana
na podstawie transmisji posiedzenia Komisji Rolnictwa Parlamentu Europejskiego
