Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.plZaloguj
Strona główna>Artykuły>Prawo>Aktualności>

Lekarze weterynarii mówią: Dość tego. Będzie protest!

Obrazek

Zaledwie 13 tys. gospodarstw utrzymujących świnie zostało skontrolowanych pod kątem przestrzegania obowiązkowych zasad bioasekuracji. W efekcie w tym tempie takie mogą potrwać nawet 7 lat. Tymczasem pracownicy Inspekcji Weterynaryjnej zapowiadają, że 22 września wezmą udział w Warszawie w manifestacji organizowanej przez Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych.

wk19 września 2018, 08:55
Płace w Inspekcji Weterynaryjnej, podobnie jak w całej budżetówce, nie były podnoszone od wielu lat. W efekcie Inspekcja boryka się z problem odpływu wykształconych kadr. Z pracy odchodzą do sektora prywatnego doświadczeni pracownicy, a młodzi adepci Wydziałów Medycyny Weterynaryjnej nie chcą nawet słyszeć o pracy za 2,5 tys. brutto. - Będziemy protestować przeciwko niskim płacom w sferze budżetowej. Wszyscy zgodzimy się, że nasze zarobki są skrajnie niskie wobec odpowiedzialności, jaka leży na naszych barkach, ogromu zadań, z którymi na co dzień się mierzymy oraz trudu, jaki wkładamy w wykonywanie powierzonej nam pracy. Wiemy już jak trudno jest sprawić, by nasze wynagrodzenia mogły wreszcie wzrosnąć. Pisma, spotkania, rozmowy, protesty – wszystko to było, ale potrzeba następnych działań. Bez pokazywania naszej dezaprobaty, bez nieustannego podkreślania, że nie zgadzamy się z takimi zarobkami nie będzie argumentów do podejmowania kolejnych starań o podwyżki – mówi Sara Meskel z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Inspekcji Weterynaryjnej.

O skali problemu najlepiej świadczą kłopoty z pozyskaniem nowych pracowników. Tylko nieco ponad 30% przeprowadzonych naborów na stanowiska w Inspekcji Weterynaryjnej zakończyły się podpisaniem umowy. W 50% przypadków nie wpłynęła ani jedna aplikacja!!!

Sprawa jest o tyle poważna, że przed Inspekcją Weterynaryjną stoi teraz poważne wyzwanie w postaci zwalczania afrykańskiego pomoru świń. Resort rolnictwa zobligował inspektorów do sprawdzenia wszystkich gospodarstw utrzymujących trzodę chlewną w kraju pod kątem przestrzegania obowiązkowych zasad bioasekuracji. Do odwiedzenia jest ok. 230 tys. rolników. Niestety braki kadrowe powodują, że Inspekcja Weterynaryjna do tej pory odwiedziła nieco ponad 13 tys. gospodarstw. – W tym tempie kontrole bioasekuracyjne mogą potrwać nawet 7 lat. Problem w tym, że wirus ASF  nie będzie tyle czekał – mówi Jacek Łukaszewicz prezes Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej.

Szacuje się, że od razu pracę powinno rozpocząć w Inspekcji Weterynaryjnej ok. 500 lekarzy. Tymczasem resort rolnictwa zapewnił ostatnio 63 dodatkowe etaty do powiatowych inspektoratów weterynarii na ścianie wschodniej. – Zwracam uwagę, że same etaty ASF nie zwalczą. Do tego potrzebni są wykształceni ludzie na tych etatach. Tymczasem chętnych jak na razie nie widać, bo Inspekcja Weterynaryjna cierpi na sporą liczbę wakatów – podsumowuje J. Łukaszewicz.

Kontrole spełniania zasad bioasekuracji ruszyły w kwietniu. Resort rolnictwa planuje zrealizować je w 4 lata.  wk

Ważne Tematy